Źródło obrazu: Getty Images
Nowa wyprzedaż na giełdzie podsyca strach przed całkowitym krachem. Nie chodzi tu tylko o obawy związane z potencjalną bańką AI, która zmusza traderów i inwestorów do wciśnięcia przycisku „sprzedaj”.
Akcje AI, takie jak Nvidia, Palantir, Meta i Alphabet, spadły i trafiły na pierwsze strony gazet finansowych. Ale szerszy rynek również tonie, w miarę jak słabną oczekiwania na obniżkę stóp procentowych w USA w grudniu. Nie pomogły złe wczorajsze dane gospodarcze z Chin.
Czy możemy teraz znaleźć się u progu kryzysu rynkowego?
Co dalej?
Nadal istnieje ogromna niepewność makroekonomiczna i geopolityczna. I nie tylko problemy, które opisałem powyżej, przerażają rynki.
Globalne cła – i możliwość dalszych zaostrzeń związanych z handlem – wielokrotnie wstrząsały rynkami akcji w 2025 r. Rosnące zadłużenie rządów i zawirowania polityczne w Ameryce Północnej i Europie również wystawiają nerwy traderów na próbę, podobnie jak oznaki odrodzenia się inflacji.
Jednak warunki gospodarcze nigdy nie są idealne, co nie powstrzymuje z czasem gwałtownych wzrostów na światowych giełdach. Indeks FTSE 100 przezwyciężył wiele problemów, od kryzysów bankowych i Brexitu po globalną pandemię, by w tym tygodniu ustanowić nowe rekordy.
Odgadywanie krótkoterminowego kierunku cen akcji jest często głupim posunięciem. Dziś nie jest inaczej. Historia pokazuje nam jednak dwie rzeczy: po pierwsze, krachy na giełdach zdarzają się okresowo (w rzeczywistości mniej więcej co sześć lat).
Po drugie, warto być przygotowanym. Przygotowanie na krach na giełdzie może być kluczem do budowania długoterminowego bogactwa.
To jest to, co robię
Jednym ze środków, jakie podjąłem, aby się chronić, jest stworzenie zdywersyfikowanego portfela. Obejmuje to trzymanie środków pieniężnych na rachunkach oszczędnościowych, a także ekspozycję na obligacje i metale szlachetne.
Większość mojego kapitału jest związana z udziałami w moim programie Stocks and Shares ISA oraz w mojej osobistej emeryturze, którą inwestuję samodzielnie (SIPP). Przyjąłem jednak zróżnicowane podejście do rozkładania ryzyka, trzymając spółki w różnych sektorach i regionach.
Posiadanie tak różnorodnych akcji, jak Coca-Cola HBC, Aviva, HSBC i The Renewables Infrastructure Group, pomaga mi równoważyć rozwój w czasie z ochroną przed pogorszeniem koniunktury.
Aby jeszcze bardziej zwiększyć moją dywersyfikację, zakupiłem iShares Core MSCI Europe ETF (LSE:SMEA) w moim SIPP. Zawiera łącznie 1009 akcji, obejmujących tak różnorodne branże, jak usługi finansowe, opieka zdrowotna, dobra konsumpcyjne, przemysł, usługi użyteczności publicznej i technologie informacyjne.
Jednak nie jest to jedyny powód, dla którego kupiłem fundusz ETF. Jak każdy produkt oparty na akcjach, jest on bardzo podatny na szersze spadki na giełdzie. Wyceny na europejskich giełdach są jednak niskie, co może ograniczyć skalę ewentualnych spadków, których doświadcza.
Od 2015 roku ten fundusz ETF iShares przynosi średni roczny zwrot na poziomie 8,5%. W tej chwili jestem pewien, że wzrost będzie jeszcze większy w miarę kontynuacji rotacji amerykańskich akcji.
chwytaj dzień
Oprócz utrzymywania zdywersyfikowanego portfela tworzę listę akcji, które należy kupić w przypadku potencjalnego krachu na rynku. W ten sposób będę gotowy do strajku i wykorzystania części gotówki, którą mam, na zakupy w okazyjnych cenach.
Akcje wysokiej jakości również mają tendencję do gwałtownych spadków podczas szerszej korekty rynkowej. Chociaż dotychczasowe wyniki nie zawsze są wiarygodnym wyznacznikiem, ci, którzy wykorzystają okazję i ją wykorzystają, mogą zwiększyć swoje długoterminowe zyski.

