Monday, May 18, 2026

Dyrektor generalny Forda, Jim Farley, mówi, że Biały Dom „zawsze odbierze telefon”, ale potrzebuje, aby Trump zrobił więcej, aby zmniejszyć zagrożenie ze strony Chin dla amerykańskich samochodów | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Dyrektor generalny Forda, Jim Farley, mówi, że Biały Dom „zawsze odbierze telefon”, ale potrzebuje, aby Trump zrobił więcej, aby zmniejszyć zagrożenie ze strony Chin dla amerykańskich samochodów | Fortuna

Dyrektor generalny Forda, Jim Farley, cieszy się zainteresowaniem prezydenta Donalda Trumpa i ma wiele do powiedzenia na temat tego, co administracja powinna zrobić, aby wesprzeć amerykański przemysł samochodowy.

W czwartkowym wywiadzie dla telewizji Bloomberg Farley powiedział, że „wspaniale” było współpracować z Białym Domem, ma jednak kilka pytań dotyczących tego, w jaki sposób administracja może poprawić handel, aby pobudzić amerykańskich producentów samochodów.

„Zawsze odbierają telefon” – powiedziała Farley. „Ale lista rzeczy, nad którymi musimy popracować, jest długa”.

Trump odwiedził we wtorek fabrykę Forda w Dearborn w stanie Michigan, zwiedzając produkcję w fabryce ciężarówek F-150, próbując pokazać swoje wsparcie dla amerykańskiej produkcji w obliczu rosnących obaw związanych ze słabym rynkiem pracy. Mimo że amerykańscy producenci samochodów zainwestowali miliardy dolarów w relokację miejsc pracy i rozwój amerykańskiej produkcji, liczba miejsc pracy w krajowym sektorze produkcyjnym nadal spada. Ford kieruje 19,5 miliarda dolarów ze zwiększonej produkcji pojazdów elektrycznych na rzecz tańszych i bardziej hybrydowych modeli, biorąc pod uwagę niższy popyt na pojazdy elektryczne i obawy dotyczące przystępności cenowej dla konsumentów. Posunięcie to jest następstwem zniesienia przez Trumpa ulgi podatkowej na pojazdy elektryczne, która weszła w życie pod koniec września.

Reagowanie na zagrożenia ze strony chińskich rywali

Według Farley administracja podjęła wysiłki, aby rozwiać niektóre z tych obaw. Pochwalił decyzję Trumpa o wycofaniu norm dotyczących zużycia paliwa i złagodzeniu niektórych ceł na samochody, ale stwierdził, że jego producent samochodów w dalszym ciągu odczuwa straty z powodu podatków, szczególnie tych wpływających na aluminium, powszechny materiał w produkcji samochodów. W lutym 2025 roku Farley powiedział, że cła będą kosztować Forda miliardy dolarów, stanowiąc jednocześnie „bonanzę” dla azjatyckich konkurentów zajmujących się produkcją samochodów.

W rzeczywistości Farley zidentyfikował Chiny jako głównego konkurenta amerykańskich samochodów, stwarzającego „egzystencjalne zagrożenie” nie tylko ze względu na możliwości technologiczne kraju, ale także ze względu na infrastrukturę siły roboczej wspierającą produkcję, wyjaśniając we wrześniu ubiegłego roku, że amerykańska produkcja pozostaje w tyle za chińskimi rywalami w „podstawowej gospodarce”, czyli branżach wytwarzających dobra fizyczne. Wezwał amerykańskie przedsiębiorstwa i decydentów do inwestowania w budowanie siły roboczej.

Farley powiedział w czwartek, że Chinom udało się zdobyć znaczny udział w rynku europejskim (do 10% w rynku pojazdów elektrycznych) dzięki niższym cenom, co przypisał dotacjom chińskiego rządu.

„Stwarzają ogromne zagrożenie dla lokalnej siły roboczej, mają ogromne dotacje rządowe, które eksportują” – powiedziała Farley. „Jako kraj musimy zdecydować, co stanowi uczciwe warunki działania”.

Różne wizje umów handlowych

Główną obawą Farley była kontynuacja Umowy Kanada-Stany Zjednoczone-Meksyk (CUSMA), umowy handlowej, która zastąpiła Północnoamerykańską Umowę o Wolnym Handlu (NAFTA) i która ma zostać poddana przeglądowi w tym roku. Będzie ono mogło wygasnąć lub zostać przedłużone na 16 lat.

„Całą naszą działalność związaną z pojazdami zbudowaliśmy jako branżę łączącą Kanadę, Meksyk i Stany Zjednoczone” – powiedział Farley. – Musimy to sprawdzić.

Podczas gdy Trump nałożył w zeszłym roku 25% cło na samochody z Meksyku i Kanady, CUSMA umożliwiła tym krajom alternatywne rozwiązania zmniejszające ciężar podatków. Farley powiedział, że chce chronić umowę, ponieważ duża część przemysłu samochodowego w Ameryce Północnej jest ze sobą połączona i opiera się na otwieraniu transgranicznych łańcuchów dostaw, co jest zarówno wydajne, jak i oszczędne.

Trump, który podpisał umowę w 2020 r., podważył ją, uniemożliwiając zapotrzebowanie na samochody produkowane gdzie indziej w Ameryce Północnej. Ostatnia krytyka porozumienia ze strony prezydenta pojawiła się wśród komentarzy wkrótce po jego wizycie w fabryce Forda.

„Możemy to mieć lub nie. Nie obchodzi mnie to” – powiedział Trump. – Naprawdę mnie to nie obchodzi.

Ta historia pierwotnie pojawiła się na Fortune.com

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł