
Źródło obrazu: Getty Images
Rok 2025 był sztandarowym rokiem dla akcji FTSE. W rzeczywistości flagowy brytyjski indeks FTSE 100 odnotował oszałamiający łączny wzrost o 26,8%. Nawet w 2026 r., po niedawnym cofnięciu, indeks będzie nadal rósł.
Ale czy ta nowa dynamika oznacza, że inwestorom kończy się czas na kupowanie tanich brytyjskich akcji?
Co się dzieje z akcjami FTSE?
Na znakomite wyniki indeksu FTSE 100 w zeszłym roku złożyło się wiele czynników. Jednak jednym z najważniejszych czynników jest tak zwana migracja kapitału. W sytuacji, gdy wyceny akcji amerykańskich osiągnęły rekordowy poziom i niepewność ogarniająca amerykańską gospodarkę, inwestorzy na całym świecie zaczęli przywracać równowagę w swoich portfelach. Duża część tego kapitału zaczęła przenosić się na inne rynki, w tym do Wielkiej Brytanii.
Nie jest to zaskakujące, biorąc pod uwagę ogromne dyskonto, z jakim akcje Wielkiej Brytanii są notowane w porównaniu z ich międzynarodowymi odpowiednikami. Dla porównania, średni mnożnik zarobków dla akcji FTSE 100 wynosi około 15. W USA jest obecnie bliższy 25.
W obliczu większej niepewności na amerykańskim rynku akcji wynikającej z obaw przed zakłóceniami sztucznej inteligencji i rosnącymi światowymi cenami ropy i gazu, migracja kapitału może być kontynuowana. A to oznacza, że rok 2026 może być kolejnym spektakularnym rokiem wzrostu akcji FTSE.
Czy czas się kończy?
Migracja kapitału stanowi potężny wiatr w plecy dla brytyjskiej giełdy. Należy jednak zauważyć, że trwałe dyskontowanie wycen nie jest przypadkowe. Jego przyczyną jest równie utrzymujący się problem wzrostu gospodarczego i produktywności, którego nie udało się rozwiązać kolejnym rządom.
Na jakie akcje zatem powinni dziś zwrócić uwagę inwestorzy?
Wybór o dużej wartości?
Według zespołu ekspertów-analityków Peel Hunta Domino’s Pizza Group (LSE:DOM) może być jedną z najbardziej źle rozumianych spółek FTSE na rynku. Jest to biznes franczyzowy generujący duże środki pieniężne, który był systematycznie przeszacowywany w dół, pomimo zwiększenia udziału w rynku dzięki strukturalnie solidnemu modelowi biznesowemu.
W 2025 r. firma wygenerowała 80,7 mln funtów wolnych przepływów pieniężnych, umożliwiając kierownictwu dalsze rozwijanie imperium franczyzowego i jednoczesne inwestowanie w wiodącą w branży infrastrukturę technologiczną. Zamiast tego konkurenci byli zajęci zamykaniem sklepów.
Mimo to notowania akcji Domino są najniższe od ponad dekady. Jednakże zalecana jest pewna ostrożność.
Stagnacja wzrostu przychodów w połączeniu ze stale rosnącą presją kosztową, wynikającą z inflacji żywności i płac, wywiera dużą presję na wyniki finansowe. Wpływ ten pogłębiają jedynie słabe wydatki konsumenckie w Wielkiej Brytanii.
Jednak patrząc na cenę akcji Domino, wydaje się, że akcje FTSE zostały przeszacowane, jak gdyby problemy te miały charakter strukturalny, podczas gdy w rzeczywistości wydają się mieć charakter cykliczny. Do podobnego wniosku doszedł Peel Hunt i ustalił cenę docelową dla akcji na poziomie 275 pensów, czyli o prawie 60% wyższą od aktualnej ceny akcji.
Nie można zaprzeczyć, że krótkoterminowe perspektywy zysków są niejasne. Jednak patrząc w dłuższej perspektywie, wysoce generujący przepływy pieniężne model biznesowy Domino doskonale pozycjonuje firmę na potencjalnie imponujące odbicie, gdy wydatki konsumenckie zaczną się odradzać. Warto przyjrzeć się bliżej.


