Źródło obrazu: Getty Images
Akcje FTSE rosną, a indeks FTSE All-Share w ciągu ostatnich dwóch lat wzrósł o około 33%. W rezultacie wiele brytyjskich akcji wygląda obecnie na drogie na podstawie tradycyjnych miar wyceny, takich jak stosunek ceny do zysków (P/E).
Tego rodzaju rajdy często przygotowują grunt pod gwałtowne wycofanie się. Cierpliwym inwestorom taka zmiana na rynku może zdarzać się raz na dziesięć lat, aby kupić dobrej jakości akcje po okazyjnych cenach.
Które brytyjskie spółki wyglądają obecnie na przewartościowane?
Towar, który mam na oku
Jedną z godnych uwagi firm, która pasuje do tej narracji, jest Halma (LSE: HLMA), notowana na giełdzie londyńskiej grupa zajmująca się technologiami z zakresu ochrony środowiska, zdrowia i bezpieczeństwa. Określana jako portfel firm zajmujących się technologiami ratującymi życie, od dziesięcioleci stale rośnie.
Zasadniczo jest to zbiór wyspecjalizowanych firm produkujących szeroką gamę produktów, w tym systemy wykrywania pożaru, narzędzia do diagnostyki stanu zdrowia i zestawy do monitorowania środowiska. Dzięki szerokiemu zasięgowi międzynarodowemu obsługuje klientów w Wielkiej Brytanii, USA, Europie i regionie Azji i Pacyfiku.
Finansowo prezentuje się znakomicie. W roku zakończonym 31 marca 2025 r. wygenerował rekordowe przychody w wysokości około 2,25 miliarda funtów, co oznacza wzrost rok do roku o około 10,52%. Odnotowała także rekordowe zyski, co oznacza 22 kolejne lata niemal nieprzerwanego wzrostu zysków.
Skorygowana marża operacyjna grupy wynosi około 20, a generowanie środków pieniężnych jest wysokie. Co najważniejsze, zwrot z zainwestowanego kapitału (ROIC) wynosi 10%, co jest oznaką wysokiej jakości i efektywnego kapitałowo biznesu.
Czy może nadal rosnąć?
Patrząc na ostatnie liczby, występ Halmy jest niezaprzeczalnie imponujący. Przychody wzrosły o 11,74% rok do roku, a zyski o 21%. Zwrot z kapitału własnego (ROE) na poziomie 18,6% wskazuje, że spółka bardzo efektywnie przekształca kapitał własny w zyski, czyli dokładnie to, czego oczekują inwestorzy długoterminowi.
Bilans również wydaje się mocny, a stosunek długu netto do EBITDA wynosi mniej niż jeden. Daje to kierownictwu duże pole do dalszego inwestowania w badania i rozwój, przejęcia oraz rosnącą dywidendę. Tak naprawdę Halma zwiększała dywidendę przez ponad 40 kolejnych lat o co najmniej 5% rocznie, co jest rzadkim rekordem nawet według standardów FTSE.
Ale jak jest z wyceną?
Akcje Halmy wzrosły w porównaniu z ubiegłym rokiem o ponad 40% i są obecnie notowane z zaskakująco wysokim terminowym wskaźnikiem ceny do zysku wynoszącym 35. Co więcej, wskaźnik ceny do wartości księgowej (P/B) wynosi 7,5, a wskaźnik ceny do wzrostu zysków (PEG) wynosi 2,02.
Wszystko to są bogate mnożniki, co sugeruje, że przyszły sukces jest w dużej mierze dyskontowany. Jeśli wyniki rozczarują, cena może gwałtownie spaść. Dlatego kupowanie po obecnej cenie nie jest atrakcyjne, ale krótki spadek na rynku może zrobić różnicę.
Ostatnie przemyślenia
Spadki na rynku mogą być przerażające, ale sprytni inwestorzy dostrzegają oferowane przez nie możliwości. Jednak nawet przy niższej cenie Halma nie jest pozbawiona ryzyka. Ponieważ opiera się na częstych przejęciach w celu uzupełnienia wzrostu organicznego, przepłacanie za transakcje lub trudności z ich integracją mogą zaszkodzić rentowności.
Mimo to, jako lider rynku o ugruntowanej pozycji i utrzymujący się na stałym popycie, tego rodzaju akcje wysokiej jakości rzadko sprzedają się tanio. Dla inwestorów z Wielkiej Brytanii, którzy chcą w ciągu dekady zgarnąć kawałek tego tortu po niskich cenach, warto rozważyć, czy rynek spadnie.
Ale to nie jedyne wysokiej jakości akcje FTSE, na które ostatnio wpadłem…

