Monday, February 16, 2026

Analityk, który spowodował rajd technologiczny, wyznacza odważny cel dla S&P 500

Koniecznie przeczytaj

Duże prognozy giełdowe można łatwo przeoczyć, zwłaszcza gdy liczby wydają się raczej pobożnymi życzeniami.

Jednak niektórzy stratedzy korzystają z wątpliwości, zwłaszcza gdy zdobyli solidną reputację osoby, która częściej ma rację.

Mary Ann Bartels zasłużyła na tę reputację.

Bartels po cichu podejmował właściwe decyzje, opierając się na czterdziestoletnim doświadczeniu na stanowiskach kierowniczych wyższego szczebla, w tym w Bank of America/Merrill Lynch.

Bartels pełni obecnie funkcję głównego stratega inwestycyjnego w Sanctuary Wealth, platformie majątkowej „wspieranej przez niezależność”.

Firma działa w oparciu o solidny hybrydowy model RIA i brokera-dealera, wspierając ponad 125 partnerskich firm doradczych dysponujących aktywami o wartości ponad 55 miliardów dolarów.

Na przykład pod koniec 2023 r. w podcaście Barrona The Way Forward powiedział, że Big Tech może wyprowadzić rynek na nowe maksima w 2024 r.

Prognoza ta okazała się prorocza, ponieważ „Siedmiu Wspaniałych” pomogło podnieść indeks S&P 500 do rekordowych poziomów i zyskać prawie 25%.

Rok później przedstawił kolejną przyciągającą wzrok prognozę: stwierdził, że do 2025 r. rynek może wzrosnąć o prawie 20%.

Zdaniem IG, ponieważ do końca roku pozostało zaledwie kilka tygodni, a indeks S&P 500 wzrósł o ponad 15%, jego przewidywania ponownie są realne.

Zatem kiedy Bartels przewiduje, że do 2030 r. indeks S&P 500 osiągnie poziom 13 000, nie jest to zwykły szum.

Mary Ann Bartels twierdzi, że wzrost indeksu S&P 500 zakończy się dopiero w 2030 r.

Zdjęcie: Michael M. Santiago z Getty Images

Duża liczba z konfrontacją z rzeczywistością

Bartels prognozuje, że do końca dekady indeks S&P 500 wzrośnie do przedziału 10 000–13 000.

Dla perspektywy, indeks zamknął się w piątek 19 grudnia 2025 r. na poziomie 6834,50.

Zbliżenie się do poziomu 10 000 oznacza wzrost o prawie 46%, podczas gdy najwyższy cel wynoszący 13 000 wskazuje na wzrost o 90% w nadchodzących latach.

Więcej spółek technologicznych:

Morgan Stanley wyznacza oszałamiającą cenę docelową dla Microna po wydarzeniu Problem chipów Nvidii w Chinach nie jest tym, co większość inwestorów sądzi, że obliczenia kwantowe generują ruch o wartości 110 milionów dolarów, którego nikt się nie spodziewałMorgan Stanley ogłasza zaskakującą cenę docelową dla Broadcom Analityk Apple wyznacza odważny cel akcji na rok 2026

Bartels jednak szybko zwraca uwagę, że droga przed nami prawdopodobnie nie będzie łatwa.

Jego zdaniem rynki „nie mogą w dalszym ciągu się pionizować”, wskazując na stosunkowo niepewny rok 2026 i nazywając go „konieczną korektą” po latach ogromnych zysków.

Wall Street widzi większe pole do działania

Kilka firm z Wall Street opublikowało cele na koniec roku 2026, a jego zdaniem Bartels nie jest całkiem odosobniony.

Według Reutersa Oppenheimer Asset Management stawia sobie za najwyższy cel na poziomie 8100, poparty wzrostem indeksu S&P 500 o 305 dolarów, a także odporną gospodarką amerykańską, co oznacza wzrost o 18% w tym czasie. Deutsche Bank prognozował poziom 8 000, w oparciu o silną dynamikę zysków i sprzyjające trendy napędzane sztuczną inteligencją, jednocześnie modelując EPS na poziomie około 320 dolarów. Bloomberg podał, że Morgan Stanley podniósł swój cel do 7800, podkreślając, że ryzykowne aktywa są przygotowane na mocny rok 2026 dzięki wydatkom kapitałowym opartym na sztucznej inteligencji i polityce wspierającej. Citigroup wylądował na poziomie 7700, z przypadkiem byka na wysokim poziomie 8300 i przypadkiem niedźwiedzia na poziomie 5700, spodziewając się, że przywództwo zmieni się w stronę „wprowadzających sztuczną inteligencję”. JP Morgan prognozuje 7500, zauważył Reuters, dzięki odpornej gospodarce i „supercyklowi” sztucznej inteligencji. Początkowo UBS celował w 7500, a kolejne podsumowania strategów wskazywały na ruch w stronę 7700 dzięki potężnemu rajdowi prowadzonemu przez sztuczną inteligencję. Bank of America Global Research, kierowany przez Savitę Subramanian, przyjął najbardziej ostrożne stanowisko na poziomie 7100, modelując zdrowy wzrost zysków, ale jednocześnie wielokrotną kompresję w miarę spadku wycen. Najpierw zmienność, później możliwości

Bartels uważa, że ​​rok 2026 raczej przetestuje cierpliwość inwestorów, niż złamie rynek.

Jego zdaniem w średniookresowym roku wyborczym wystąpi zmienność, głównie po serii silnych zwrotów.

Według raportu LPL Research z 2022 r. w jego śródrocznej prognozie zauważono, że lata wyborów śródokresowych są zazwyczaj najbardziej zmiennymi w czteroletnim cyklu prezydenckim.

Powiązane: Goldman Sachs po cichu odnawia docelową cenę złota na rok 2026

Od 1950 r. indeks S&P 500 odnotowuje średni spadek o około 17% w latach średnioterminowych.

„Chciałbym zobaczyć małe wycofanie” – powiedział, dodając, że wycofanie często tworzy lepsze punkty wejścia dla zdyscyplinowanych inwestorów.

Wskazuje na półprzewodniki i twierdzi, że korekta mogłaby „zresetować je, aby mogły kontynuować odnowę do końca dekady”.

Bartels uważa jednak, że nawet w przypadku krótkotrwałych wstrząsów przywództwo nie przejdzie z rąk do rąk.

Zbagatelizował pogląd, że gra wartościowa w opiece zdrowotnej lub finansach może znacząco przewyższać technologię spółek o dużej kapitalizacji.

Powiązane: Kontrowersyjny rywal Nvidii może wreszcie ujrzeć światło dzienne

- Advertisement -spot_img

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł