Źródło obrazu: Getty Images
Wydaje się, że obecnie każdy mężczyzna i jego pies wspominają o zbliżającym się krachu na giełdzie. Dyrektor generalna JP Morgan, Jaimie Dimon, opowiedziała o swoich obawach w wywiadzie dla BBC. Bank Anglii ostrzegł natomiast o możliwej „ostrej korekcie” spowodowanej wycenami akcji związanych ze sztuczną inteligencją.
Jak poważne są te ostrzeżenia? A jakie jest lepsze miejsce na znalezienie odpowiedzi niż prosto u źródła? Być może potrzebujemy sztucznej inteligencji, aby przewidzieć krach na giełdzie za pomocą sztucznej inteligencji. Zapytałem ChatGPT: „Jak poważne są obawy dotyczące nadchodzącego krachu na giełdzie spowodowanego sztuczną inteligencją? I kiedy to może nastąpić?”
Umiarkowane do wysokiego
Przed rozbiciem odpowiedzi warto podkreślić zawodność tych dużych modeli językowych. Dzisiejsza sztuczna inteligencja jest zaprogramowana między innymi tak, aby mówić użytkownikowi to, co według niego chce usłyszeć. Ten brak dbałości o dokładność nie sprzyja dobrym badaniom giełdowym. Dlatego wszystko, co mówi mi ChatGPT, traktuję z dużym przymrużeniem oka.
To powiedziawszy, tym razem odpowiedź pochodziła z konkretnych źródeł, co mi się podobało. Wspomniał o badaniu MIT, z którego wynika, że 95% organizacji, które próbowały z zyskiem wykorzystać sztuczną inteligencję, nie osiągnęło zwrotu z inwestycji. Zacytował także dyrektora generalnego Goldman Sachs, który niedawno powiedział, że „nie byłby zaskoczony, gdyby w ciągu najbliższych 12–24 miesięcy zaobserwowaliśmy spadki w stosunku do rynków akcji”.
Biorąc pod uwagę te dowody, ostateczna odpowiedź ChatGPT brzmiała: „Prawdopodobny termin przypada za rok lub dwa lata od teraz, tj. gdzieś między 2026 a 2027 r. lub ewentualnie pod koniec 2025 r., w zależności od czynników wywołujących. Ale to nie jest gwarancja”. Wspomniała także o „umiarkowanym lub wysokim” prawdopodobieństwie „znaczącej korekty na poziomie 30–50%” w tym okresie.
Dla zabawy poprosiłem ChatGPT o zbadanie daty możliwego krachu na giełdzie AI. Zagrał w „grę w kryształową kulę” i wybrał „bezwstydną” spekulatywną datę „środa 17 września 2026 r.”.
co się stanie
Niezależnie od tego, czy w tym dniu nastąpi krach na giełdzie AI, czy nie, przestrzegam zasad inwestowania, które przetrwały próbę czasu. Jedna z nich, dywersyfikacja, oznacza, że nigdy nie będę zbyt narażony na korektę sektorową. Jest to również jedna ze wskazówek zasugerowanych przez ChatGPT w ich odpowiedzi.
Jedną z posiadanych przeze mnie akcji, którą moim zdaniem inwestorzy mogliby rozważyć w przypadku zdywersyfikowanego portfela, jest Diageo (LSE: DGE). Spółka notowana jest po 14-krotności zysku forward. To mniej niż średnia indeksu FTSE 100 i znacznie taniej niż wiele dzisiejszych akcji spółek technologicznych. Bardziej rozsądna wycena oznacza, że jest mniej miejsca na spadki akcji, mimo że w ostatnich okresach spadały już one gwałtownie.
Prawdą jest, że wokół producenta napojów panuje obecnie pesymizm. Wprowadzenie leków odchudzających może sprawić, że ludzie będą pić mniej alkoholu. Pokoleniowe odejście od piw i napojów spirytusowych może oznaczać, że dzisiejsi młodzi ludzie nie będą wydawać na alkohol tak dużo, jak robiły to poprzednie kohorty.
Jeśli jednak czekają nas zawirowania gospodarcze, spodziewam się, że Diageo będzie jedną z najbardziej izolowanych spółek na indeksie FTSE 100. Alkohol zwykle kwitnie w czasie recesji. I jest to bardzo dalekie od tego, co dzieje się w sektorze AI.

