Trwa exodus miliarderów z zachodniego wybrzeża na Florydę, podczas gdy ultrabogaci szukają schronienia przed podatkami od nieruchomości w stanach takich jak Kalifornia i Waszyngton.
Współzałożyciele Google, Larry Page (z majątkiem wynoszącym 244 miliardy dolarów) i Sergey Brin (z majątkiem wynoszącym 226 miliardów dolarów), w zeszłym roku w pośpiechu opuścili Kalifornię przed ostatecznym terminem obowiązywania kalifornijskiego podatku dla miliarderów przypadającego 1 stycznia. Oboje kupili nieruchomości na Florydzie. Tymczasem były dyrektor generalny Starbucks Howard Schultz, którego majątek netto wynosi 3,4 miliarda dolarów, i dyrektor generalny Meta Mark Zuckerberg, którego majątek wynosi 198 miliardów dolarów, również kupili w zeszłym miesiącu nieruchomość w Sunshine State.
Tytani technologiczni i Schultz dołączają do założyciela Amazona Jeffa Bezosa, współzałożyciela PayPal i Palantir Petera Thiela, założyciela Citadel Kena Griffina i współzałożyciela Oracle Larry’ego Ellisona, którzy w ostatnich latach kupili nieruchomości lub przenieśli działalność swoich firm na Florydę.
Pęd do zakupów na Florydzie był częściowo napędzany proponowaną kalifornijską ustawą podatkową dla miliarderów, która, jeśli zostanie uchwalona, nałoży na miliarderów mieszkających w Kalifornii po 1 stycznia 2026 r. jednorazowy podatek w wysokości 5% ich całkowitego majątku netto.
Projekt ustawy, który podobno miałby dotyczyć około 200 osób, ma na celu zebranie 100 miliardów dolarów dochodów, które zostaną przeznaczone na finansowanie opieki zdrowotnej, edukacji i pomocy żywnościowej. Aby propozycja mogła znaleźć się na kartach do głosowania w listopadzie, do czerwca projekt musi zebrać 875 000 podpisów mieszkańców Kalifornii. Po wejściu do głosowania zwykła większość w listopadowych wyborach poddałaby się temu wysiłkowi i zmieniła konstytucję stanową, aby ją wdrożyć.
Ale nie wszyscy się z tym zgadzają. Wielu zamożnych Kalifornijczyków sprzeciwiło się temu podatkowi, w tym Brin, który przekazał 20 milionów dolarów komitetowi działań politycznych wdrażającemu trzy rozwiązania zapobiegające spoilerom, które, jeśli zostaną zatwierdzone przez wyborców, potencjalnie osłabią podatek miliarderów lub wywołają skargi prawne dotyczące podatku miliarderów, jeśli również zostanie on uchwalony. Thiel przekazał także 3 miliony dolarów Kalifornijskiej Radzie Biznesu, grupie sprzeciwiającej się podatkowi dla miliarderów.
Pojawiają się także pytania, czy ustawa, nawet jeśli zostanie przyjęta, osiągnie swój cel, jakim jest zebranie 100 miliardów dolarów. Według szacunków Fortune, skoro Page i Brin opuszczą stan przed 1 stycznia, a współzałożyciel Ubera Travis Kalanick wyjedzie do Teksasu, podatek może przekroczyć jedną czwartą docelowych 100 miliardów dolarów. Z przybliżonych obliczeń wykorzystujących 5% podatek majątkowy wynika, że wartość podatków należnych Page’owi w dolarach wynosi 13 miliardów dolarów, a Brina – około 12 miliardów dolarów. Tymczasem 5% majątku Kalanicka i Thiela dodaje kolejny około 1 miliard dolarów, co daje łączną potencjalnie utraconą kwotę dochodów do około 26 miliardów dolarów.
Jednak potencjalny podatek od miliarderów w Kalifornii nie jest jedyną próbą popychającą miliarderów do migracji na południe. Podatek od nieruchomości w Waszyngtonie również mógł odegrać pewną rolę. Zarówno Bezos, jak i Schultz opuścili Seattle, zanim gubernator Waszyngtonu Bob Ferguson podpisał we wtorek ustawę o podatku dochodowym od osób o wysokich dochodach, który miałby pobierać 9,9% od zarobków powyżej 1 miliona dolarów. Podatek ma na celu zebranie od bogatych ludzi od 3 do 4 miliardów dolarów rocznie, przy jednoczesnej eliminacji niektórych podatków od sprzedaży artykułów takich jak pieluchy i zwiększeniu funduszy na opiekę nad dziećmi i opiekę zdrowotną.
Griffin, jedyny były mieszkaniec Chicago, opuścił Illinois i przeniósł Citadel do Miami w czerwcu 2022 r., po prawie trzech dekadach. Griffin jako przyczynę podał wówczas przestępczość i politykę miasta. Od tego czasu Griffin i Citadel wspólnie zainwestowały miliardy w nieruchomości na Florydzie.
Jednymi z powodów odejścia miliarderów są atrakcyjność niskich podatków i dobrej pogody na Florydzie. W stanie nie obowiązują żadne podatki dochodowe ani od zysków kapitałowych, a w szczególności Miami zostało uznane za przyjazną dla biznesu alternatywę dla miast w Kalifornii i innych miejscach, w których obowiązują wysokie podatki. Miliarderów, którzy przenieśli się na Florydę, stać także na zakupy w najbardziej ekskluzywnych rejonach stanu i zdobywanie coraz droższych nieruchomości przy plaży.
Zwłaszcza Miami jest jednym z najdroższych rynków luksusowych w USA – według „New York Times” do 2025 roku w Miami będzie sprzedawanych więcej ultraluksusowych domów. Podczas gdy średnia cena domów w Miami spadła w marcu o około 7% do 610 000 dolarów, popyt w segmencie ultrawysokim rośnie. Pięć lat temu żaden dom w Miami nie został sprzedany za 50 milionów dolarów, ale do 2025 roku sprzedaż w tym przedziale będzie stanowić 7% rynku – podaje „Los Angeles Times”.
Marka Zuckerberga
Według doniesień współzałożyciel Meta i jego żona, dr Priscilla Chan, kupili wartą 170 milionów dolarów rezydencję nad oceanem po zachodniej stronie wyspy Indian Creek, sztucznej przystani dla ultrabogatych, położonej w zatoce Biscayne Bay na zachód od Miami Beach. Według The Wall Street Journal posiadłość Zuckerberga znajduje się zaledwie kilka domów od będącego w budowie kompleksu Jeffa Bezosa i obejmuje siłownię, salon fryzjerski i gabinet masażu. Indian Creek, znany również jako Billionaire Bunker, ma tylko 41 mieszkańców i ma całodobową ochronę, co dodaje mu ekskluzywności. Posiadłość dołączy do niezliczonych gospodarstw Zuckerberga w całych Stanach Zjednoczonych, w tym na Hawajach i nad jeziorem Tahoe w górach Sierra Nevada, pomiędzy Nevadą a Kalifornią.
Jeffa Bezosa
Założyciel i dyrektor generalny Amazona kupił trzy wielomilionowe nieruchomości na wyspie Indian Creek. Trzeci najbogatszy człowiek na świecie kupił w 2022 i 2023 roku dwie sąsiadujące ze sobą nieruchomości po zachodniej stronie 41-osobowej wyspy za 68 i 79 milionów dolarów, planując połączyć te działki w jeden megakompleks. Tymczasem Bezos mieszka po drugiej stronie wyspy, w domu w stylu śródziemnomorskim, który kupił w 2024 roku za około 90 milionów dolarów. Łączne nieruchomości miliardera kosztowały go łącznie ponad 230 milionów dolarów.
Larry’ego Ellisona
Na początku tego roku Ellison wybudował 16-akrową posiadłość nad oceanem w Manalapan na Florydzie w hrabstwie Palm Beach, która była jego głównym miejscem zamieszkania. Nieruchomość, którą Ellison kupił za 173 miliony dolarów w 2022 roku, jest dogodnie zlokalizowana niecałe 16 mil od posiadłości Mar-a-Lago prezydenta Donalda Trumpa. Według SFGate Ellison jest głównym darczyńcą Partii Republikańskiej i był gospodarzem zbiórki pieniędzy na rzecz Trumpa w jego posiadłości w kalifornijskiej dolinie Coachella Valley w 2020 roku. Tuż po inauguracji Trumpa w zeszłym roku Ellison wspierał Trumpa, gdy wraz z dyrektorem generalnym OpenAI Samem Altmanem i dyrektorem generalnym Softbank Masayoshi Sonem ogłosili inicjatywę Stargate o wartości 500 miliardów dolarów, mającą na celu inwestycje w amerykańską infrastrukturę sztucznej inteligencji.
W 2024 roku Ellison kupił Eau Palm Beach Resort and Spa za 277 milionów dolarów, szybko realizując plany renowacji i instalując swoją ulubioną japońską i peruwiańską restaurację fusion, Nobu. Ellison jest także właścicielem innej nieruchomości przy plaży w North Palm Beach, którą kupił za 80 milionów dolarów w 2021 roku.
Według Forbesa, przenosząc swoje główne miejsce zamieszkania z Lanai na Hawajach na Florydę, przed sprzedażą akcji Oracle i pobieraniem dywidend, Ellison zaoszczędził około 1 miliarda dolarów na podatkach.
Strona Larry’ego
Dzięki zakupom dokonanym w ostatnich miesiącach współzałożyciel i były dyrektor generalny Google, Larry Page, zgromadził nieruchomości w Sunshine State o wartości ponad 180 milionów dolarów, chcąc zbudować własny megakompleks w ekskluzywnej społeczności Coconut Grove w Miami. Współzałożyciel Google kupił na przełomie grudnia i stycznia dwie sąsiadujące ze sobą nieruchomości za 101,5 i 71,9 mln dolarów. W jednym z domów znajduje się 13 sypialni i 15,5 łazienek. Jak podaje South Florida Business Journal, Page kupił w styczniu inną nieruchomość w tej samej okolicy za 14,97 mln dolarów.
Siergiej Brin
Współzałożyciel strony, Brin, w ostatnich miesiącach zdobył własny kawałek Florydy. Jak podaje Business Insider, miliarder kupił na początku tego roku dom za 51 milionów dolarów na Allison Island niedaleko Miami Beach. Obiekt o powierzchni 10 000 stóp kwadratowych ma siedem sypialni, basen nad oceanem i prywatną przystań. Według Realtor.com wyspa ma całodobową ochronę i mniej niż 50 domów.
Kena Griffina
Griffin wywołał burzę, gdy ogłosił, że w 2022 r. przeniesie swój fundusz hedgingowy Citadel do Miami. Ale jeszcze wcześniej Griffin budował swoje imperium nieruchomości na Florydzie. W ciągu ostatnich 10 lat fundator hedgingowy zainwestował 450 milionów dolarów w kompleks nad oceanem o powierzchni 50 000 stóp kwadratowych w hrabstwie Palm Beach, który według „New York Post” po ukończeniu będzie najdroższą rezydencją na świecie. W 2022 roku finansista kupił także kompleks o wartości 106,9 mln dolarów w Coconut Grove.
Oprócz osobistych zakupów Griffina jego firma Citadel inwestuje także miliardy w nieruchomości w Miami, w tym w 54-piętrową siedzibę Citadel w centrum Miami, której koszt szacuje się na 2,5 miliarda dolarów.
Piotr Thiel
Chociaż ślad Petera Thiela na Florydzie jest stosunkowo skromniejszy niż innych miliarderów, nadal kupił on nieruchomości w okolicach Miami o wartości prawie 40 milionów dolarów. W 2020 roku Thiel kupił osiedle składające się z dwóch domów za 18 milionów dolarów na Wyspach Weneckich w Miami, sztucznych wyspach położonych pomiędzy Miami Beach a centrum Miami w zatoce Biscayne Bay. Pod koniec ubiegłego roku miliarder Thiel Capital otworzył biuro w Miami. Palantir ogłosił również, że w lutym przeniesie swoją siedzibę do Miami.
Howarda Schultza
Jak podaje The Wall Street Journal, Schultz i jego żona Sheri Schultz kupili w zeszłym miesiącu penthouse w Surfside na Florydzie, na północ od Miami Beach, za 44 miliony dolarów. Zakup został upubliczniony wkrótce po tym, jak Schultz w oświadczeniu na LinkedIn ogłosił, że opuszcza Seattle, gdzie mieszkał przez 44 lata, i przenosi się do Miami.
Według „Journal” posiadłość o powierzchni 5500 stóp kwadratowych ma pięć sypialni, taras na dachu i altankę nad oceanem.



