Oto kilka wymownych liczb: W ubiegłym roku zwolniono prawie 20 milionów Amerykanów. Do czerwca tego roku zwolniono 10 milionów pracowników z różnych branż i firm, w tym wiodących firm technologicznych, takich jak Google, Amazon i Microsoft, a także niegdyś bezpiecznych agencji federalnych. Co miesiąc zwalnianych jest 1,6 miliona pracowników. Utrata pracy jest stale grożącym zagrożeniem: 40% amerykańskich pracowników twierdzi, że przynajmniej raz w swojej karierze zostali zwolnieni; większość z nich była zaskoczona.
Liczby te są równie złe (a często gorsze) dla osób na szczycie. Rekruterzy mówią nam, że około 40% do 60% kadry kierowniczej wyższego szczebla jest zmuszonych do rezygnacji, częściowo ze względu na obecną rekordową rotację dyrektorów generalnych. Bez względu na tytuł czy dochód, tę samą etykietę przypisuje się (i samemu) osobom, które straciły pracę: zostali „zwolnieni”.
Słowa mają znaczenie. A słowo „zwolniony” oznacza winę: twoją wina. Podczas gdy niektórzy pracownicy są zwalniani z powodu swoich wyników lub zachowania, miliony innych uwikłane są w restrukturyzacje, redukcje i zmiany strategiczne pod wpływem presji inwestorów i rynku. Ma to wpływ na każdą amerykańską firmę, niezależnie od tego, czy pracujesz w hali produkcyjnej, na szczeblu średniego czy wyższego szczebla. Nikt nie jest odporny.
Żyjemy w gospodarce obrotowej, charakteryzującej się masowymi zwolnieniami i rutynową restrukturyzacją, która nie miała wpływu na pokolenia pracowników, którzy przeszli na emeryturę przed latami 80. XX wieku. Rodzice Leanne przepracowali łącznie ponad 40 lat w Boeingu; Ojciec Niny spędził 30 lat w Hughes Aircraft. Pokolenie naszych rodziców mogło liczyć na stabilność, bezpieczeństwo, przewidywalność i głęboką lojalność korporacyjną, która działała w obie strony. Jedno z badań wykazało, że 58% firm z listy Fortune 100 ogłosiło zwolnienia w 2023 r., w porównaniu z zaledwie 5% w 1979 r.
W tamtych czasach „zwolnienie” było skrótem oznaczającym pokazywanie drzwi nieproduktywnym, źle dopasowanym lub nieetycznym pracownikom – najlepiej zanim ukradli zszywacz. Nadal jest wielu pracowników, którzy sprawiedliwie otrzymali różowy odcinek. Problemy z wydajnością i integralnością? To zależy od nich. Nie powinniśmy bać się pociągania pracowników do odpowiedzialności. Jednak w dzisiejszej burzliwej gospodarce zdecydowana większość zwolnionych pracowników nie jest zwalniana z powodu osobistych niepowodzeń.
W dzisiejszych czasach kariery ludzkie są bardziej niż kiedykolwiek kruche, nieprzewidywalne i podatne na presję, nad którą nie mają kontroli. Koszty osobiste utraty pracy są ogromne. Mieliśmy szczęście współpracować z jednymi z najbardziej utalentowanych i wizjonerskich liderów biznesu. Nawet wśród tych osób, które osiągają sukcesy, utrata pracy podważa pewność siebie i poczucie własnej wartości, grożąc wymazaniem z ich umysłów lat zasłużonego wpływu i sukcesów.
„Kierownicy wiedzą, że odejście tak naprawdę nie dotyczy ich” – mówi trenerka kadry kierowniczej Nicole Didda. „Mają występy, recenzje i wiarygodność. Mimo to słowo „zwolniony” mocno uderza. Szczególnie w przypadku kobiet podważa pewność siebie, sprawiając, że czują się „mniej niż” nawet wtedy, gdy wiedzą, że jest inaczej”.
Ten szkodliwy psychiczny ciężar niepewności i poczucia winy przenika do naszego społeczeństwa i polityki, gdzie sondaże wskazują na upartą i trwałą tendencję do spadku wiary w lepszą przyszłość. Nic dziwnego, skoro w 2025 roku 81% pracowników boi się utraty pracy.
Z niepokojącym poczuciem utraty kontroli nawet najbardziej utalentowani i doświadczeni pracownicy mają tendencję do identyfikowania się jako „zwolnieni”, nawet jeśli przyczyną ich zwolnienia jest spowolnienie na rynku. Naśmiewanie się z powodu zwolnienia może budować więź, ale podważa też zaufanie, wiarygodność i wiarę w lepszą przyszłość.
Te siły gospodarcze nie ulegną zmianie, zwłaszcza teraz, gdy sztuczna inteligencja wnosi własną niepewność i zakłócenia w zatrudnieniu. To kolejny powód, aby zmienić narrację na temat utraty pracy. Jeśli prawie połowa siły roboczej doświadczyła eliminacji pracy, czy nie powinniśmy dać odpocząć słowu „zwolniony”?
Bądźmy bardziej rozważni i wyrozumiali w sposobie, w jaki traktujemy naszych współpracowników (i siebie), opisując odejścia z pracy. Zamieńmy „zwolniony” na coś w rodzaju: „zwolniony z zamiarem dalszego działania”. Sprawmy, aby coraz częstsze zadanie pójścia naprzód było mniej dramatyczne i o wiele bardziej ludzkie.
Opinie wyrażane w komentarzach Fortune.com są wyłącznie poglądami ich autorów i niekoniecznie odzwierciedlają opinie i przekonania Fortune.
Fortune Global Forum powraca w dniach 26–27 października 2025 r. w Riyadzie. Dyrektorzy generalni i światowi liderzy spotkają się na dynamicznym wydarzeniu dostępnym wyłącznie na zaproszenie, które ukształtuje przyszłość biznesu. Poproś o zaproszenie.

