Saturday, March 28, 2026

Każdy z dyrektorów Meta mógłby zarobić prawie 1 miliard dolarów, gdyby osiągnął swoje cele przy wycenie na 9 bilionów dolarów | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Astronomiczne pakiety wynagrodzeń przyznawane w ostatnich latach dyrektorom naczelnym, takim jak dyrektor generalny Tesli Elon Musk, dyrektor generalny Axon Rick Smith i dyrektor generalny DoorDash Tony Xu, były zgodne z przewidywalnym scenariuszem: obiecują astronomiczne pensje, jeśli lider firmy osiągnie śmiałe cele finansowe.

Ideą gwałtownie rosnących wynagrodzeń jest to, że konwencjonalne wynagrodzenia i premie nie motywują do podejmowania ryzyka tektonicznego i wizjonerskiego przywództwa, które czyni dobre firmy pokoleniowe. Zatem zarządy dają kadrze kierowniczej możliwość zdobycia niezwykle bogatego majątku, ale tylko wtedy, gdy osiągną niezwykle rzadkie wyniki.

W tym tygodniu Meta zmieniła typowy schemat: rozszerzyła koncesje na akcje na poziomie Księżyca na szerszą grupę starszych liderów, do której nie zaliczał się dyrektor generalny Mark Zuckerberg.

Posunięcie to może zapoczątkować nową falę pakietów wynagrodzeń dla kadry kierowniczej wyższego szczebla niebędących dyrektorami generalnymi, które mają charakter równie spekulacyjny, jak inne inwestycje na tym etapie kariery AI.

Wewnątrz „wielkiego zakładu” Meta

W dokumentach SEC pod koniec wtorku Meta ujawniła nowy program opcji na akcje dla swojej kadry kierowniczej najwyższego szczebla, który obiecuje ogromne wypłaty, jeśli gigant technologiczny osiągnie ambitny cel, jakim jest zwiększenie swojej kapitalizacji rynkowej z około 1,5 biliona dolarów do 9 bilionów dolarów do 2031 roku. Jeśli Meta osiągnie ten poziom, dyrektor ds. technologii Meta Andrew Bosworth, dyrektor operacyjny Javier Olivan, dyrektor ds. produktu Chris Cox, dyrektor finansowy Susan Li, dyrektor prawny CJ Mahoney i wiceprezes Dina Jak wynika z analizy przeprowadzonej przez Equilar, firmę badawczą zajmującą się badaniami wynagrodzeń, Powell McCormick odblokowałby opcje o wartości do 625,6 mln dolarów każda. Suma ta może wzrosnąć do 921 milionów dolarów, jeśli uwzględni się ograniczone jednostki magazynowe Meta przyznane niektórym członkom kadry kierowniczej, twierdzi Equilar.

Rzecznik Meta nazwał program „wielkim ryzykiem”, w ramach którego kadra kierownicza nie zostanie nagrodzona, chyba że „Meta osiągnie w przyszłości ogromny sukces, z korzyścią dla wszystkich naszych akcjonariuszy”.

Eksperci ds. wynagrodzeń od dawna obawiają się tego rodzaju wynagrodzeń. Robin Ferracone, założyciel i dyrektor generalny Farient Advisors, firmy doradczej zajmującej się wynagrodzeniami dla kadry kierowniczej, wydajnością i zarządzaniem, zazwyczaj nie interesuje się sukcesami. „Spowodują podejmowanie niewłaściwego ryzyka” – mówi i zbyt wąsko skupiają się na najwyższych szczeblach kierownictwa firmy.

Od 2018 r. siedemdziesięciu pięciu dyrektorów spółek publicznych otrzymało nagrody o wartości co najmniej 100 mln dolarów. Według danych Equilar spośród laureatów tylko 11 nie posiada tytułu dyrektora generalnego, prezesa ani założyciela.

„Jednym z powodów, dla których nie podobała mi się nagroda Elona Muska, jest to, że nie może tego zrobić sam. Jeśli próbujesz osiągnąć tak wielkie rzeczy, musisz mieć do tego zespół” – mówi Ferracone.

Co więcej, styczniowa analiza pakietów Moonshot opublikowana przez Wall Street Journal wykazała, że ​​rzadko generują one ponadprzeciętne zyski, które rzekomo stymulują. (Podczas gdy Musk i Smith zrealizowali swoje księżycowe umowy i zarobili miliardy, Xu jest daleki od odblokowania górnej części swojego pakietu.)

Na tej samej łodzi co Zuckerberg

Ale program Meta jest wyjątkowy, ponieważ obejmuje wielu menedżerów. „To oznacza, że ​​musi to osiągnąć szersza grupa” – mówi Ferracone.

Sześcioosobowa grupa z pewnością ma wiele do zrobienia, a nowy program wynagrodzeń rozdziela odpowiedzialność. Meta ściga się, by na nowo odkryć siebie jako firmę skupiającą się na sztucznej inteligencji, inwestując dziesiątki miliardów w niestandardowe chipy, centra danych i badaczy sztucznej inteligencji, aby budować najnowocześniejsze modele i spełniać obietnice „superinteligencji” sztucznej inteligencji. Meta szacuje, że jej nakłady inwestycyjne mogą w tym roku sięgnąć 135 miliardów dolarów, z czego większość zostanie przeznaczona na finansowanie inicjatyw związanych ze sztuczną inteligencją. Zuckerberg ma nadzieję, że sztuczna inteligencja zmieni sposób działania pracowników Meta, umożliwiając mniejszej liczbie pracowników wykonywanie większej liczby zadań. Nadzorował już spłaszczanie zespołów i podobno pracuje nad osobistym agentem AI, który pomoże mu w jego własnej pracy.

Opcje na akcje wysyłają jasny sygnał do jego zespołu kierowniczego, Ferracone mówi: „Zastanów się, jak wykorzystać sztuczną inteligencję i sprawić, by tworzyła wartość, i rób to w ciągu najbliższych pięciu lat”.

Nie dajcie się zwieść: odpowiedzialność nadal spoczywa na Zuckerbergu. Jednak jako założyciel i dyrektor generalny posiadający około 13% udziałów finansowych w firmie, jego majątek (szacowany na 187 miliardów dolarów na piątkowe zamknięcie) jest już nierozerwalnie powiązany z majątkiem Meta.

„Wiele zależy od jego własności” – mówi Ferracone. „I to jest sposób na pozyskanie (innych menedżerów) na pokład”.

Opcje na akcje Meta mogą stanowić nowy rozdział w wojnie talentów ery sztucznej inteligencji, w której najlepsi technolodzy osiągają już dziewięciocyfrowe zarobki, a Meta jest jednym z największych wydawców.

I tak jak początkowy pakiet Moonshot Elona Muska zrodził całą klasę naśladowców (w tym najnowszy plan Muska o wartości 1 biliona dolarów), Ferracone ma nadzieję, że inne firmy technologiczne naśladują najnowszy ruch Meta. „W firmach technologicznych panuje pewnego rodzaju mentalność lemingów” – mówi Ferracone. „Naprawdę podążają za sobą, więc mam nadzieję zobaczyć ich więcej”.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł