Źródło obrazu: Getty Images
Przepraszam za kalambur, ale akcje Greggs (LSE:GRG) pochłonęły ostatnio dużą część majątku inwestorów. Akcje FTSE 250 spadły o 50% od sierpnia 2024 r.!
Jeżeli jednak sprzedaż zajdzie za daleko, może to wygenerować solidne zyski dla inwestorów długoterminowych. Czy zatem akcje są dziś warte ryzyka?
Zapotrzebowanie na chłodzenie
Według mnie istnieją dwie główne rzeczy, które negatywnie wpływają na Greggsa, a także jedno potencjalne pojawiające się zagrożenie. Po pierwsze, kanclerz Rachel Reeves zwiększyła presję pod koniec 2004 r., podnosząc krajową płacę wystarczającą na utrzymanie i krajowe ubezpieczenie pracodawcy.
Firma Greggs, która zatrudnia ponad 32 000 osób, odczuła znaczne skutki i w konsekwencji podwyższyła ceny niektórych artykułów, w tym bułek z kiełbasą. Podnoszenie cen w sytuacji, gdy wielu konsumentów już ma trudności finansowe, nigdy nie jest rozwiązaniem idealnym.
Po drugie, dodatkowe obciążenie pracodawców wywarło efekt mrożący na i tak już niestabilną gospodarkę. Narodowy Instytut Badań Ekonomicznych i Społecznych przewiduje, że w 2026 r. bezrobocie wyniesie średnio 5,4%, w porównaniu z 4,8% w roku ubiegłym.
Ben Caswell, ekonomista z think tanku, powiedział: „Częścią tej historii bezrobocia w Wielkiej Brytanii są rosnące koszty pracy”.
Pojawiającym się potencjalnym zagrożeniem, o którym wspomniałem, są leki odchudzające GLP-1. Analitycy Jefferies twierdzą, że same słabsze wydatki konsumentów i niesprzyjająca pogoda nie mogą wyjaśnić przedłużającego się spadku sprzedaży Greggsa, a część obrazu prawdopodobnie będą również stanowić LPG-1.
Obecnie aż 1,7 miliona osób w Wielkiej Brytanii przyjmuje te leki hamujące apetyt, a kolejne miliony rozważą je w przyszłości. Niedawno firma Novo Nordisk uzyskała zgodę na codzienną pigułkę Wegovy w USA, co może skłonić wiele osób bojących się igieł do rozważenia tego leku.
Zaznacz swoje kalendarze
Wszystko to wpłynęło na liczby Greggsa. W pierwszym półroczu 2024 roku sprzedaż ogółem wzrosła o 13,8%, a sprzedaż porównywalna w sklepach własnych o 7,4%. W tym samym okresie 2025 r. wartości te wynosiły odpowiednio 7% i 2,6%. Ogromny spadek.
Akcjonariusze otrzymają wstępne wyniki Greggsa za 52 tygodnie do 27 grudnia, 3 marca. Analitycy miejscy spodziewają się wzrostu przychodów o około 7% do 2,15 miliarda funtów, głównie dzięki otwarciom nowych sklepów (około 120).
Oczekuje się jednak, że przepływy pieniężne i zyski spadną, ponieważ Greggs intensywnie inwestuje w nowe centra dystrybucyjne i ponosi wyższe koszty. Akcjonariusze powinni zatem skupić się na wytycznych zarządu na rok 2026 i wszelkich komentarzach średnioterminowych.
Musi to być względnie pozytywne, w przeciwnym razie akcje mogłyby pozostać w stagnacji przez dłuższy czas. Inwestorzy będą chcieli zobaczyć dowody na to, że nowe menu zgodne z LPG-1 podoba się klientom.
Czy zhańbiony Greggs jest godny uwagi?
Podsumowując, myślę, że Greggs ma jeszcze wiele do zaoferowania. Bilans, choć chwilowo osłabiony ze względu na inicjatywy rozwojowe, pozostaje zasadniczo zdrowy. Zarząd spodziewa się powrotu do dodatniego poziomu generowania środków pieniężnych w 2026 r., kiedy wydatki inwestycyjne osiągną najwyższy poziom.
Co więcej, pomimo wszystkich wyzwań, sieć piekarni nadal zwiększa swoją całkowitą i porównywalną sprzedaż. Inwestorom czekającym na poprawę sytuacji oferowana jest stopa dywidendy na poziomie 4,4%.
Jeśli inwestor chce spojrzeć poza tę trudną sytuację i spojrzeć w przyszłość (nasz preferowany horyzont inwestycyjny w The Motley Fool), myślę, że akcje mogą sobie dobrze radzić. Unikalna marka Greggsa, mocny bilans, rosnąca liczba sklepów i niska wycena sprawiają, że warto rozważyć tę opcję.

