Pojazdy elektryczne od lat są w centrum uwagi czołowych myślicieli Forda, a w niedawnym podcaście dyrektor generalny Jim Farley szczegółowo opisał proces myślowy stojący za niektórymi krokami podjętymi przez firmę w ostatnich kwartałach, aby naprawić błąd o wartości prawie 20 miliardów dolarów.
Na początku tego roku, gdy Farleya zapytano, dlaczego po miliardowych stratach ma pewność, że Ford może odmienić swój los i sprawić, że Model e będzie rentowny do 2029 r., stwierdził, że zainspirował go chiński producent pojazdów elektrycznych BYD.
Największe rynki pojazdów elektrycznych na świecie w 2024 r. Chiny: 6,4 mln sprzedanych pojazdów elektrycznych Europa: 2,2 mln sprzedanych pojazdów elektrycznych Stany Zjednoczone: 1,2 mln sprzedanych pojazdów elektrycznych Reszta świata: 1 mln sprzedanych pojazdów elektrycznych Źródło: Międzynarodowa Agencja Energetyczna
W opublikowanym w piątek wywiadzie dla podcastu „Rapid Response” Farley powiedział Bobowi Safianowi, dlaczego zdecydował się wzorować swoją strategię na chińskim rywalu, a nie na najpopularniejszym na świecie producencie pojazdów elektrycznych, Tesli. Farley była bezpośrednia.
„Nie mam nic przeciwko Tesli, radzą sobie bardzo dobrze, ale tak naprawdę nie mają nowoczesnego pojazdu” – powiedział Farley.
Farley nie jest ślepa; Przyznaje, że każdy chiński pojazd elektryczny otrzymuje od chińskiego rządu około 5000 dolarów dotacji, ale zauważa również, że „ich fabryki byłyby w połowie pełne, gdyby produkowali samochody tylko na swój rynek”, ale eksportują za granicę tak wiele pojazdów, że nie ma nadwyżki mocy produkcyjnych.
Według Farley zamieszanie w Iraku i Państwach Zatoki Perskiej tylko wzmacnia decyzję firmy o restrukturyzacji działu pojazdów elektrycznych i wzorowaniu się na tym, co robią Chińczycy.
Zdjęcie: Althom z Getty Images
Dyrektor generalny Forda, Jim Farley, wyjaśnia, dlaczego inspiracji w zakresie pojazdów elektrycznych szuka w BYD, a nie w Tesli
Dyrektor generalny Forda, Jim Farley, powtórzył niektóre ze swoich niedawno wygłoszonych uwag na temat chińskich pojazdów w Stanach Zjednoczonych, które stanowią potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego ze względu na dużą liczbę kamer, danych kierowców i danych środowiskowych, z których korzystają ich pojazdy elektryczne.
Pytanie więc brzmiało: dlaczego więc szukać inspiracji w chińskich firmach, a nie w Tesli, amerykańskiej firmie, która działa w środowisku bardziej podobnym do Forda?
„Najlepszą rzeczą w branży dla nas pod względem kosztów i konkurencji, łańcucha dostaw, wiedzy produkcyjnej i własności intelektualnej w pojeździe jest tak naprawdę BYD. A BYD stała się marką o największym wolumenie w Chinach” – powiedział Farley.
Jeśli chodzi o lekcję, jaką wyciągnął z BYD: „Jeśli będziemy mądrzy, wykorzystamy konkurencyjność kosztową BYD, a następnie konkurujemy z tą platformą na rynkach, na których bardzo dobrze znamy naszych klientów. I kolejny cykl klientów pojazdów elektrycznych w USA, którzy chcą ciężarówek i pojazdów użytkowych oraz wszystkich tych różnych stylów nadwozia… ale chcą je za 30 000 dolarów, a nie 50 000 dolarów”.
„To jest dar, który dały nam Chiny: abyśmy bali się i szanowali ich postępy na tyle, że nie mogliśmy tego po prostu organicznie zgłosić telefonicznie. Musieliśmy robić to, co Amerykanie robią czasem najlepiej, czyli wykorzystywać innowacje, aby konkurować z najlepszymi na świecie” – stwierdziła Farley.
Farley twierdzi, że zwraca większą uwagę na trendy na rynku samochodów używanych niż na samochody nowe, ponieważ rynek samochodów używanych jest dwukrotnie większy niż rynek nowych samochodów, a ponieważ wszystkie samochody używane są sprzedawane po obniżonych cenach, „są one lepszym prognostykiem zachowań konsumentów, ponieważ wszystkie ceny są niższe”.
Powiązane: Dyrektor generalny Forda, Jim Farley, ma mocne przesłanie na temat chińskich pojazdów elektrycznych
Ford wykorzystuje wiedzę zdobytą na tym rynku do produkcji pojazdów elektrycznych nowej generacji.
Według Forda akumulatory pojazdów elektrycznych mogą stanowić do 40% całkowitych wydatków na pojazd, dlatego firma na nowo opracowała technologię akumulatorów do pojazdów elektrycznych, aby były mniejsze i bardziej opłacalne.
„Naprawdę wysokiej klasy pojazdy elektryczne, te za 50 000, 60 000 i 70 000 dolarów, po prostu się nie sprzedawały” – powiedział dyrektor generalny Jim Farley w wywiadzie udzielonym 15 grudnia.
Ford uruchamia plan produkcji pojazdów elektrycznych o wartości 30 000 dolarów
Według raportu z 2023 r. pojazdy elektryczne kosztują średnio o około 11 000 dolarów więcej niż ich tradycyjne odpowiedniki benzynowe. To, w połączeniu z wygaśnięciem ulgi podatkowej w wysokości do 7500 dolarów, która wspierała branżę od dziesięciu lat, oznacza, że pojazdy elektryczne są w Stanach Zjednoczonych bardziej niedostępne niż kiedykolwiek.
Ford od miesięcy czyni postępy w projekcie Universal Electric Vehicle, którego celem jest zbudowanie pojazdu elektrycznego w cenie dostępnej dla większości Amerykanów.
Ford twierdzi, że w najbliższej przyszłości zamierza wyprodukować pojazd elektryczny o wartości 30 000 dolarów. Aby to osiągnąć, należy zająć się największym czynnikiem kosztowym pojazdów elektrycznych: akumulatorami.
Według Forda klienci oczekują zasięgu co najmniej 300 mil i aby to osiągnąć, akumulatory stały się większe i cięższe. Ford twierdzi jednak, że stosuje inne podejście.
Dało to inżynierom zachętę do zwiększania wydajności baterii wszelkimi niezbędnymi środkami. Zespół zidentyfikował aerodynamikę i masę pojazdu jako dwa główne obszary, w których akumulatory działały nieefektywnie.
Sposób, w jaki obecnie projektuje się pojazdy elektryczne, zwiększa opór powietrza, przez co akumulator pracuje ciężej i mniej wydajnie. To samo dotyczy masy, ponieważ cięższe pojazdy wymagają do jazdy więcej energii.
Przy wyższych prędkościach opór powietrza staje się coraz ważniejszy. Na przykład, jeśli jedziesz dwa razy szybciej, powietrze spowalnia Cię cztery razy bardziej i według Forda potrzebujesz ośmiokrotnie większej mocy akumulatora.
Więcej Forda: rywal Tesli inspiruje dyrektora generalnego Forda, Jima Farleya, do uczynienia pojazdów elektrycznych opłacalnymi
Dlatego Ford opracował program „nagród”, w którym inżynierowie przypisywali wartości liczbowe wzrostowi wydajności. Zespoły rywalizowały ze sobą o największy wzrost wydajności, który pozwolił zmniejszyć rozmiar i koszt baterii.
Milimetrowa zmiana wysokości dachu może oznaczać oszczędność kosztów akumulatora o 1,30 dolara, a jednocześnie uczynić Twoją ciężarówkę liderem w branży pod względem wydajności, jak wykazał Ford.
Farley powiedziała Safianowi, że Ford ma nadzieję jeszcze w tym roku udostępnić publiczności niektóre pojazdy z platformy.
Powiązane: Ford ogłasza masową akcję wycofania swojego najpopularniejszego modelu

