Monday, March 30, 2026

Koszmar rekrutacyjny Gen Z jest prawdziwy, ale AI jest „strajkiem Raya”, a nie „ogniem w domu”, mówi ekonomista Yale | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Szczególnie niepokojący dla wielu był wpływ sztucznej inteligencji na pracę podstawową. Udane badanie Stanforda w sierpniu zostało szczególnie wstrząśnięte, ponieważ twierdzi, że stwierdził „znaczący i nieproporcjonalny wpływ” na pracę podstawową bardziej narażoną na automatyzację AI, takie jak rozwój oprogramowania i obsługa klienta, które odnotowały silny względny spadek zatrudnienia. Pojawiło się to w pobliżu badania MIT, w którym stwierdzono, że 95% generatywnych pilotów AIS zawodzi, a nieco nagle zrozumienie, że AI może zbudować w kierunku bańki. Nawet prezydent Rezerwy Federalnej, Jerome Powell, widzi coś w toku, komentując, że „dzieci, które opuszczają uniwersytet i młodsze, mniejszości, mają trudności z znalezieniem pracy”.

Ale według nowych badań przeprowadzonych przez naukowców Yale i Brookings, przypadki te są „promieniami”, zamiast „pożarów domowych”. Rynek pracy USA po prostu nie wykazuje żadnych oznak szerokiej przerwy napędzanych przez sztuczną inteligencję, przynajmniej jeszcze nie.

Martha Gimbel, ekonomistka Yale i główna autorka artykułu, ma nadzieję zrozumieć, że te dane pomagają ludziom się zrelaksować. „Cofnij się o krok do tyłu. Oddychaj głęboko” – powiedział Gimbel Fortune. „Staraj się odpowiedzieć na AI danymi, a nie emocjami”.

Nie ma jeszcze apokalipsy

W nowym badaniu zbadano wiele miar przerwania rynku pracy, uciekając się do danych Biura Statystyki Pracy na temat utraty miejsc pracy, zaklęć bezrobocia i zmian w szerszym składzie zawodowym. Wniosek: jest ruch, ale nic niezwykłego.

Chociaż połączenie zawodów zmieniło się nieznacznie w ostatnich latach, autorzy podkreślają, że zmiana ta jest nadal w normach historycznych. W tej chwili siły, które napędzają te zmiany, wydają się bardziej makroekonomiczne niż technologiczne.

„Największymi siłami, które w tym czasie docierają na rynek pracy, są gospodarka spowolniona, populacja, która się starzeje i spadek imigracji, bez sztucznej inteligencji” – powiedział Gimbel.

Łatwo jest połączyć hałas w gospodarce z wpływem sztucznej inteligencji, szczególnie dla młodszych pracowników, którzy już czują szczyptę chłodnego rynku pracy. Ale Gimbel podkreślił, że efekty te mają „bardzo specyficzny wpływ na bardzo specyficzne populacje” i że sztuczna inteligencja nie ma szerokiego wpływu na młodszych pracowników, których poszukiwaniem pracy prawdopodobnie bardziej wpływa opóźnienie makroekonomiczne.

Ekonomiści, w tym prezydent Fed Jerome Powell, opisali obecne warunki rynku pracy jako środowisko „poniżej wynajem, pod ogniem”, w którym zwolnienia są rzadkie, ale są to również nowe możliwości. Niedawni absolwenci uniwersytetów otrzymali zamach stanu: starają się znaleźć poziom podstawowy w sektorach białych kołnierzyków, takich jak usługi technologiczne i profesjonalne, a stopa bezrobocia młodzieży wzrosła do 10,5%, najwyższa od 2016 r. Od środka 2010 roku, spośród lat poza latami.

Narażenie IA nie oznacza utraty zatrudnienia

Nic więc dziwnego, że wielu pracowników zakłada, że ​​sztuczna inteligencja musi już być odpowiedzialna. Ale Gimbel twierdzi, że jedną z największych błędnych koncepcji jest połączenie ekspozycji na AI z przemieszczeniem. Radiolodzy ilustrują ten punkt. Kiedyś postrzegane jako pierwsze ofiary automatyzacji, są one liczniejsze i lepiej opłacone niż kiedykolwiek, nawet jeśli ich przepływy pracy zależą głównie od narzędzi do obrazu z AI.

„Ekspozycja IA nie oznacza, że ​​jej praca znika” – powiedział. „Może to oznaczać, że twoja praca się zmienia”.

To samo dotyczy koderów i pisarzy, którzy dominują w stawkach adopcji na platformach takich jak Claude, odkryli naukowcy. Korzystanie z narzędzi nie trenuje automatycznie środków do życia, możesz po prostu przebudować sposób wykonywania pracy.

Molly Kinder, co -autor Gimbel in Brookings, dodała kolejną warstwę: geografię. Amerykanie są przyzwyczajeni do myślenia o automatyzacji jako o czymś, co niszczy miasta fabryk w sercu. Z generatywnym, powiedział Kinder, geografia się zmienia.

„To nie jest automatyzacja twoich dziadków” – powiedział Fortune Kinder. „Gen AI jest bardziej prawdopodobne, że przerywa, pozytywnie lub negatywnie, miasta z grupami wiedzy i pracami technologicznymi, a nie z sercem przemysłowego”.

Ich zdaniem miasta takie jak San Francisco, Boston i Nowy Jork, gęste z koderami, analitykami, badaczami i kreatywnymi, są znacznie bardziej narażone na generatywne AI niż mniejsze miasta. Ale jeśli ta ekspozycja staje się dewastacją lub wzrostem zależy od przyszłości.

„Jeśli ludzie pozostaną świadomi, miasta te mogą czerpać więcej korzyści” – powiedział Kinder. „Jeśli nie, poczują najgorszy ból”.

Podkreśla, że ​​kluczem jest to, że wystawa nie mówi nam, czy prace naprawdę zostaną wyeliminowane, a raczej mówi nam, jakie zadania mogą się zmienić. Prawdziwa historia będzie zależeć od tego, czy firmy traktują sztuczną inteligencję jako asystenta, czy zastępcę.

Błyskawica pachnie, a nie ogień

Kinder, podobnie jak Gimbel, podkreślił, że dyfuzja wymaga czasu. Nawet gdy systemy AI szybko się poprawiają, większość organizacji nie przeprojektowała swoich przepływów pracy wokół nich.

„Chociaż wydaje się, że sztuczna inteligencja staje się tak dobra, zamieniając, że zmiana w miejscu pracy zajmuje dużo czasu” – powiedział. „Jest niechlujny. To nierówne”.

Dlatego analiza Yale-Brookings jest celowo szeroka. „Można powiedzieć, czy dom płonie” – wyjaśnił Kinder. „Nie możesz zebrać pieca w kuchni. A w tej chwili rynek pracy jako dom nie płonie”.

Nie oznacza to jednak, że nie ma tu nic do roboty.

Kinder nazwał dzisiejsze zmiany, takie jak te, które zbierało badanie Stanforda, „promieniami” w określonych branżach, takich jak rozwój oprogramowania, obsługa klienta i praca kreatywna. Te pierwsze koktajle służą jako kanarki w kopalni węgla. Ale nie dodali rodzaju przerwy, które ponownie zaprojektowały oficjalne statystyki pracy.

„Nasz artykuł nie mówi, że nie miał wpływu” – powiedział. „Tłumacz może być bez pracy, kreatywność może być walcząca, przedstawiciel obsługi klienta może zostać przesunięty. To jest prawdziwe. Ale nie jest wystarczająco duży, aby dodać ludzi apokalipsy w całej wyobrażonej gospodarce”.

Zarówno Kinder, jak i Gimbel powiedzieli, że oczekują, że pierwsze wyraźne i systemowe efekty potrwają lata, a nie miesiące.

To nadchodzi później

Jeśli nadejdzie prawdziwe przesiedlenie, obaj autorzy uważają, że sztuczna integracja zintegrowała się z przepływami pracy biznesowej, a nie poszczególni pracownicy, którzy od niechcenia chatboty nadejdą.

„Wtedy zobaczysz przemieszczenie” – powiedział Kinder. „Nie wtedy, gdy pracownik ucieka się do chatbota, ale kiedy firma przepływa przepływ pracy z AI”.

Proces ten rozpoczyna się, ponieważ więcej firm integruje AI API w systemach centralnych. Ale zmiana organizacyjna jest powolna.

„Trzy lata to nic dla technologii ogólnego przeznaczenia” – powiedział Kinder. „Pokolenie AI nie kwestionowało grawitacji. Potrzebny jest czas na przeprojektowanie przepływów pracy, a czas na rozprzestrzenianie się w miejscach pracy. Może to być fenomenalnie transformacyjne, ale nie dzieje się to z dnia na dzień”.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł