
Źródło obrazu: Getty Images
Zarabianie na dywidendach z akcji sprawdzonych spółek typu blue chip to powszechny sposób na zarobienie dodatkowych pieniędzy. Jeśli zostanie to zrobione we właściwy sposób, z czasem może potencjalnie zapewnić znaczny drugi dochód.
Jakiej wielkości ISA potrzebowałby ktoś, aby w ten sposób osiągnąć czterocyfrowy miesięczny dochód?
Ekonomia dochodów jest tutaj dość prosta.
Potrzebna kwota będzie zależała od średniej stopy dywidendy ISA. Rentowność to w zasadzie roczna stopa zwrotu z inwestycji w postaci dywidend, wyrażona jako procent ceny za nią zapłaconej.
Ponieważ inwestorzy płacą różne ceny nawet za te same akcje w czasie, różni inwestorzy często nie uzyskują takiego samego zwrotu nawet z tych samych akcji.
1000 funtów miesięcznie odpowiada 12 000 funtów rocznie. Aby uprościć sprawę dla ilustracji, wyobraźmy sobie, że wydajność wynosi 10%. Oznaczałoby to, że ISA musi być wart 120 000 funtów, aby wygenerować drugi docelowy dochód.
W praktyce akcje blue chipów rzadko oferują takie zwroty. Flagowy indeks wiodących akcji FTSE 100 przynosi obecnie 3%.
Ale to tylko średnia. Myślę, że wyższa wydajność jest realistyczna na dzisiejszym rynku, nawet jeśli będziemy trzymać się zróżnicowanej selekcji wysokiej jakości firm.
Uważam, że 6% jest osiągalne; oznaczałoby to, że ISA potrzebuje 200 000 funtów, aby osiągnąć drugi docelowy poziom dochodów.
Budowanie ISA w czasie
To 10-krotność rocznej składki ISA większości osób.
Czy zatem potrzebna jest dekada oszczędności? Niekoniecznie, nawet dla kogoś, kto zaczyna od zera.
Inwestując 20 000 funtów rocznie i sumując (reinwestując) dywidendy, ISA powinna być warta 200 000 funtów po dziewięciu latach.
Budowanie portfela ISA we właściwy sposób
Wspomniałem już o dywersyfikacji: to prosta, ale ważna forma zarządzania ryzykiem, która w zasadzie oznacza, że nie należy wkładać wszystkich jajek do jednego koszyka.
Inwestor może podjąć inne mądre kroki w zakresie zarządzania swoimi akcjami i udziałami ISA, począwszy od porównania dostawców (aby wybrać tego, który wydaje się najlepiej dostosowany do ich osobistych potrzeb) po uważną ocenę prawdopodobnych przyszłych dywidend spółki, a nie tylko patrzenie na jej historię. Dywidendy nigdy nie są gwarantowane.
Oto udział w przychodach, który warto wziąć pod uwagę
Jedną z akcji dywidendowych, którą moim zdaniem warto obecnie rozważyć dla inwestorów, jest spółka MONY (LSE: MONY) notowana na giełdzie FTSE 250, właściciel takich firm jak Money Supermarket.
Obawy, że sztuczna inteligencja może mieć wpływ na korzystanie przez klientów z porównywarki cen, wyjaśnia, dlaczego cena jej akcji spadła o 23% w ciągu ostatniego roku.
Myślę, że ryzyko związane ze sztuczną inteligencją jest realne. Myślę jednak również, że MONY mogłaby sobie z tym poradzić, podkreślając swoją głęboką wiedzę specjalistyczną, skupienie się na konkretnych produktach finansowych i zdolność do oferowania złożonych produktów w sposób, z którym na razie przynajmniej narzędzia sztucznej inteligencji miałyby trudności.
Biznes jest sprawdzony i generuje duże środki pieniężne. Pomaga to w utrzymaniu hojnej dywidendy. W rzeczywistości stopa dywidendy wynosi obecnie 8,1%.
Nadchodzące lata zapowiadają się jako wyzwania dla firmy, ponieważ sztuczna inteligencja zaczyna odgrywać coraz większą rolę w porównywaniu kosztów usług finansowych.
Myślę jednak, że MONY mógłby wykorzystać swoje mocne strony, nadal spalać nadmiar gotówki i, miejmy nadzieję, zapewnić duże dywidendy.
Ukończyłem studia z zakresu mediów i komunikacji masowej. Interesuję się mediami cyfrowymi, bieżącymi wydarzeniami oraz wiadomościami ze świata. Pracuję jako dziennikarz, opisując aktualne tematy w przystępny i angażujący sposób.


