Dzień dobry. W miarę jak sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki ludzie pracują, niektórzy liderzy biznesowi w mniejszym stopniu stawiają na zastępowanie pracowników, a bardziej na pomaganie im w przystosowaniu się do technologii.
Jamie Dimon, dyrektor generalny JPMorgan Chase, największego banku w USA, stał się jednym z dyrektorów, którzy najbardziej apelują o ostrożność w kwestii wpływu sztucznej inteligencji na zatrudnienie. Dimon ma nadzieję zatrudnić mniej pracowników w ciągu najbliższych pięciu lat, ale przestrzegł, że pośpiech w przeprowadzaniu zwolnień spowodowanych sztuczną inteligencją bez zabezpieczeń może przynieść efekt przeciwny do zamierzonego i potencjalnie wywołać „niepokoje społeczne”, powiedział niedawno podczas przemówienia na posiedzeniu Światowego Forum Ekonomicznego w Davos w Szwajcarii, jak donosi „Fortune”.
Dimon powiedział, że z radością przyjąłby nawet rządowe zakazy zastępowania dużej liczby pracowników sztuczną inteligencją, jeśli jest to konieczne, aby „uratować społeczeństwo”. Nalegał również, aby firmy musiały planować konsekwencje automatyzacji dla ludzi. „Mam plan przekwalifikowania ludzi, przeniesienia ich i zapewnienia im dochodów” – powiedział Dimon o ponad 300 000 pracowników na swojej liście płac. Jeśli chodzi o rozwój sztucznej inteligencji w przedsiębiorstwach, do jej obsługi potrzebna jest znaczna moc obliczeniowa. Więcej na ten temat polecam artykuł w Fortune autorstwa mojej koleżanki Sharon Goldman: „Na krawędzi boomu na centra danych AI, obszary wiejskie w Ameryce stoją w obliczu miliardów z Doliny Krzemowej”.
Buduj przyszłość, w której sztuczna inteligencja rozwija ludzkie talenty
Dimon nie jest jedynym, który wzywa do opracowania strategii sztucznej inteligencji, które stawiają ludzi w centrum uwagi. Również w Davos prezes Microsoftu Brad Smith podczas sesji panelu wykonawczego Harvard Business Review określił kluczowe pytanie dla liderów: „Czy technologia może być platformą, która umożliwia ludziom stawanie się lepszymi?” Proponował przyszłość pracy jako wyścig człowieka z maszyną. „Jeśli dzisiaj powiemy: «Najlepsi, jakimi jesteśmy dzisiaj, to najlepsi, jakimi kiedykolwiek będziemy», to komputery nas prześcigną” – stwierdził.
Smith argumentował, że wynik się zmienia, jeśli każdy postęp w sztucznej inteligencji zostanie wykorzystany do wzmocnienia ludzkich zdolności, a nie do ich zastąpienia. Jeśli pracownicy będą mogli korzystać z inteligentniejszych maszyn, aby lepiej wykonywać swoją pracę, zasugerował, wówczas w wielu obszarach „maszyny nigdy nie dogonią”. „Rozmawiamy o przywództwie” – dodał. „Czy my, jako pracodawcy i liderzy, nie będziemy wykorzystywać technologii jako narzędzia pomagającego naszym pracownikom w doskonaleniu się?”
Pytania te stają się coraz pilniejsze, gdy sztuczna inteligencja przechodzi od eksperymentów do codziennego użytku. Jak wynika z raportu Deloitte State of AI zawartego w raporcie Enterprise 2026, w tym roku sztuczna inteligencja przechodzi z etapu pilotażowego i testowego do skali obejmującej całe przedsiębiorstwo w miarę zwiększania się dostępu pracowników do narzędzi sztucznej inteligencji. Ankietowane firmy zwiększyły dostęp pracowników do sztucznej inteligencji o około 50% w ciągu zaledwie jednego roku. Chociaż tylko około jedna czwarta respondentów stwierdziła, że ich organizacje wdrożyły do tej pory 40% lub więcej eksperymentów związanych ze sztuczną inteligencją, ponad połowa spodziewa się osiągnąć ten poziom w ciągu najbliższych trzech do sześciu miesięcy.
W raporcie podkreślono jednak również lukę, która bezpośrednio wiąże się z obawami wyrażonymi w Davos. Niewystarczające umiejętności pracowników są wymieniane jako największa przeszkoda we wdrażaniu sztucznej inteligencji w biznesie, mimo że mniej niż połowa firm wprowadza znaczące zmiany w swoich strategiach dotyczących talentów. Dla liderów takich jak Dimon i Smith przesłanie jest jasne: prawdziwym testem przywództwa AI może nie być szybkość, z jaką firmy wdrażają nowe narzędzia, ale raczej to, jak skutecznie pomagają swoim pracownikom dotrzymać kroku.
Sheryl Estradasheryl.estrada@fortune.com
Ta historia pierwotnie ukazała się na Fortune.com

