
Źródło obrazu: Getty Images
To było kilka niesamowitych lat dla akcjonariuszy wielu wiodących brytyjskich banków. Weźmy na przykład Barclays (LSE: BARC). W ciągu ostatnich pięciu lat akcje Barclays wzrosły o 196%. Mimo to nadal handlują ze stosunkiem ceny do zysku wynoszącym 11.
Bank nie jest sam.
W rzeczywistości rywal Natwest spisał się jeszcze lepiej. W ciągu ostatnich pięciu lat cena akcji spółki wzrosła o 240%. Jednak to wciąż tylko 10-krotność zarobków. Jej 4% stopa zwrotu to nieco ponad dwukrotność stopy dywidendy Barclays.
Czy zatem coś straciłem, nie posiadając akcji banków w ostatnich latach?
Dlaczego unikałem brytyjskich banków
Chociaż nie inwestowałem w Barclays, w pewnym momencie w ciągu ostatnich kilku lat posiadałem kilka akcji Natwest.
Sprzedałem i osiągnąłem zysk, z którego byłem wówczas zadowolony, ale który wydaje się skromny, biorąc pod uwagę długoterminowe wyniki akcji od tego czasu.
Inwestorowi zawsze łatwo jest spojrzeć wstecz na podjęte (lub uniknięte) działania i pomyśleć „gdyby tylko…”.
Nie oznacza to jednak, że nie jest to nadal przydatne ćwiczenie.
Czy myliłem się, unikając w ostatnich latach akcji Barclays? Z pewnością moja główna obawa – że powszechne pogorszenie koniunktury gospodarczej może zaszkodzić zyskom brytyjskich banków – nie spełniła się w sposób, jakiego się obawiałem. Albo przynajmniej jeszcze nie.
Aktualne ryzyka dla sektora bankowego
Nie oznacza to jednak, że się mylił.
Podjąłem decyzję inwestycyjną w oparciu o informacje, które wówczas posiadałem, moją własną tolerancję na ryzyko i moją ocenę ryzyka. Patrząc wstecz, uważam, że ta decyzja była słuszna, mimo że akcje Barclays radziły sobie w ostatnich latach znakomicie.
Co się teraz stanie? W końcu wycena nadal wygląda całkiem atrakcyjnie, a Barclays udowodnił swoją odporność.
Ma silną markę, dużą międzynarodową bazę klientów i jest niezwykle rentowna.
Krótko mówiąc, nawet teraz zachowuję ostrożność. Ponieważ? Z tego samego powodu, co w ostatnich latach. Obawiam się ryzyka, że każdy kryzys międzynarodowy na dużą skalę będzie miał konsekwencje.
Uczenie się z przeszłości
Czy po prostu jestem tępy?
Przecież ludzie, którzy pięć lat temu włożyli pieniądze w akcje Barclays i od tego czasu nic nie zrobili, potroili swoje pieniądze (po uwzględnieniu dywidend).
Powodem, dla którego uważam, że moje stanowisko ma sens, jest długa pamięć. Kryzys finansowy z 2008 roku spowodował masową utratę wartości akcji brytyjskich banków.
Pomimo wzrostu, akcje Barclays nadal nie są w pobliżu poziomu z 2007 roku. A nawet to stanowiło zaledwie ułamek tego, co było pięć lat wcześniej, w 2002 roku.
Bankowość może być bardzo dochodowym biznesem, ale niesie ze sobą znaczne ryzyko, gdy gospodarka wchodzi w głęboką recesję.
Nadal postrzegam to jako ryzyko, a duży oddział Barclays zajmujący się bankowością inwestycyjną zapewnia mu większą ekspozycję międzynarodową niż rywale skupieni bardziej na rynku krajowym, tacy jak Natwest.
Dlatego też, biorąc pod uwagę moje ciągłe obawy dotyczące słabości gospodarki światowej, będę w dalszym ciągu unikać akcji tej spółki.


