Friday, March 20, 2026

Dług publiczny wynoszący 39 bilionów dolarów to „żenujący kamień milowy” – twierdzi zespół doradców. „Wyraźnie idzie to w złym kierunku” | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Dług publiczny brutto Stanów Zjednoczonych przekroczył we wtorek 39 bilionów dolarów, co stanowi nowy, ponury próg, który według wiodącego organu nadzoru fiskalnego odzwierciedla dziesięciolecia nieodpowiedzialności zarówno Republikanów, jak i Demokratów, i nic nie wskazuje na to, że Waszyngton jest skłonny zmienić kurs.

„Przekroczenie 39 bilionów dolarów długu brutto to zawstydzający kamień milowy, który obie strony pomagały budować przez dziesięciolecia i żadna ze stron nie wydaje się szczególnie zainteresowana rozwiązaniem tego problemu, zanim osiągniemy 40 bilionów dolarów” – stwierdziła w oświadczeniu Maya MacGuineas, przewodnicząca Komisji ds. Odpowiedzialnego Budżetu Federalnego (CRFB).

Dane te, potwierdzone przez Ministerstwo Skarbu Stanów Zjednoczonych, oznaczają szybką eskalację spadku finansów państwa. Na koniec października ubiegłego roku zadłużenie wynosiło 38 bilionów dolarów, co oznacza, że ​​Waszyngton dodał 1 bilion dolarów długu brutto w niecałe pięć miesięcy. Dług publiczny, miara najdokładniej śledzona przez ekonomistów, po raz pierwszy przekroczył 31 bilionów dolarów.

Liczby malują portret rządu, który żyje znacznie powyżej swoich możliwości. Roczne deficyty zbliżają się do 2 bilionów dolarów, a deficyty wyrażone jako procent gospodarki są około dwukrotnie większe od docelowego poziomu 3% PKB, który ekonomiści i ponadpartyjny decydenci od dawna uznawali za zrównoważony punkt odniesienia.

„Bez względu na to, jaki miernik wybierzemy do zbadania naszej trajektorii fiskalnej, wyraźnie zmierzamy w złym kierunku” – stwierdził MacGuineas.

To wydarzenie przypada w burzliwym momencie dla amerykańskiej gospodarki. Konflikt z Iranem spowodował gwałtowny wzrost cen ropy, w odpowiedzi niektórzy prawodawcy zaproponowali zwolnienie z podatku od gazu, co według analityków CRFB będzie kosztować miliardy dolarów miesięcznie i jeszcze bardziej zwiększy deficyt. Tymczasem CRFB ostrzegło niedawno, że rozważenie jednostronnych obniżek podatków wykonawczych może zwiększyć dług o setki miliardów.

MacGuineas argumentował, że konsekwencje dryfu fiskalnego kraju są już odczuwalne i będą się pogłębiać. „Wyższe zadłużenie zaostrza presję inflacyjną, ogranicza inwestycje w naszą gospodarkę, pozwala, aby koszty odsetek zdominowały nasze wydatki na obronę, naraża nas na sytuacje kryzysowe i wstrząsy geopolityczne, a nawet może doprowadzić do kryzysu fiskalnego” – stwierdził.

Szef CRFB jako niedoceniane zagrożenie wskazał także na ryzyko rynkowe. „Rynki zwracają szczególną uwagę na naszą sytuację fiskalną i za każdym razem, gdy osiągamy nowy kamień milowy, ryzykujemy, że je wystraszymy” – ostrzegł MacGuineas. Obawa ta jest szczególnie dotkliwa, biorąc pod uwagę niepewność geopolityczną, która już wpływa na zaufanie inwestorów.

Zaproponowano rozwiązania ponadpartyjne, ale nie zyskały one jeszcze na popularności. Ustawa o gotowości na wypadek sytuacji awaryjnych fiskalnych, wprowadzona przez posła Bena Cline’a (R-VA) i posła Jareda Golden (D-ME), nabrała w Izbie pewnego rozmachu, chociaż nie osiągnęła jeszcze większości głosów. Były senator Mark Udall, kolonista, i były republikanin Bob Beauprez, pułkownik, osobno wezwali do podjęcia działań w sprawie wypłacalności Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, głównego czynnika generującego długoterminowe zadłużenie.

MacGuineas przedstawiła listę konkretnych kroków, które według niej Waszyngton powinien podjąć: zobowiązać się do zaprzestania zadłużania się, przyjąć zasadę Super PAYGO wymagającą dwukrotnego płacenia nowych kosztów, powołać komisję fiskalną w celu wynegocjowania dwustronnego porozumienia w sprawie długu oraz wesprzeć niedofinansowane fundusze powiernicze kraju. Wezwał także do wdrożenia planu awaryjnego „Break Glass” na wypadek kryzysu finansowego, zanim prawodawcy zaczną działać, zgodnie z niedawno zaleconą przez CRFB.

Na razie widać kwotę 40 bilionów dolarów, co wcześniej było nie do pomyślenia. Przy obecnym oprocentowaniu kredytów może to nie być daleko.

W tej historii dziennikarze magazynu „Fortune” wykorzystali generatywną sztuczną inteligencję jako narzędzie dochodzeniowe. Redaktor sprawdził dokładność informacji przed ich opublikowaniem.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł