Medal Nagrody Nobla zawsze miał znaczenie symboliczne wykraczające poza zawartość złota, ale w ostatnich latach stał się także odzwierciedleniem niepokojów politycznych, dziedzictwa prezydenckiego i zdumiewającego bogactwa.
Niektórzy krytycy twierdzą, że Komitet Noblowski zawstydził Baracka Obamę, uhonorowując go na zbyt wczesnym etapie jego prezydentury, ale norweska komisja przyznająca nagrody wydaje się zdeterminowana, aby trzymać Donalda Trumpa z daleka od tego zaszczytu.
I chociaż Nagroda Pokojowa pozostaje pod ścisłą kontrolą, same fizyczne medale zostały sprzedane na aukcji za aż 103,5 miliona dolarów, co pokazuje, że komisja może mówić, co chce, ale nagrody te mogą otrzymać oferent, który zaoferuje najwyższą cenę.
Kiedy Obama przyjął Pokojową Nagrodę Nobla w 2009 roku, niecały rok po rozpoczęciu swojej pierwszej kadencji, powiedział, że czuje się zaszczycony i niezasłużony. Komisja wspomniała o jego „nadzwyczajnych wysiłkach na rzecz wzmocnienia międzynarodowej dyplomacji”. Jednak jego późniejsze decyzje o wysłaniu większej liczby żołnierzy do Afganistanu i rozpoczęciu kampanii bombardowań z użyciem dronów przyćmiły blask optymizmu Oslo. Nawet Geir Lundestad, były sekretarz Nagrody Nobla, napisał w swoich pamiętnikach, Sekretarz Pokoju, że żałuje tej decyzji: „Nawet wielu zwolenników Obamy uważało, że nagroda była pomyłką. W tym sensie komitet nie osiągnął tego, na co liczył”.
Mówi się, że następca Obamy gorąco pragnął tego samego zaszczytu, a w doniesieniach jako powód nałożenia na Indie szokującej 50% cła podaje się jego żądzę Nobla, podczas gdy premier Narendra Modi nie zgodził się z twierdzeniem Trumpa, że zasłużył na nagrodę Nobla za powstrzymanie wojny między Indiami a Pakistanem.
Podobnie widoczna chęć Trumpa do otrzymania Nagrody Nobla wpływa na losy Wenezueli. Liderka opozycji María Corina Machado (która ostatnio ukrywała się i obawiała o swoje życie przed reżimem Maduro) zdobyła tę nagrodę w 2025 r., ale wręczyła ją Trumpowi podczas czwartkowego spotkania z nim w Białym Domu.
Pomimo otrzymania nagrody nie dał żadnych informacji o planach przeprowadzenia wyborów w kraju, a Biały Dom podtrzymał ocenę Trumpa, że Machado nie ma wsparcia, by przewodzić Wenezueli. Zamiast tego Trump faworyzuje Delcy’ego Rodrígueza, który został zaprzysiężony na tymczasowego prezydenta.
Komitet Noblowski interweniował, aby wyjaśnić, że Machado nie może przekazać swojej nagrody Trumpowi, ale Machado powiedział reporterom, że i tak to zrobił.
Odcinki ilustrują główną cechę Protokołu Nobla: tytuł jest wyryty w kamieniu, ale wymierne korzyści są całkowicie w rękach zwycięzcy.
Sprzedam Nobla
Obama próbował uspokoić część kontrowersji wokół jego nagrody, odwracając uwagę. Przekazał całą swoją nagrodę pieniężną w wysokości 1,4 miliona dolarów różnym organizacjom charytatywnym, w tym grupom skupiającym się na weteranach i studentach, w rzeczywistości „przekazując” nagrodę pieniężną, zamiast ją zatrzymywać. Eksperci podatkowi przeanalizowali to posunięcie i zauważyli, że gest ten został potraktowany jako darowizna na cele charytatywne dla celów podatkowych w USA.
Zasady Nagrody Nobla nie pozostawiają miejsca na tego rodzaju prestiżowy prestiż: sama komisja decyduje o laureatach, a nagród nie można przekazywać, ponownie przyznawać ani zmieniać ich przeznaczenia post facto ze względów politycznych. Po dziesięcioleciach krytyki przedwczesnych lub obciążonych politycznie nagród instytucja stała się bardziej ostrożna, chcąc uniknąć wszelkich pozorów, że Pokojowa Nagroda może zostać wykorzystana do prania i tak już stwardniałej reputacji w świadomości opinii publicznej.
Jednakże, chociaż komitet chroni swoją symboliczną władzę, otwarty rynek jest mniej ograniczony. W ciągu ostatniej dekady medale Nobla po cichu przekształciły się w jedne z najbardziej spektakularnych przedmiotów na światowych aukcjach. Punkt zwrotny nastąpił w 2022 r., kiedy medal Pokojowej Nagrody Nobla przyznany przez rosyjskiego dziennikarza Dmitrija Muratowa został sprzedany na rzecz dzieci ukraińskich uchodźców, co przekroczyło wszelkie oczekiwania i zebrało bezprecedensową kwotę 103,5 mln dolarów.
Inne medale mają inny scenariusz, odsłaniając bardziej przyziemną (i bardziej amerykańską) rzeczywistość. Medal fizyka Leona Ledermana został sprzedany, aby pokryć jego koszty leczenia, co wywołało protesty w związku z dysfunkcją amerykańskiego systemu opieki zdrowotnej. „Tylko w Stanach Zjednoczonych” – napisała Sarah Kliff z organizacji Lekarze Narodowego Programu Zdrowia.
Komitet Noblowski nie może tego powstrzymać. Nie można cofnąć Pokojowej Nagrody początkowo przyznanej Obamie i nie można zaprojektować ani zablokować przyszłej nagrody po prostu po to, by zarządzać tym, jak historia oceni amerykańskiego prezydenta. Nie może też uniemożliwić zwycięzcom zamiany ich medali na płynny kapitał, nawet jeśli cena aukcyjna osiągnie dziewięciocyfrową kwotę.

