Sunday, February 15, 2026

Bank of America przewiduje „kieszonkę powietrzną”, a nie bańkę AI, napędzaną górami długów narosłymi w wyniku pośpiechu w centrach danych | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

To nie jest rok 2000 i nie widać w najbliższym czasie bańki technologicznej, ale to nie znaczy, że inwestorzy nie powinni przygotowywać się na zawirowania, twierdzi Bank of America Global Research. Savita Subramanian, dyrektor amerykańskiej strategii kapitałowej i ilościowej w BofA, argumentuje, że w porównaniu z erą dot-comów obecny boom na sztuczną inteligencję wspiera wzrost zysków i mniejsze IPO oraz że „spekulacje na nierentownych akcjach są mniej ekstremalne”. Ostrzegł jednak, że agresywne wydatki kapitałowe podmiotów zajmujących się hiperskalem są w coraz większym stopniu uzależnione od zadłużenia, co stwarza zagrożenie dla inwestorów wciąż niecierpliwie oczekujących zwrotów.

„Czy mamy rok 2000? Czy jesteśmy w bańce? Nie” – powiedział Subramanian podczas wtorkowej telekonferencji BofA dotyczącej prognoz. „Czy sztuczna inteligencja będzie nadal przewodzić bez ograniczeń? Również nie”.

Subramanian wyraził swoje przemyślenia w niedawnej notatce na temat przyszłości sztucznej inteligencji, którą postrzega jako coś pomiędzy całkowicie niezawodną a całkowitym pęknięciem bańki, w której wydatki kapitałowe pozostają większe niż wzrost przychodów. „Naszym zdaniem inwestorzy w przypadku sztucznej inteligencji powinni przygotować się na kieszeń powietrzną” – napisał Subramanian. „Monetyzacja to kwestia nierozstrzygnięta, a władza stanowi wąskie gardło, a jej rozwój zajmie trochę czasu. Na razie więc inwestorzy wierzą w to marzenie”.

W wyniku obaw związanych z poduszkami powietrznymi BofA przyjęła bardziej niedźwiedzie stanowisko w sprawie perspektyw dla rynku akcji na rok 2026, prognozując jedynie 4% wzrost indeksu S&P 500 w porównaniu z obecnym stanem. Zrywa to z najbardziej optymistycznymi poglądami analityków, w tym z przewidywaniami Deutsche Bank na 17% wzrost do końca przyszłego roku i przewidywaniami weterana rynku Eda Yardeni, że S&P wzrośnie od tego roku do następnego o kolejne 10%.

Jean Boivin, dyrektor BlackRock Investment Institute, powtórzył stanowisko Subramaniana w sprawie rozwoju sztucznej inteligencji, mówiąc we wtorek podczas medialnego okrągłego stołu, że inwestorzy i rynki są wystarczająco sceptyczne, aby nie martwić się zbytnio bańką.

„Nie sądzimy, aby ramy bańki były na tym etapie pomocne dla inwestorów” – powiedział Boivin. „Wiele mówi się o potencjale bańki… Ludzie są świadomi ryzyka. Kiedy nie ma dyskusji na ten temat, powinniśmy być bardziej zaniepokojeni”.

Zdrowy sceptycyzm

„Należy mieć pewną ekspozycję na S&P 500, a na pewno należy mieć także pewną ekspozycję na sztuczną inteligencję” – Slok powiedział w lipcu Fortune. „Ale jest bardzo jasne, że (z powodu) ogromnej uwagi i koncentracji rynku na tej historii nadszedł czas, aby porozmawiać na temat: «Co powinienem zrobić ze swoimi pieniędzmi?»”

Subramanian powiedział, że oprócz mniejszych IPO i mniej ekstremalnych spekulacji na nierentownych akcjach rynki wykazują zdrowy sceptycyzm co do wydatków kapitałowych dużych firm technologicznych. Październikowy raport Meta o wynikach spółki wywołał wyprzedaż, w wyniku której akcje spółki spadły o 9% po tym, jak dyrektor generalny Mark Zuckerberg przyznał, że firma podniosła prognozy dotyczące wydatków kapitałowych o 2 miliardy dolarów.

Uwaga na „kieszenie powietrzne”

Ciągły nacisk na wydatki kapitałowe również niepokoi analityków w związku z poduszką powietrzną AI. Według Bank of America inwestorzy słusznie martwią się rosnącymi wydatkami kapitałowymi ze strony hiperskalarników, szczególnie w centrach danych, które wzrosły o 53% rok do roku, do 134 miliardów dolarów tylko w pierwszym kwartale tego roku, stwierdziła Dell’Oro Group. W zeszłym miesiącu Google stał się najnowszym gigantem technologicznym, który rozszerzył swoje centra danych, przekazując 40 miliardów dolarów na rozwój infrastruktury obliczeniowej sztucznej inteligencji w Teksasie.

Jednak „nakłady inwestycyjne finansowane z przepływów pieniężnych z działalności operacyjnej wyczerpią się” – zauważył Subramanian, a podmioty zajmujące się hiperskalem coraz częściej finansują działalność za pomocą długu. Zauważył, że podaż infrastruktury AI wzrosła o ponad 1000% między 2024 a 2025 rokiem.

W zeszłym miesiącu analityk BofA, Yuri Seliger, napisał w notatce badawczej, że pięć hiperskali (Amazon, Google, Meta, Microsoft i Oracle) zadłużyło się na 121 miliardów dolarów tylko w tym roku, co stanowi nie mniej niż czterokrotność średniej emisji długów firm rocznie w ciągu ostatnich pięciu lat. Seliger dodał, że spodziewa się pozyskać dodatkowe 100 mln dolarów długu w 2026 r.

Według obliczeń dyrektora generalnego IBM, Arvinda Krishny, duże założenia hiperskalarników na zwiększenie podaży sztucznej inteligencji nie opłacią się, ponieważ nie będą mogli czerpać zysków z dużych inwestycji w centra danych. Staną się bezbronni ze względu na szybki rozwój technologii sztucznej inteligencji, co sprawi, że obecna infrastruktura stanie się przestarzała.

„Moim zdaniem nie ma możliwości uzyskania zwrotu z tej inwestycji, ponieważ 8 bilionów dolarów wydatków kapitałowych oznacza, że ​​na samą spłatę odsetek potrzeba około 800 miliardów dolarów zysków” – powiedział Krishna w poniedziałkowym odcinku podcastu Decoder. „Musisz to wszystko zużyć w ciągu pięciu lat, ponieważ wtedy będziesz musiał to wyrzucić i ponownie napełnić”.

- Advertisement -spot_img

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł