Wieża terminalowa w Cleveland, charakterystyczny punkt panoramy miasta od 1930 roku. (GeekWire Photo/Kurt Schlosser)
Burmistrz Cleveland Justin M. Bibb odpowiedział w środę na felieton gościnny GeekWire, w którym weteran technologii z Seattle i anioł biznesu Charles Fitzgerald ostrzegł centrum technologiczne Pacific Northwest, aby nie powtarzało błędów, które doprowadziły do trwającego od dziesięcioleci upadku miasta Ohio.
Burmistrz Bibb powiedział, że prawdziwa lekcja nie wynika z przeszłości miasta, ale z jego obecnego ożywienia.
Burmistrz Cleveland Justin M. Bibb. (Zdjęcie miasta Cleveland)
„Przez dziesięciolecia narracje narodowe przedstawiały Cleveland jako przestrogę” – napisał na LinkedIn. „Ale w tych ramach brakuje szerszej historii. Cleveland się nie poddał. Cleveland zostało odbudowane”.
W swojej odpowiedzi wskazał filary instytucjonalne Cleveland, w tym klinikę Cleveland i Uniwersytet Case Western Reserve, jako siły napędowe rosnącej gospodarki badawczej w dziedzinie zdrowia i technologii. „To jest era Cleveland” – napisał, cytując miliardy zainwestowane w infrastrukturę i inwestycje rozwojowe.
Bibb ma 38 lat i pochodzi z Cleveland. Posiada stopnie naukowe na Uniwersytecie Amerykańskim i Case Western oraz doświadczenie w zakresie technologii obywatelskich i wspierania równości rasowej. Objął urząd w styczniu 2022 r., a w listopadzie ubiegłego roku został wybrany ponownie, zdobywając prawie 74% głosów. Niedawno zakończył swoją kadencję jako prezes Stowarzyszenia Demokratycznych Burmistrzów.
Seattle, napisał, „powinno postrzegać Cleveland jako studium przypadku tego, co jest możliwe, gdy stare problemy zostaną skonfrontowane ze odważnym i pilnym przywództwem”.
Pod wieloma względami Fitzgerald i Bibb wydają się być po tej samej stronie.
Fitzgerald z zadowoleniem przyjął odpowiedź Bibba i w komentarzu na LinkedIn próbował wyjaśnić: „Dzisiaj nie chodzi o Cleveland”.
Wyjaśnił: „Chcę powiedzieć, jak miasta powinny reagować, gdy zmienia się ich świat. Deindustrializacja uderzyła w Cleveland 75 lat temu. Seattle przekroczyło swoją granicę w zakresie oprogramowania, ale ta era się kończy. Musimy stawić czoła tej rzeczywistości i jak każde miasto dostosować się do szerszej fali sztucznej inteligencji”.
Fitzgerald zgodził się również, że Seattle może się wiele nauczyć od Cleveland.
„Mieszkańcy Seattle narzekają na problemy bycia zamożnym miastem” – napisał. „Powinni usłyszeć z pierwszej ręki, co to znaczy kierować miastem, które kiedyś było bardzo zamożne, ale utraciło ten dobrobyt. Grasz w trybie trudnym. Możemy się z tego uczyć”.
W swoim oryginalnym felietonie Fitzgerald porównał dzisiejsze Seattle do Cleveland w latach pięćdziesiątych XX wieku, kiedy było to siódme co do wielkości miasto w Stanach Zjednoczonych, siedziba gigantów przemysłowych, takich jak Standard Oil i Republic Steel, a średnie dochody gospodarstw domowych dorównywały dochodom Nowego Jorku.
W ciągu dwóch dekad losy miasta radykalnie się odwróciły. Od tego czasu Cleveland spadło na 56. miejsce pod względem liczby ludności, a mediana dochodów jest mniejsza niż połowa średniej krajowej.
Fitzgerald obawia się, że Seattle, cieszące się dziesięcioleciami dobrobytu napędzanego przez Microsoft, Amazon i ogólnie branżę oprogramowania, może zbliżać się do podobnego punktu zwrotnego, gdy era sztucznej inteligencji zmieni krajobraz technologiczny. Martwi się, że lokalni przywódcy nie zwracają na to uwagi.
Co więcej, powiedział, prawodawcy Olimpii traktują branżę technologiczną jako źródło dochodów bez dna, zamiast pracować nad dbaniem o przyszłość gospodarczą regionu; dynamika, jego zdaniem, odzwierciedla błędy Clevelanda w epoce Pasa Rdzy, kiedy konfrontacyjna postawa władz lokalnych ułatwiła firmom wycofanie się z rynku.
W odpowiedzi Bibb przytoczył szczegółowe szczegóły, w tym inwestycję o wartości 100 milionów dolarów mającą na celu przekształcenie 1000 akrów terenów przemysłowych, modernizację lotniska o wartości 1,6 miliarda dolarów oraz prawie 5 miliardów dolarów na przebudowę nadbrzeża miasta i rzeki Cuyahoga.
Biuro burmistrza wywołało falę poparcia ze strony mieszkańców Clevelandera, z których wielu nie zgadzało się z ramami Fitzgeralda. „Mój panie, co za leniwy i przestarzały trop” – napisał jeden z komentatorów. Inni wskazywali na mocne strony Cleveland w zakresie opieki zdrowotnej i sztuki oraz jego różnorodności kulturowej.
Oryginalna kolumna wywołała także żywe odpowiedzi w skrzynce odbiorczej GeekWire, gdzie nie brakowało wulgaryzmów ze strony zwolenników Cleveland.
Jeden z komentatorów na LinkedIn zwrócił uwagę na zestawienie „złowrogiego czarno-białego zdjęcia panoramy” z nagłówkiem „Nie zostań następnym Cleveland” i końcowym oświadczeniem autora: „Chcę bardzo jasno powiedzieć, że nie mam zamiaru obrazić Cleveland”.
(Nawiasem mówiąc, zdjęcie do kolumny zostało wybrane przez redaktorów GeekWire, a nie Fitzgeralda, więc będzie nasze. Zwróć uwagę na błękitne niebo na głównym zdjęciu w tym kolejnym artykule!)
Inni oferowali bardziej zróżnicowany pogląd. Jeden z komentatorów, który przeprowadził się do Cleveland z północno-zachodniego Pacyfiku, napisał, że miasto „powinno się denerwować powtarzaniem błędów, które wielokrotnie kończyły się niepowodzeniem w całym kraju”, dodając, że prawdziwa szansa Cleveland leży w poszerzeniu perspektyw gospodarczych dla ludzi pracujących, a nie bogatych.
Na koniec burmistrz zaprosił Fitzgeralda do odwiedzenia i zobaczenia na własne oczy postępów.
Fitzgerald wydawał się otwarty na ten pomysł na swój niepowtarzalny sposób. Wysłał już e-mail do burmistrza i zanotował w swoim komentarzu na LinkedIn: „Czekam na bilety na moją podróż”.
W międzyczasie GeekWire skontaktował się z biurem Bibba, aby sprawdzić, czy moglibyśmy umówić się na kolejną rozmowę, i wspomniał o możliwości dołączenia Fitzgeralda do rozmowy. Czekać na dalsze informacje.

