Tony Han, założyciel i dyrektor generalny firmy WeRide zajmującej się technologią jazdy autonomicznej, porównał rozwój pojazdów autonomicznych do udanego pierwszego lotu samolotu z napędem braci Wright. Ten czteroletni proces rozwoju zakończył się 12 sekundami przebywania w powietrzu.
Iteracyjny proces wynalazczy trafił na pierwsze strony gazet w przypadku wypadków podobnych do tych, które powodują obecnie pojazdy autonomiczne – w latach 2019–2024 miało miejsce 3979 wypadków z udziałem pojazdów autonomicznych, z czego 10% zakończyło się obrażeniami. Według National Law Review, podczas gdy w 2021 r. wskaźnik wypadków w przypadku tradycyjnych samochodów wyniósł 4,1 wypadków na milion przejechanych mil, w przypadku pojazdów autonomicznych był ponad dwukrotnie wyższy i wyniósł 9,1 na milion mil. Han powiedział, że to wszystko jest częścią tego, co jest potrzebne do ulepszenia technologii dla przyszłych pokoleń.
„Jako przedsiębiorcy i wynalazcy powinniśmy wykazać się odwagą” – kontynuował. „Musimy być na tyle odważni, aby wprowadzać innowacje, ponieważ żyjemy w epoce sztucznej inteligencji. Pomyślmy o naszych potomkach, naszych dzieciach. Jeśli uda nam się to urzeczywistnić, docenią nas”.
Według danych Goldman Sachs w Stanach Zjednoczonych do użytku komercyjnego wykorzystuje się około 1500 pojazdów autonomicznych, a liczba ta ma gwałtownie wzrosnąć do 35 000 do 2023 r. McKinsey and Company przewiduje, że w ciągu następnej dekady branża ta wygeneruje na całym świecie przychody od 300 do 400 miliardów dolarów. WeRide, chińska firma konkurująca z Waymo należącym do Google, ogłosiła w zeszłym tygodniu, że zacznie oferować usługi robotaxi w Riyadzie za pośrednictwem Ubera. Posiada prawa jazdy wydane w Arabii Saudyjskiej, Chinach, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Singapurze, Francji i Stanach Zjednoczonych.
Pomimo ryzyka Han stwierdził, że obecnie autonomiczna jazda jest nadal bezpieczniejsza niż prowadzona przez człowieka. Chociaż wskaźniki wypadków z udziałem pojazdów autonomicznych są wyższe niż w przypadku pojazdów tradycyjnych, wskaźniki wypadków i ofiar śmiertelnych podczas jazdy zautomatyzowanej pozostają niższe niż w przypadku tradycyjnych samochodów.
„To coś nowego i nic nowego nie jest doskonałe, ale obecnie osiąga pewien poziom dojrzałości, który można zastosować na dużą skalę” – powiedział Han. „Nie twierdzę, że możemy zaoferować środek transportu, który będzie w 100% bezpieczny, ale możemy zaoferować coś, co będzie 10 razy bezpieczniejsze niż ludzki kierowca”.
Ewolucja technologii jazdy autonomicznej
Wstępne dowody sugerują, że technologia jazdy autonomicznej może pomóc poprawić bezpieczeństwo na drogach i zmniejszyć liczbę wypadków. Z raportu firmy ubezpieczeniowej Swiss Re z grudnia 2024 r., sporządzonego na zlecenie Waymo, wynika, że z analizy roszczeń z tytułu odpowiedzialności cywilnej wynika, że w przypadku samochodów autonomicznych zgłaszano o 92% mniej roszczeń z tytułu obrażeń ciała i o 88% mniej roszczeń z tytułu szkód majątkowych niż ich odpowiedniki napędzane przez człowieka.
Analitycy Goldman Sachs sugerują, że mniejsza liczba wypadków z udziałem pojazdów autonomicznych mogłaby obniżyć koszty ubezpieczenia o ponad 50% w ciągu najbliższych 15 lat, z około 0,50 dolara za milę w 2025 r. do 0,23 dolara za milę w 2040 r. Analitycy zauważyli, że jest mało prawdopodobne, aby pojazdy autonomiczne w najbliższej przyszłości stały się pojazdami osobistymi.
Han powiedział, że rządy, w tym Arabii Saudyjskiej i innych części Stanów Zjednoczonych, chętnie współpracują z WeRide i opracowują ramy regulacyjne umożliwiające poruszanie się pojazdów po drogach. Przewidział, że w ciągu najbliższych pięciu lat branża robotyki będzie się rozwijać i że wszystkie większe miasta będą skłonne przyjąć jazdę autonomiczną, jak widać w San Francisco, gdzie do sierpnia 2025 r. na drogach było 800 Waymosów, czyli prawie trzy razy więcej niż firma podała w marcu tego roku.
Prawdziwa transformacja technologii nastąpi w ciągu dziesięciu lat, wraz z rozwojem pojazdów L5, powiedział Han. Pojazdy autonomiczne działają w pięciostopniowej skali automatyzacji: L1 wymaga pewnej pomocy kierowcy, a L5 nie wymaga żadnej pomocy. WeRide produkuje obecnie pojazdy działające w zakresie od L2 do L4, co oznacza częściową lub znaczną automatyzację. Han nazwał rozwój wydajnych pojazdów L5 „momentem ChatGPT” w branży, który może zrewolucjonizować przyszłość podróży drogowych.
„Myślę, że za 10 lat na L5 zobaczymy możliwości prowadzenia pojazdu na poziomie najlepszych ludzkich kierowców” – powiedział Han.

