
Źródło obrazu: Aston Martin
Akcje Aston Martin (LSE: AML) były słabą inwestycją. Podczas gdy w 2026 r. akcje innych spółek FTSE wzrosły, cena akcji producenta luksusowych samochodów gwałtownie spadła.
O jakiej złej inwestycji mówimy? A oto, ile jest obecnie warte 5000 funtów zainwestowanych w firmę na początku roku.
Cena akcji stoi do góry nogami
Pierwszego dnia notowań 2026 r. (2 stycznia) akcje Aston Martina zakończyły dzień ceną 64,55 pensów. Załóżmy, że inwestor zainwestował 5000 funtów w producenta samochodów po tej cenie. Dziś te 5000 funtów byłoby warte około 2900 funtów, ponieważ cena akcji wynosi obecnie 37,4 pensów, czyli około 42% mniej niż cena zamknięcia z 2 stycznia.
Problemy pod maską
Co poszło nie tak w 2026 roku? Cóż, na początek wyniki za 2025 rok były fatalne. W tym roku przychody spadły o 21% rok do roku do 1258 mln funtów, a straty operacyjne wzrosły do 259,2 mln funtów z 99,5 mln funtów rok wcześniej.
Jednym z czynników stojących za słabymi wynikami w 2025 r. był „bardzo słaby” popyt w Chinach. Kolejnym były cła amerykańskie.
„Bezprecedensowa sytuacja niepewności geopolitycznej i presji makroekonomicznej, w tym podwyższone cła w Stanach Zjednoczonych i Chinach, zaważyły na naszych wynikach i zdolności do skutecznej realizacji naszych planów”.
Adrian Hallmark, dyrektor generalny Astona Martina
Niepewność gospodarcza przesłania horyzont
Ostatnia zmienność na rynku (wynikająca z niepewności gospodarczej) nie pomogła akcjom. Na niestabilnym rynku inwestorzy skłaniają się ku stabilnym spółkom typu blue chip, które stale generują zyski i mają mocne bilanse.
Aston Martin jest jak najdalej od tego typu akcji. Jej bilans jest obciążony długiem netto (1,4 miliarda funtów na koniec 2025 r.), a ostatni raz spółka wykazała zysk w 2017 r.
Czy akcje mogłyby stworzyć Rolls-Royce’a?
Czy jest tu potencjał na zmianę na wzór Rolls-Royce’a? Cóż, nigdy nie mów nigdy.
Dyrektor generalny Adrian Hallmark, przedstawiając wyniki firmy za rok 2025, wyraził pewność, że strategia firmy i nadchodzące produkty zapewnią jej sukces w przyszłości. Dodał, że spodziewa się osiągnąć „istotną poprawę” wyników finansowych w 2026 r. i w perspektywie krótko- i średnioterminowej będzie w dalszym ciągu osiągać poprawę w ujęciu rok do roku, koncentrując się na zwiększaniu marży i generowaniu przepływów pieniężnych.
Gdyby firmie udało się naprawić problemy z rentownością i bilansem, mogłaby odnotować znaczny wzrost cen akcji. Przecież cena akcji spadła o około 99% w stosunku do najwyższych wartości, a dziś stosunek ceny do sprzedaży firmy wynosi zaledwie 0,3 w porównaniu z 9,5 w przypadku rywala Ferrari.
Nie kupię jednak akcji. Dla mnie są one zbyt ryzykowne ze względu na brak rentowności i wysokie zadłużenie. W tej chwili atrakcyjniejsze możliwości widzę w innych częściach rynku.


