Źródło obrazu: Getty Images
Ponieważ na Bliskim Wschodzie rozpoczyna się kolejna wojna, nie jest zaskoczeniem, że spółki energetyczne notowane na giełdzie FTSE 100 czerpią korzyści z rosnących cen towarów. Jednak w chwili pisania tego tekstu (4 marca) jedna spółka spoza sektora radziła sobie jeszcze lepiej w ciągu ostatnich trzech dni.
Dlaczego w obliczu ogromnej niepewności na rynku obecnie ta konkretna akcja radzi sobie tak dobrze? Przyjrzyjmy się bliżej.
Przełamanie trendu
Od rozpoczęcia notowań w poniedziałek (2 marca) kurs akcji BAE Systems (LSE:BA.) radzi sobie najlepiej na indeksie FTSE 100, wyprzedzając zarówno Shell, jak i BP.
I choć może to być nieprzyjemne dla niektórych inwestorów, wielu innych wyraźnie wierzy, że wykonawca kontraktu w dziedzinie obronności będzie jednym z beneficjentów obecnego konfliktu, a zaangażowane kraje będą próbowały uzupełnić swoje zapasy broni. Ponadto kraje, które nie są bezpośrednio dotknięte, mogą chcieć kupić więcej sprzętu, aby zabezpieczyć się w przyszłości.
Kierunek podróży jest jasny. Prezydent Trump oświadczył, że chce zwiększyć wydatki na obronność o 50% w 2027 r. A ponieważ 46% przychodów grupy w 2025 r. będzie pochodzić ze Stanów Zjednoczonych, najwyraźniej nawiązał cenne relacje biznesowe w tym kraju. W zeszłym roku prawie 11% przychodów pochodziło z Arabii Saudyjskiej i Kataru, które znajdują się w epicentrum obecnego konfliktu.
Mówiąc szerzej, członkowie NATO, w tym Wielka Brytania, zobowiązali się do wydawania do 3,5% PKB na podstawowe działania o charakterze wojskowym do 2035 r. Istnieją dowody na to, że tendencja ta już trwa. W 2025 roku grupa otrzymała zamówienia o wartości 36,8 miliarda funtów. Na koniec roku całkowity portfel zamówień wyniósł 84 miliardy funtów, co stanowi prawie trzykrotność rocznej sprzedaży.
W ciągu ostatnich pięciu lat przychody grupy rosły średniorocznie o 8%. I znalazło to odzwierciedlenie w jego końcowych wynikach. Zysk na akcję wzrósł średnio o 12% rocznie.
Rzeczy, o których warto pamiętać
To powiedziawszy, inwestorzy dochodowi prawdopodobnie będą chcieli rozważyć inne akcje. BAE Systems zarabia obecnie rozczarowujące 1,6%. Jednak podnosił swoje wynagrodzenia przez 22 lata z rzędu. Oczywiście nie ma żadnej gwarancji, że sytuacja ta będzie kontynuowana.
Trwa także program wykupu akcji o wartości 1,5 miliarda funtów. Prezydent Trump zagroził jednak, że nie będzie współpracował z wykonawcami z branży obronnej, którzy kupują jego własne akcje.
Kolejnym wyzwaniem jest to, że programy wojskowe są trudne w realizacji operacyjnej i zazwyczaj objęte kontraktami o stałej cenie. Jeśli zostanie to zrobione źle, koszty mogą być ogromne.
Ogólnie rzecz biorąc, rządy lubią kupować produkty lokalne. Jeśli administracja USA zdecyduje się na współpracę z amerykańskim dostawcą, konsekwencje dla BAE Systems będą ogromne. Co więcej, gdyby świat stał się bardziej pokojowym miejscem (miejmy nadzieję, że tak się stanie), wydatki na obronę prawdopodobnie uległyby spowolnieniu.
Ostatnia myśl
Brytyjski premier określił jako „poważne i niestabilne” wydarzenia na Bliskim Wschodzie, które sieją spustoszenie na światowych rynkach akcji. Sektor obronny jest jedną z niewielu branż, które mogą uniknąć najgorszych konsekwencji. Jako dostawca wszelkiego rodzaju sprzętu wojskowego, BAE Systems ma lepszą niż większość pozycję do prosperowania.
Dlatego uważam, że akcje grupy powinni rozważyć ci inwestorzy, którzy czują się dobrze w branży.

