
Najważniejszym pytaniem w dzisiejszej korporacyjnej Ameryce jest stopień, w jakim sztuczna inteligencja zmieni siłę roboczą na poziomie podstawowym. Niektórzy ostrzegali przed całkowitym zniszczeniem podstawowej siły roboczej; Inni twierdzą, że te obawy są przesadzone. A jeśli ludzie tacy jak dyrektor generalny Anthropic, Dario Amodei, mają rację, w ciągu kilku lat możemy spodziewać się likwidacji połowy tych stanowisk.
Jednak rośnie liczba liderów biznesu i ekspertów AI, którzy twierdzą, że apokalipsa w miejscu pracy AI to nic innego jak fantazja, a nikt inny jak dyrektor generalny Salesforce Marc Benioff jest w tym obozie. Ponieważ sztuczna inteligencja rzuca wyzwanie ekonomice firm oferujących oprogramowanie jako usługę (SaaS), takich jak Salesforce, których cena akcji od poniedziałku rano spadła o ponad 31% rok do roku, w niedawnym poście na X miliarder poinformował, że jego firma zatrudnia 1000 nowych absolwentów i stażystów do tworzenia systemów sztucznej inteligencji.
„Zatrudniamy obecnie 1000 nowych absolwentów i stażystów, aby mogli skorzystać z wykładniczej sztucznej inteligencji” – napisano w poście. „Masz rację, mówili, że sztuczna inteligencja wyeliminuje stanowiska podstawowe. Tymczasem absolwenci i stażyści ją budują, obsługując Agentforce i Headless360 w Salesforce” – powiedział o platformach sztucznej inteligencji dla agentów firmy.
Post był reakcją na post administracji Trumpa na temat sztucznej inteligencji i cara kryptowalut Davida Sacksa, który wskazał na „naruszenie narracji” na temat wpływu sztucznej inteligencji na zatrudnianie. Sacks przytoczył statystyki opublikowane w niedawnym artykule w Wall Street Journal, w którym podkreślono pozytywne aspekty zatrudniania początkujących pracowników, w tym fakt, że bezrobocie wśród osób w wieku od 20 do 24 lat, choć nadal wynosi blisko 5,6%, w rzeczywistości jest poniżej najwyższego poziomu z września ubiegłego roku, wynoszącego 9,2%, według Banku Rezerw Federalnych w St. Louis. Benioff powiedział w swoim poście X, że „ma obsesję” na punkcie tego trendu w zatrudnianiu.
Jednak przewidywany wpływ sztucznej inteligencji na rynek pracy zaczyna się materializować. W lutym Jack Dorsey’s Block zwolnił 40% siły roboczej ze względu na wydajność sztucznej inteligencji, a Dorsey powiedział, że inni dyrektorzy generalni zrobiliby to samo. Inne duże firmy technologiczne, w tym Oracle i Meta, zredukowały personel, aby zrównoważyć wysokie koszty inwestycji w sztuczną inteligencję, ponieważ obie zwiększają wydatki na sztuczną inteligencję, a nie ze względu na wydajność obsługiwaną przez sztuczną inteligencję.
Cały ten szum kazałby pomyśleć, że zwolnienia doprowadzą do masowego bezrobocia. Jednak redukcje etatów nie są jeszcze widoczne w danych makro. W zeszłym miesiącu pracodawcy utworzyli lepsze niż oczekiwano 178 000 miejsc pracy, a bezrobocie spadło do 4,3%, co oznacza, że zatrudnienie utrzymuje się na wysokim poziomie pomimo obaw związanych ze sztuczną inteligencją, chociaż wzrosty były w dużej mierze napędzane przez opiekę zdrowotną.
Rzecznik Salesforce powiedział Fortune, że firma nie ma nic do dodania poza postem Benioffa na X.
Dlaczego niektóre firmy zwiększają zatrudnienie, mimo że sztuczna inteligencja automatyzuje zadania
Ponieważ niektóre firmy technologiczne redukują stanowiska ze względu na wydajność AI lub w celu uwolnienia przepływu środków pieniężnych, inne zwiększyły zatrudnienie. W lutym IBM ogłosił, że potroi liczbę pracowników na stanowiska podstawowe, w tym tworzenie oprogramowania i inne dziedziny dotknięte sztuczną inteligencją, zakładając, że zatrudnienie będzie napędzać długoterminowy wzrost w obliczu ograniczeń we wdrażaniu sztucznej inteligencji.
„Firmy, które w ciągu trzech do pięciu lat odniosą największy sukces, to te, które podwoiły liczbę pierwszych pracowników w tym środowisku” – powiedział w wywiadzie Nickle LaMoreaux, dyrektor ds. zasobów ludzkich w IBM.
Z niedawnego raportu Krajowego Stowarzyszenia Szkół Wyższych i Pracodawców (NACE) wynika, że pracodawcy planują zwiększyć zatrudnienie o 5,6% w roku 2026. Wiele branż planujących zwiększenie zatrudnienia to w rzeczywistości te, które są uważane za najbardziej podatne na automatyzację sztucznej inteligencji, w tym usługi informacyjne, inżynieryjne i usługi profesjonalne. Niedawne badanie Anthropic wykazało, że sztuczna inteligencja jest już teoretycznie zdolna do automatyzacji większości zadań związanych z rolami w tych branżach. Jednak według badania NACE tylko 11,4% pracodawców stwierdziło, że planuje zmniejszyć zatrudnienie. Spośród nich nieco poniżej 16% jako powód ograniczenia zatrudnienia podało sztuczną inteligencję.
Ten nacisk na zatrudnienie oznacza odwrócenie zwolnień dokonanych przez Salesforce w lutym. Business Insider podał, że gigant SaaS wyeliminował mniej niż 1000 stanowisk, powołując się na osoby zaznajomione ze sprawą i wpisy na LinkedIn kilku z nich. Dotknięte role obejmowały marketing, zarządzanie projektami, analizę danych i stanowiska związane z Agentforce – jednym z produktów AI, które Benioff powiedział w swoim X poście, do którego firma będzie zatrudniać. W sierpniu ubiegłego roku Benioff powiedział w wywiadzie, że Salesforce zmniejszył liczbę pracowników obsługi klienta z 9 000 do 5 000.
Ponieważ firma chce zwiększyć zatrudnienie nowych absolwentów i stażystów, inni liderzy biznesowi, tacy jak dyrektor generalny Nvidii Jensen Huang, argumentują, że sztuczna inteligencja nie zastąpi dokładnie pracowników. Zamiast tego duże floty agentów AI będą współpracować z pracownikami, zwiększając produktywność bez zmniejszania zatrudnienia.
„Mamy nadzieję, że za 10 lat będziemy zatrudniać 75 000 pracowników, tak małych, jak to możliwe i tak dużych, jak to konieczne. Będą bardzo zajęci” – powiedział Huang. „Te 75 000 pracowników będzie współpracować z 7,5 milionami agentów”.
W niedawnym wywiadzie dla TBPN Benioff powiedział, że chociaż nie zatrudniłby więcej programistów ani agentów usług w roku finansowym 2026 ze względu na siłę agentów sztucznej inteligencji firmy, powiedział, że zwiększył zatrudnienie sprzedawców, ponieważ w firmie jest większe zapotrzebowanie.
„Potrzebuję większej wydajności, ponieważ mamy większe zapotrzebowanie niż kiedykolwiek” – powiedział.


