
Źródło obrazu: Getty Images
Wydarzenia weekendu pokazują, jak szybko polityka handlowa na całym świecie może wpłynąć na przedsiębiorstwa. Nowe środki taryfowe mogą negatywnie wpłynąć na niektóre akcje spółek wzrostowych w Wielkiej Brytanii, zarówno poprzez handel ze Stanami Zjednoczonymi, jak i obciążenie łańcuchów dostaw.
Oto dwa z nich na mojej liście obserwacyjnej, które będę monitorować w nadchodzących tygodniach w miarę rozwoju sytuacji.
Koszty usług publicznych za granicą.
Mam na myśli zapowiedź prezydenta Trumpa z soboty (17 stycznia) o nałożeniu nowych ceł importowych na kilku kluczowych europejskich sojuszników, w tym na Wielką Brytanię. Jest to odpowiedź na sprzeciw wobec wysiłków USA mających na celu przejęcie kontroli nad Grenlandią. Trump powiedział, że od przyszłego miesiąca na wszystkie towary eksportowane przez te kraje do Stanów Zjednoczonych będzie obowiązywać 10% cło. Jeśli porozumienie nie zostanie osiągnięte w czerwcu, stopa ta wzrośnie do 25%.
Na przykład każdy specjalistyczny sprzęt sieciowy wyprodukowany w Wielkiej Brytanii przed instalacją w USA będzie teraz droższy. Jedna z konsekwencji jest taka, że wyższe koszty importu mogą obniżyć marże zysku. Może to zmusić National Grid do absorpcji kosztów i zmniejszenia rentowności.
Historia skutków taryfowych
Croda International (LSE:CRDA) to kolejna spółka w centrum uwagi. Dostawcy środków chemicznych działają na rynkach całego świata, łącznie ze Stanami Zjednoczonymi. W ostatnio opublikowanych sprawozdaniach rocznych stanowiło to 24% całkowitej sprzedaży. Chociaż duża część jej działalności generowana jest w Stanach Zjednoczonych poprzez lokalną produkcję (szacowaną na około 70%), nadal eksportuje niektóre produkty z Wielkiej Brytanii i Europy na rynek amerykański.
Proponowana 10-procentowa stawka celna na import powoduje, że eksportowane towary stają się droższe dla amerykańskich nabywców, co może zmniejszyć popyt. Konsumenci mogliby po prostu przejść na inne krajowe alternatywy.
W rzeczywistości w poprzednich rundach taryfowych Croda zapowiadała, że zastosuje dodatkową opłatę taryfową do niektórych produktów w celu pokrycia kosztów przyrostowych. Ciekawe będzie, czy tym razem się to powtórzy i jak inwestorzy zdecydują się zareagować.
W ciągu ostatniego roku akcje spółki spadły o 14%, choć nie przypisałbym tego wszystkiego wyłącznie napięciom handlowym. Firma mocno skupiła się na redukcji kosztów i stawaniu się bardziej efektywną firmą. Wyniki za pierwszą połowę ubiegłego lata wyszczególniały 100 milionów funtów rocznych oszczędności do końca 2027 roku.
Żeby było jasne, nie sugeruję, że inwestorzy powinni natychmiast sprzedawać akcje którejkolwiek spółki. Mam jednak zamiar umieścić obie na mojej liście obserwowanych jako spółki, które mogą odnotować dużą zmienność w przypadku dalszej eskalacji napięcia. Według mojego głupiego podejścia do inwestowania, jeśli zaobserwujemy gwałtowny spadek, może to oznaczać długoterminową okazję do zakupu.


