Dzień dobry. Po raz kolejny zmieniamy sytuację, aby uczcić naszą piątą coroczną burzę mózgów Fortune Brainstorm AI, która zakończyła się wczoraj w San Francisco.
Chcesz wysłać przemyślenia lub sugestie do firmy Fortune Tech? Napisz tutaj.
Jak Databricks mógł osiągnąć wycenę wartą bilion dolarówWspółzałożyciel i dyrektor generalny Databricks Ali Ghodsi (z prawej) z dyrektorem redakcyjnym Fortune Andrew Nuscą na Fortune Brainstorm AI 2025 w San Francisco.
Stuarta Isetta/Fortuny
Ali Ghodsi, dyrektor generalny i współzałożyciel firmy Databricks zajmującej się analityką danych, obstawia, że jego prywatny startup może być najnowszym członkiem wartego bilion dolarów klubu wycen, do którego obecnie należą tylko największe firmy technologiczne na świecie.
We wtorek w Fortune Brainstorm AI w San Francisco wyjaśnił, jak to się stanie, wyznaczając „trzy” obszary wzrostu, które będą napędzać kolejny etap rozwoju firmy.
Pierwszym z nich jest wejście na rynek transakcyjnych baz danych, tradycyjne terytorium dużych firm, takich jak Oracle, które, zdaniem Ghodsi, w dużej mierze pozostało „niezmienione od 40 lat”.
Drugim obszarem wzrostu jest Agent Bricks, platforma Databricks służąca do tworzenia agentów AI pracujących z zastrzeżonymi danymi biznesowymi.
„Obecnie posiadanie sztucznej inteligencji dysponującej wiedzą ogólną jest wygodą” – powiedział Ghodsi, ale „bardzo trudno jest uzyskać sztuczną inteligencję, która faktycznie działa i rozumie zastrzeżone dane znajdujące się wewnątrz firmy”.
Wreszcie trzeci obszar wzrostu obejmuje tworzenie aplikacji w oparciu o tę infrastrukturę, gdzie programiści wykorzystują narzędzia AI do szybkiego tworzenia aplikacji działających w Lakebase, a następnie zasilanych przez agentów AI.
Kiedy usługa Databricks może osiągnąć swój cel wynoszący 1 bilion dolarów? Ewentualne IPO to jeden element układanki.
„Kiedyś wejdziemy na giełdę” – powiedział, dodając, że „być może” zadebiutuje w 2026 r. „Ale dla nas to nie jest wielka sprawa”. — Beatrice Nolan
Pomimo wahań na giełdach, oferta publiczna CoreWeave była „niesamowicie udana”
CoreWeave jest wstrząśnięty zawrotnymi wahaniami cen akcji (jego akcje są obecnie notowane o 52% poniżej maksimum po IPO) i jest częstym celem komentatorów rynkowych.
Jednak dyrektor generalny Michael Intrator twierdzi, że wejście firmy na rynki publiczne było „niezwykle udane” i ze spokojem reaguje na mieszane reakcje opinii publicznej.
„Wprowadzając nowe modele, wprowadzasz nowy sposób prowadzenia działalności gospodarczej, zakłócasz to, co do tej pory statyczne środowisko, w przypadku niektórych osób zajmie to trochę czasu” – powiedział Intrator we wtorek w Fortune Brainstorm AI w San Francisco.
Dodał jednak, że coraz więcej osób zaczyna rozumieć model biznesowy CoreWeave.
Firma CoreWeave, która w swojej pierwszej ofercie publicznej wyceniła 40 dolarów za akcję, w ciągu ośmiu miesięcy od debiutu doświadczyła częstych i poważnych wahań cen. Przy wtorkowej cenie zamknięcia wynoszącej 90,66 dolarów akcje spółki pozostają znacznie powyżej ceny z IPO.
Jak donosił magazyn Fortune w zeszłym miesiącu, szybki rozwój CoreWeave był napędzany agresywną, zadłużoną strategią mającą na celu obracanie centrów danych z niespotykaną dotąd szybkością dla klientów korzystających ze sztucznej inteligencji.
Na razie zakład nadal się opłaca. W opublikowanych w listopadzie wynikach za trzeci kwartał spółka podała, że jej portfel przychodów wzrósł niemal dwukrotnie w ciągu jednego kwartału (z 30 miliardów dolarów do 55,6 miliarda dolarów), co odzwierciedla długoterminowe zobowiązania znaczących klientów. Zarówno zyski, jak i przychody przekroczyły oczekiwania Wall Street.
„Uważam, że zadaniem CoreWeave jest wprowadzenie nowego modelu biznesowego dotyczącego budowy i działania chmury” – powiedział Intrator. „I właśnie to robimy”. —Sharon Goldman
Fizyczne roboty wyposażone w sztuczną inteligencję zautomatyzują „duże części” pracy w fabryce, mówi dyrektor generalny Arm
Roboty humanoidalne napędzane sztuczną inteligencją mogą przejąć dużą część pracy w fabryce w ciągu najbliższych pięciu do dziesięciu lat, przekształcając przemysł produkcyjny, przewiduje dyrektor generalny Arm Rene Haas.
Jedną z kluczowych sił popychających roboty humanoidalne do fabryk jest ich przewaga nad ramionami robotów i innymi używanymi obecnie maszynami automatycznymi, powiedział Haas w poniedziałek w Fortune Brainstorm AI w San Francisco.
Tradycyjne roboty fabryczne to maszyny zaprojektowane specjalnie do jednego zadania, których sprzęt i oprogramowanie są zoptymalizowane pod kątem tej konkretnej funkcji. Z kolei roboty humanoidalne ogólnego przeznaczenia w połączeniu z coraz bardziej wyrafinowaną „fizyczną sztuczną inteligencją”, która pomaga poruszać się po prawdziwym świecie, będą mogły wykonywać różne zadania w locie, szybko modyfikując swoje instrukcje.
„Myślę, że w ciągu najbliższych pięciu lat duża część pracy w fabrykach zostanie zastąpiona robotami” – powiedział Haas, „a jednym z powodów jest to, że te fizyczne roboty AI można przeprogramować do różnych zadań”.
Dodał: „Jednym z problemów, jakie mieliśmy w przeszłości z robotami fabrycznymi, było to, że jeśli była to maszyna typu pick-and-place dla fabryki, była ona po prostu zoptymalizowana do jednego zadania: oprogramowanie było do jednego zadania, sprzęt do jednego zadania. Teraz, jeśli zaprojektujesz humanoida ogólnego przeznaczenia, którego oprogramowanie opiera się w całości na sztucznej inteligencji i uczy się poprzez działanie, całkowicie zastąpi dużą grupę pracowników fabryki”.
Co stanie się z tymi pracownikami i ogólnie z rynkiem pracy w miarę rozprzestrzeniania się sztucznej inteligencji i robotów w firmach? Haas nie powiedział, ale zasugerował, że powszechne przyjęcie fizycznej sztucznej inteligencji może pomóc w wyrównaniu globalnych warunków konkurencji.
„Fizyczna sztuczna inteligencja” – powiedział – „będzie świetnym czynnikiem umożliwiającym”. — Beatrice Nolan
Więcej technologii
—IPO SpaceX przygotowuje się do startu. Według doniesień zbiórka środków o wartości ponad 30 miliardów dolarów nastąpi w „od połowy do końca 2026 r.”, a ich wycena wyniesie 1,5 biliona dolarów.
—Wchodzi w życie australijski zakaz mediów społecznościowych. Platformy muszą usuwać użytkowników poniżej 16 roku życia, pod groźbą kary w wysokości do 49,5 mln dolarów australijskich.
—Instacart testuje ceny oparte na użytkownikach. Ten sam przedmiot, ten sam sklep, te same godziny otwarcia, różne ceny.
—Chiny nie ułatwią dostępu do Nvidii H200, nawet jeśli Stany Zjednoczone zezwolą na jej sprzedaż.
—OpenAI zatrudnia Denise Dresser. Dyrektor generalny Slacka zostanie dyrektorem ds. przychodów OpenAI.
— Od samolotów naddźwiękowych po przetwarzanie w chmurze. Boom zmienia przeznaczenie swojej turbiny na gaz ziemny na potrzeby centrów danych AI.
— Dyrektor generalny Nvidii podobno powiedział Trumpowi: Przegramy globalny wyścig sztucznej inteligencji, jeśli nie wyprzedzimy stanowych przepisów dotyczących sztucznej inteligencji.

