
Dyrektor generalny Tesli, Elon Musk, nie ukrywał swoich fantazji na temat przyszłości o napędzie robotycznym. Przewiduje, że w ciągu najbliższych dwudziestu lat praca stanie się opcjonalna ze względu na powszechne rozprzestrzenianie się sztucznej inteligencji i automatyzacji. Zniknie potrzeba oszczędzania na emeryturę, bo pieniądze staną się nieistotne. Zamiast tego Musk widzi świat robotów, które przewyższają liczebnie ludzi i zapewniają opiekę zdrowotną oraz inne usługi swoim organicznym odpowiednikom.
„Dzięki robotyce i sztucznej inteligencji jest to naprawdę droga do obfitości dla każdego” – powiedział na początku tego miesiąca na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos w Szwajcarii. „Ludzie często mówią o rozwiązaniu problemu globalnego ubóstwa lub, zasadniczo, o tym, jak możemy zapewnić wszystkim bardzo wysoki standard życia? Myślę, że jedynym sposobem, aby to osiągnąć, jest sztuczna inteligencja i robotyka”.
Opierając się na propozycji dyrektora generalnego OpenAI Sama Altmana, Musk zasugerował wysoki dochód uniwersalny, zwykle od rządu, przyznawany bezwarunkowo pojedynczym osobom.
Powiedział niewiele więcej na temat tego, jak będzie wyglądać ta wizja dochodu uniwersalnego, ale w miarę jak sztuczna inteligencja nabiera rozpędu w miejscu pracy, inni światowi liderzy zaczynają postrzegać ją jako atrakcyjną opcję pozwalającą rozwiązać problem wpływu automatyzacji na siłę roboczą.
Minister inwestycji Wielkiej Brytanii Lord Jason Stockwood powiedział w tym tygodniu Financial Times, że rząd rozważa wprowadzenie uniwersalnego dochodu podstawowego jako sposobu wspierania pracowników w branżach, w których sztuczna inteligencja grozi ich wyparciem. Stockwood, który we wrześniu 2025 r. został powołany do Izby Lordów, to wieloletni inwestor technologiczny i były dyrektor naczelny brokera ubezpieczeniowego Simply Business.
„Z pewnością będziemy musieli bardzo dokładnie przemyśleć, w jaki sposób zagospodarować zanikające gałęzie przemysłu, stosując jakiś rodzaj UBI, a także jakiś mechanizm uczenia się przez całe życie, aby ludzie mogli się przekwalifikować” – powiedział.
Oprócz wezwania do przekwalifikowania pracowników zwolnionych przez sztuczną inteligencję Stockwood przedstawił już pomysł, aby firmy technologiczne płaciły podatki w celu finansowania powszechnego dochodu podstawowego.
„Myślę o wzroście produktywności i bogactwie, jakie może wytworzyć sztuczna inteligencja, ale musimy także pomyśleć o bardziej zgubnym, krótkoterminowym niebezpieczeństwie, jakie stanowi po prostu ugruntowanie nierówności i uczynienie naprawdę małej kohorty superbogatych elit jeszcze bogatszymi, ponieważ kontrolują kapitał i technologie” – wyjaśnił.
Zmiany AI w pracy
Prognozy dotyczące przyszłości pracy w rozwijającym się świecie automatyzacji były bardzo zróżnicowane. Podczas gdy niektórzy dyrektorzy generalni widzą, że sztuczna inteligencja dodaje nowe miejsca pracy, inni widzą całkowitą zmianę pracy, jaką znamy. W opublikowanym w zeszłym tygodniu poście na blogu dyrektor generalny Anthropic, Dario Amodei, ostrzegł, że sztuczna inteligencja będzie miała „niezwykle bolesny” wpływ na rynek pracy.
„Sztuczna inteligencja nie zastępuje konkretnych zawodów, ale raczej ogólny zamiennik pracy” – napisał.
W świecie technologii mają już miejsce masowe redukcje personelu. Amazon potwierdził w środę redukcję 16 000 stanowisk w firmach, co oznacza dodatkowe 14 000 zwolnień w październiku 2025 r., chociaż firma wcześniej twierdziła, że redukcje nie dotyczą sztucznej inteligencji. Morgan Stanley zauważył w raporcie z początku tego tygodnia, że zwolnienia w miejscach pracy związane ze sztuczną inteligencją najbardziej uderzają w Wielką Brytanię, gdzie w ciągu ostatnich 12 miesięcy liczba miejsc pracy netto spadła o 8%.
Czy uniwersalny dochód podstawowy naprawdę mógłby działać?
Powszechny dochód podstawowy nie jest nieznany i według Stanford Basic Income Lab w samych Stanach Zjednoczonych wdrożono 163 programy pilotażowe usług społecznych, w tym 41 programów aktywnych. Altman, kierując się własnymi ciekawostkami na temat efektywności płatności, pomógł w sfinansowaniu serii eksperymentów dotyczących uniwersalnego dochodu podstawowego w ramach swojego projektu OpenResearch rozpoczynającego się w 2020 roku.
Wyniki tych programów pilotażowych sugerują, że zapewnienie ludziom, zazwyczaj osobom o niskich dochodach, spójnego zestawu płatności skutkuje zwiększeniem wydatków na podstawowe i inne potrzeby, a uczestnicy w dalszym ciągu zachowują pracę.
Ioana Marinescu, ekonomistka i profesor nadzwyczajny ds. polityki publicznej na Uniwersytecie Pensylwanii, stwierdziła, że uniwersalny dochód podstawowy może być pragmatycznym rozwiązaniem problemu przenoszenia stanowisk pracy przez sztuczną inteligencję, zwłaszcza biorąc pod uwagę niepewność co do tego, ile osób straci pracę z powodu sztucznej inteligencji i jak długo pozostaną bez pracy.
Wiele osób, które są obecnie bezrobotne, korzysta ze świadczeń z tytułu ubezpieczenia na wypadek bezrobocia, których wysokość zależy od wcześniejszego zatrudnienia danej osoby – dodał. W przypadku osób pozostających od dłuższego czasu bez pracy lub nieposiadających długiej listy wcześniejszych prac (zwłaszcza pokolenia Z, które może być szczególnie narażone na automatyzację swojej pracy) świadczenia te nie są gwarantowane. Dlatego posiadanie bezwarunkowej serii powszechnych płatności dochodu podstawowego stanowiłoby skuteczną siatkę bezpieczeństwa dla bezrobotnych, Marinescu powiedział Fortune.
Według Marinescu pozytywnym skutkiem ubocznym opodatkowania firm technologicznych i innych przedsiębiorstw czerpiących korzyści ze sztucznej inteligencji byłoby spowolnienie wdrażania sztucznej inteligencji w miejscu pracy. Powinno to również zmniejszyć prawdopodobieństwo masowych zwolnień lub przemieszczeń, dając pracownikom szansę na znalezienie pracy gdzie indziej.
Marinescu zasugerował jednak, że wdrożenie polityki powszechnego dochodu podstawowego wiąże się również z ryzykiem. Otrzymując te płatności, osoby o niskich dochodach mogą jedynie nieznacznie zwiększyć wydatki w porównaniu z osobami o wyższych dochodach, ponieważ wiele z nich jest obciążonych długiem lub innymi pułapkami ubóstwa. Ponadto w miarę bogacenia się miliarderów z branży technologicznej istnieje ryzyko, że będą mniej zainteresowani rozstaniem się ze swoim rosnącym bogactwem, a być może nawet zwolennicy uniwersalnego dochodu podstawowego, tacy jak Altman i Musk.
„Zasadniczo obawiam się, że ludzie czerpiący korzyści ze sztucznej inteligencji po fakcie powiedzą: «No cóż, dlaczego my musimy płacić za wszystkie problemy tych ludzi?»” – stwierdził Marinescu. „Ale w tej chwili nadal nie wiemy dokładnie, kto wygra, a kto przegra”.


