
Pomimo wielokrotnych deklaracji Elona Muska, że jest kosmitą (co powtórzył na scenie podczas Światowego Forum Ekonomicznego w czwartek), miliarder, dyrektor generalny SpaceX, uważa, że jest wysoce nieprawdopodobne, aby poza Ziemią istniało inteligentne życie.
Podczas rozmowy w Davos w Szwajcarii z dyrektorem generalnym BlackRock i pełniącym obowiązki przewodniczącego Światowego Forum Ekonomicznego Larrym Finkiem Musk powiedział, że na tym przekonaniu opierają się jego firmy technologiczne i jego majątek o wartości 600 miliardów dolarów. Musk powiedział, że ponieważ istnieje niewielka szansa na życie poza Ziemią, projekt ochrony ludzkości staje się pilniejszy.
Często jestem pytany: „Czy są wśród nas kosmici?” I powiem, że jestem jednym. „Nie wierzą mi” – powiedział Musk, nie wiedząc, czy żartuje, czy też co konkretnego chciał przekazać, stwierdzając swoją dziwność.
„Albo jesteś z przyszłości” – odpowiedział Fink, nawiązując do wcześniejszych czasów, kiedy Musk nazywał siebie 3000-letnim wampirem podróżującym w czasie.
„Konkluzja jest taka, że myślę, że musimy założyć, że życie i świadomość są niezwykle rzadkie i że być może to tylko my” – dodał Musk. „A jeśli tak się stanie, musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby światło sumienia nie zgasło”.
Wizja Muska dotycząca ochrony ludzkości urzeczywistniła się ponad dziesięć lat temu, kiedy wraz z Samem Altmanem założył OpenAI w 2015 roku w nadziei, że uda mu się zaradzić egzystencjalnym zagrożeniom i problemom bezpieczeństwa związanym z rozwijającą się technologią. Powiedział Finkowi, że Tesla i SpaceX, warte odpowiednio 1,4 biliona dolarów i 800 miliardów dolarów, stanowią przedłużenie tego przekonania, mając na celu nie tylko stworzenie zrównoważonej technologii, ale także „zrównoważonej obfitości”.
Wizja Muska dotycząca przyszłości ludzkości
Musk powtórzył swoją wizję obfitości humanoidalnej robotyki, która uczyniłaby pracę opcjonalną, stwierdzając, że technologia ta odciąży ludzi w związku z posiadaniem pracy, a nawet pieniędzy.
„Dzięki robotyce i sztucznej inteligencji jest to naprawdę droga do obfitości dla każdego” – powiedział Musk. „Ludzie często mówią o rozwiązaniu problemu globalnego ubóstwa lub, zasadniczo, o tym, jak możemy zapewnić wszystkim bardzo wysoki standard życia? Myślę, że jedynym sposobem, aby to osiągnąć, jest sztuczna inteligencja i robotyka”.
Miliarder opisuje świat, w którym miliardy robotów, przewyższających liczebnie ludzi, wykonują zadania obejmujące między innymi opiekę nad dziećmi i starszymi rodzicami. Przewidział, że do końca roku pojawi się funkcjonalna technologia robotów humanoidalnych i spodziewa się, że takie roboty będą dostępne w sprzedaży detalicznej w nadchodzących latach.
Bez wątpienia roboty Optimus Tesli borykają się z trudnościami, stale opóźniając się z harmonogramem produkcji, a Musk powiedział we wtorek, że produkcja robotów, a także Tesli Cybercab, będzie „niepokojąco powolna”, zanim produkcja w końcu wzrośnie.
Musk mówił już wcześniej, że powszechny dochód podstawowy mógłby uchronić ludzi przed pracą, ale nie podał szczegółów na temat kroków politycznych niezbędnych do zapewnienia ludziom tego dochodu.
Te misje mające na celu zachowanie ludzkości wykraczają poza Ziemię. Musk określił swoje cele jako „strzał w Marsa”, nawiązując do swoich nadziei na sprowadzenie życia ludzkiego na Marsa, o czym wspomniał nawet w dokumentach finansowych Tesli. Dyrektor generalny powiedział wcześniej, że widzi Marsa jako polisę ubezpieczeniową na przyszłość ludzkości i chce wykorzystać go jako punkt wyjścia do rozszerzenia zasobów w celu badania ludzkiej świadomości.
„Kilka razy pytano mnie: «Czy chcę umrzeć na Marsie?»” – powiedział Musk w czwartek. „A ja odpowiedziałem: «Tak, ale nie w momencie uderzenia»”.
Według Muska paradoks Fermiego
Filozofię Muska na temat życia pozaziemskiego łączono wcześniej z paradoksem Fermiego – teorią, która postuluje, że istnieje duża zmiana w inteligentnym życiu poza Ziemią i niewiele dowodów na to.
W 1950 roku włosko-amerykański fizyk Enrico Fermi, architekt bomby atomowej, w rozmowie z kolegami z Los Alamos National Laboratory w Nowym Meksyku zadał pytanie: „Gdzie są wszyscy?”
Badanie składające się z trzech słów dało początek pracy amerykańskiego astronoma Carla Sagana z 1963 roku i rozprzestrzeniło się w środowisku naukowym, wkrótce doprowadzając do spopularyzowania Paradoksu Fermiego.
Musk powiedział w poście X w 2023 r., że ludzie „są jedyną małą świeczką świadomości w otchłani ciemności”.
„Najbardziej przerażającą odpowiedzią na paradoks Fermiego jest to, że kosmici w ogóle nie istnieją” – powiedział.
W 2022 roku Musk zamówił nawet rzeźbę przedstawiającą „Wielki Filtr Fermiego”, możliwe rozwiązanie paradoksu Fermiego, który zakłada, że inteligentne życie musi stawić czoła szeregowi wyzwań i je pokonać, w tym Wielki Filtr, któremu tylko kilka ewolucyjnych gatunków jest w stanie sprostać. Statua przedstawia gigantyczne rozwidlenie dwóch rozbieżnych ścieżek, wskazujące decyzje, jakie cywilizacja musi podjąć, aby przetrwać – rozwidlenie dróg, motyw, z którego Musk często czerpie inspirację.
Krytyka filozofii Muska
Wysokie ryzyko związane z filozofią Muska wzbudziło obawy, a niektórzy twierdzą, że wysiłki mające na celu zachowanie ludzkości w rzeczywistości jej zagrażają. Rebecca Charbonneau, historyk z Amerykańskiego Instytutu Fizyki, inaczej zinterpretowała filozofię Muska, jeśli chodzi o pracę. W artykule opublikowanym w Scientific American w lutym 2025 r. Charbonneau stwierdził, że przekonania Muska o ochronie ludzkości odzwierciedlają szerszą ideologię świata technologii.
Charbonneau argumentował, że liderzy technologiczni, zakorzenieni w pozostałościach niepokojów zimnej wojny (w tym samym okresie, w którym pojawił się paradoks Fermiego), często postrzegali fałszywy binarny nieograniczony dobrobyt lub całkowity upadek społeczny. W rezultacie wielu specjalistów w tej dziedzinie, w tym Musk, jest skłonnych podjąć ekstremalne środki, aby zapobiec temu, co postrzegają jako upadek ludzkości.
„Zwolennicy tej mentalności przetrwania postrzegają ją jako uzasadnienie konkretnych programów eskalacji technologicznej za wszelką cenę, przedstawiających przyszłość jako desperacki wyścig z katastrofą, a nie przestrzeń dla wielu pomyślnych możliwości” – napisał Charbonneau.
Zauważył, że „rozwidlenie dróg” Muska, czyli strategia, którą stosował zarówno podczas rekrutacji w X, jak i w rządzie federalnym jako de facto lider DOGE, odzwierciedla to. Musk nazwał DOGE „piłą mechaniczną biurokracji” i obiecał obciąć wydatki federalne o 2 biliony dolarów. Zamiast tego zawiadomienie wyeliminowało wydatki o wartości około 150 miliardów dolarów w drodze redukcji personelu i anulowania umów. Pracownicy federalni stwierdzili, że cięcia utrudniły im pracę, eliminując cenne zasoby, co spowodowało wydłużenie ich pracy, wpływając w ten sposób na jakość pracy rządu.
Charbonneau argumentował, że filozofia Muska eliminuje możliwości niuansów, czyniąc instytucje (i ludzkość) podatnymi na często ekstremalne reakcje na delikatne sytuacje.
„Ujmując wyzwania stojące przed ludzkością jako proste problemy inżynieryjne, a nie złożone problemy systemowe, technolodzy pozycjonują się jako zdecydowani architekci naszej przyszłości, tworząc wielkie wizje, które omijają bardziej skomplikowaną i niezbędną pracę związaną ze zmianami społecznymi, politycznymi i opartymi na współpracy” – powiedział.


