Co dwa miesiące amerykański lekarz zamienia surowe Appalachy na weneckie szlaki wodne, aby nabrać sił po gorączkowym życiu zawodowym. Jest to część rosnącego trendu, w którym amerykańscy profesjonaliści szukają zmiany tempa w wietrznych krajach Europy.
Od grudnia 2023 roku dr Alexander Gabrovsky dzieli swój czas pomiędzy pracę medyczną w USA i willę przy plaży we Włoszech. A wszystko zaczęło się od natknięcia się na ofertę mieszkania w Porto d’acqua „water gate” w Wenecji; Dom z jedną sypialnią i dwiema łazienkami, do którego można dopłynąć łodzią, oferuje widok na średniowieczny kościół i lokalny rynek. Tęskniąc za kawałkiem spokojnego włoskiego życia, złożył ofertę o 60 000 euro (69 000 dolarów) poniżej ceny wywoławczej i po kilku miesiącach transakcja została sfinalizowana za 438 000 dolarów.
„To była zdecydowanie spontaniczna decyzja. To była decyzja pełna emocji” – mówi Gabrovsky „Fortune”. Włoskie miasto fascynowało go przez większość jego życia i dzięki elastycznemu harmonogramowi pracy w końcu zdecydował się ruszyć dalej. „Wenecja poruszyła moją wyobraźnię: historia, sztuka, styl życia”.
Alessandro Pietrosanti / www.alessandropietrosanti.co.uk
Spełnienie marzeń przez sześć miesięcy w roku wiąże się również z pewnymi wyrzeczeniami. Aby móc pogodzić życie za granicą z pracą osobistą, 42-latek skraca swój harmonogram pracy w intensywne, wielotygodniowe grupy.
Gabrovsky mówi, że będzie pracował na 12-godzinnych zmianach przez trzy tygodnie bezpośrednio podczas swojego koncertu w Kentucky, a następnie spędzi miesiąc odpoczywając w Wenecji, a następnie powtórzy cykl. Zwykle pełnoetatowi lekarze pracują przez siedem dni pracy i siedem dni wolnego, ale twierdzi, że jego plan jest ekonomiczny pod względem kosztów podróży, pozwala uniknąć 90-dniowego limitu turystycznego i pozwala zaoszczędzić wystarczająco dużo czasu na relaks we Włoszech.
„Mogę pracować w sposób, który pozwala mi podróżować bezpośrednio do Europy na dłuższy okres” – wyjaśnia Gabrowski. „Kiedy jestem (w Kentucky), mam 12-godzinne zmiany. Jest trochę życia towarzyskiego, ale tak naprawdę tylko pracujesz i śpisz”.

Alessandro Pietrosanti / www.alessandropietrosanti.co.uk
Kup weneckie mieszkanie z „bramą wodną” za 438 500 dolarów ze wszystkimi oszczędnościami i spraw, by działało
Kiedy Gabrowski przeszukiwał Internet w poszukiwaniu wyjazdu nad morze, znalazł w Castello idealny notatnik: przedstawiający narysowany na mapie ogon weneckiej ryby.
Znajdowało się u zbiegu trzech kanałów, posiadało dwa ujścia wody, dzięki którym mógł przedostać się łodzią do swojego pokoju dziennego. Na szczęście zakup domu był dość prosty i opierał się na badaniach internetowych, ale pomoc włoskich prawników zajmujących się nieruchomościami przypieczętowała transakcję.
Miasto dostarczyło także wyjątkowe dokumenty, takie jak uzyskanie pozwolenia na zacumowanie łodzi przed jego mieszkaniem, ale konfiguracja była dość łatwym procesem.

Alessandro Pietrosanti / www.alessandropietrosanti.co.uk
„Na początku było to zdecydowanie zniechęcające” – wspomina Gabrowski. „Prawnicy, z których korzystałem, byli bardzo pomocni. Oczywiście obejrzałem wiele filmów na YouTube i zdobyłem na ten temat jak najwięcej wiedzy… Cały proces był całkiem łatwy”.
Wewnątrz zabytkowe mieszkanie przechodziło remont, ale Amerykanin był doskonale przygotowany na przywrócenie późnośredniowiecznej kamienicy do dawnej świetności. Oprócz jednej sypialni i dwóch łazienek, mieszkanie posiada kuchnię, pokój dzienny, poddasze i dwa balkony. Fundamenty budynku są niezwykle stare: drewniane belki i cegły pochodzą z XIV wieku, a dodatkowe rozbudowy miały miejsce w XVIII i XIX wieku.
Życie w kawałku historii również miało swoją cenę; Gabrowski kupił nieruchomość za 380 000 euro (438 500 dolarów), co, jego zdaniem, wyczerpało prawie wszystkie jego ówczesne oszczędności. Lekarz jednak uznał, że jest to i tak tańsze niż zakup porównywalnej nieruchomości w USA, łącznie z remontem. Wydał 16 000 dolarów na instalację nowej kuchni i kilka kawałków więcej na renowację drzwi wodnych, ale renowacja była stosunkowo niedroga.

Alessandro Pietrosanti / www.alessandropietrosanti.co.uk
Gabrovsky stosuje inne sztuczki finansowe, aby zapewnić sobie środki na swój ponadnarodowy styl życia. Podczas wykonywania swoich obowiązków służbowych na wsi w Kentucky zazwyczaj przebywa w kwaterach zapewnianych przez szpital, co znacznie zmniejsza jego koszty utrzymania.
Comiesięczne loty między Stanami Zjednoczonymi a Włochami również mogą wiązać się z dużymi rachunkami, ale Gabrovsky utrzymuje koszty podróży na niskim poziomie. Lataj wyłącznie z bagażem podręcznym, unikaj opłat za bagaż rejestrowany i zawsze staraj się kupować bilety lotnicze w najlepszej cenie z wyprzedzeniem.
Lekarz wiedzie „bogate” życie między USA a Włochami: niższe koszty, mniej stresu i wolniejsze życie
Dzieląc swój czas między Kentucky i Wenecję, Gabrovsky twierdzi, że oszczędza nie tylko na kosztach życia. Otoczenie pozwala także lekarzowi cieszyć się europejskim miastem bogatym w kulturę i zgodnym z jego wykształceniem akademickim, ponieważ w 2015 roku uzyskał doktorat z literatury medycznej na Uniwersytecie w Cambridge.
„Wenecja to żywe, oddychające muzeum” – wyjaśnia Gabrowski. „Podoba mi się kontrast energii surowych Appalachów z nagłym przebywaniem we Włoszech, wypiciem drinka i obserwowaniem przepływających łodzi. Taka różnorodność doświadczeń jest bardzo odświeżająca i pomaga mi spojrzeć na różne rzeczy z innej perspektywy, zobaczyć, jak żyją różni ludzie. To czyni życie bardzo bogatym”.

Alessandro Pietrosanti / www.alessandropietrosanti.co.uk
Poza tym spokojne życie we Włoszech jest dobrą odskocznią od intensywnej pracy. Gabrowski twierdzi, że przebywanie w mieście ma działanie „terapeutyczne”; Piękno Wenecji, spokojne wody i środowisko wolne od samochodów to naturalne czynniki, które odciążają Cię od zgiełku Ameryki. Po wylądowaniu w mieście od razu jesteś otoczony pięknymi budynkami i ciepłem przyjaznych Wenecjan, którzy zapraszają Cię na długie kolacje trwające do późnej nocy.
We Włoszech możesz cieszyć się tym, co najlepsze z obu światów: byciem częścią aktywnej i tętniącej życiem społeczności, a jednocześnie prowadzeniem wolniejszego tempa życia. Pomaga zresetować układ nerwowy przed powrotem do tygodniowej pracy na 12-godzinnych zmianach.
„Włochy z pewnością pomagają mi się zrelaksować, ponieważ tempo w Wenecji i w ogóle we Włoszech jest znacznie wolniejsze, zwłaszcza w tak historycznym mieście jak Wenecja” – mówi lekarz. „Nauczę się zwalniać i doceniać, muszę wszędzie chodzić na piechotę, zamiast wsiadać do samochodu, ale pływam łódką nad lagunę i wiosłuję… Pomaga mi to odstresować”.
Życie między dwoma krajami to marzenie wielu Amerykanów, ale dokonanie tego skoku może być bardzo trudne. Należy wziąć pod uwagę wiele rzeczy, od krajowych ograniczeń dotyczących turystów zwolnionych z obowiązku wizowego po różne przepisy dotyczące nieruchomości przy zakupie nieruchomości jako obcokrajowiec. Gabrowski twierdzi jednak, że rozczarowani Amerykanie powinni spróbować urzeczywistnić swoje fantazje o podwójnym życiu.
„Amerykanie, którzy myślą o przeprowadzce za granicę i uzyskaniu cyfrowej wizy dla nomadów lub podzieleniu swojego życia między Stanami Zjednoczonymi a innym miejscem za granicą, jeśli masz do tego silną pasję, zrób to” – radzi.

