W Pakistanie rozpoczęły się rozmowy o zawieszeniu broni między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, ale potencjalna konfrontacja militarna między obydwoma krajami już się wyłania.
Jak podają źródła Axios, okręty Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych przepłynęły przez Cieśninę Ormuz w ramach manewru, który nie był skoordynowany z Iranem, jak podają źródła Axios, co stanowi pierwszy taki ruch od rozpoczęcia wojny sześć tygodni temu.
Jak wynika z raportu, statki przekroczyły cieśninę do Zatoki Perskiej, a następnie wróciły na Morze Arabskie, a urzędnik amerykański stwierdził, że skupiono się na wolności żeglugi.
W oświadczeniu Centralnego Dowództwa USA potwierdzono, że dwa niszczyciele przepłynęły przez cieśninę, aby rozpocząć tworzenie warunków do usuwania min, dodając, że podwodne drony dołączą do tych wysiłków.
„Dziś rozpoczynamy proces ustanawiania nowego przejścia i wkrótce udostępnimy tę bezpieczną ścieżkę przemysłowi morskiemu, aby zachęcić do swobodnego przepływu handlu” – powiedział admirał Brad Cooper, dowódca Centralnego Dowództwa.
Jednak Iran uznał to za naruszenie zawieszenia broni, a źródło poinformowało Bloomberga, że niszczyciele Marynarki Wojennej zostały zmuszone do zawrócenia po tym, jak irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej wystrzelił w ich stronę drona.
Również w sobotę prezydent Donald Trump zamieścił w Truth Social informację, że Stany Zjednoczone „rozpoczynają proces oczyszczania Cieśniny Ormuz”. W międzyczasie trzy supertankowce przepłynęły wąską drogą wodną, wyznaczając największy dzień wypływu ropy przez Ormuz od czasu, gdy Iran zamknął wąskie gardło, przez które przed wojną przepływała jedna piąta światowej ropy.
Trump wstrzymał wojnę z Iranem na dwa tygodnie, do czasu zakończenia rozmów. Jednak zawieszenie broni pozostaje niestabilne w miarę kontynuowania działań wojennych, a Iran utrzymuje ścisłą kontrolę nad cieśniną.
Jednocześnie armia amerykańska w dalszym ciągu wysyła do regionu większe siły bojowe. Oczekuje się, że trzeci lotniskowiec, a także tysiące marines i spadochroniarzy przybędą jeszcze w tym miesiącu. Na Bliski Wschód przybywają także większe rakiety manewrujące.
„Myślę, że przygotowujemy się do drugiej rundy” – powiedział w czwartek CNBC założyciel Rapidan Energy, Bob McNally. „Ale w miarę jak pracujemy nad zdolnością Iranu do zakłócenia ruchu Hormuz, co niestety zaczęliśmy zbyt późno, ale robimy teraz, wpływy Iranu zaczynają się zmniejszać. Myślę też, że warunki prawdziwego zawieszenia broni i ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz, pełnego ponownego otwarcia, będą pod koniec miesiąca silniejsze niż obecnie”.
Porównał osłabienie zagrożeń ze strony Iranu do gry w walenie kreta, wymieniając wyrzutnie rakiet przeciwokrętowych, małe statki szybkiego ataku, drony, łodzie podwodne i artylerię dalekiego zasięgu.
McNally, który wcześniej był doradcą prezydenta George’a W. Busha ds. energii w Białym Domu, zauważył również, że Stany Zjednoczone ograniczyły irański arsenał min podmorskich, które można wykorzystać do zamknięcia cieśniny.
„Być może nie jest to szeroko komentowane, ale uważam, że wojsko amerykańskie przez ostatni tydzień skupiało się na eliminowaniu tych kretów, degradując w ten sposób możliwości Iranu” – dodał. „Być może nie pozbędzie się go idealnie, ale pogarsza zdolność Iranu do przechwytywania statków do rozsądnego poziomu i wtedy w grę wchodzi ubezpieczenie i eskorta, a ludzie mogą zacząć się przemieszczać”.
Na razie irańskie rakiety i drony wystarczą, aby odstraszyć statki, dając Teheranowi kontrolę nad efektem. Chociaż przepuszczono kilka statków, było to bardzo selektywne i wymagało opłat w wysokości około 2 milionów dolarów.
Iran próbuje sformalizować ten „punkt poboru opłat” w rozmowach o zawieszeniu broni, a Trump nawet pomyślał, że Stany Zjednoczone mogłyby utworzyć spółkę joint venture z republiką islamską w celu pobierania opłat tranzytowych.
Jednak państwa Zatoki Perskiej, które eksportują swoją ropę i gaz przez Ormuz, zasygnalizowały, że nie będą tolerować irańskiej kontroli nad cieśniną. Tymczasem Wall Street ostrzega, że zagroziłoby to również dominacji dolara amerykańskiego w światowym handlu.
W środowym wywiadzie dla indyjskiej gazety Times Now McNally powiedział, że zezwolenie Iranowi na rządzenie cieśniną stworzy niebezpieczny precedens, który zachęci do podobnych zachowań w innych częściach świata.
„Byłoby to załamanie globalnego porządku, handlu i stabilności” – powiedział. „Trudno mi sobie wyobrazić, że Stany Zjednoczone zakończą ten konflikt, pozostawiając Iran wzmocniony i posiadający możliwość żądania myta, nie tylko myta, ale innych koncesji: koncesji dyplomatycznych, koncesji w zakresie polityki zagranicznej, koncesji wojskowych”.

