Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) weszła w szczytowy moment zaraz po otwarciu rynku dziś rano, deklarując, że jej członkowie wypuszczą 400 milionów baryłek w związku z trwającym konfliktem w Iranie.
Proponowana uwolnienie byłoby największym w historii i większym niż ulga w wysokości ponad 362 mln baryłek, które IEA (180 mln) i Stany Zjednoczone (182 mln) wspólnie dostarczyły w 2022 r. w wyniku rosyjskiej inwazji na Ukrainę i następującego po niej szoku cenowego. Ceny szybko przekroczyły 125 dolarów za baryłkę.
Jednak pomimo ogłoszenia ceny ropy ledwo drgnęły. Czym więc tak naprawdę jest 400 milionów baryłek? To zależy od tego, jak szybko konflikt może się zakończyć.
Jakie jest oświadczenie MAE?
Proponowane przez MAE uwolnienie 400 milionów baryłek jest największym w historii, co podkreśla powagę sytuacji. Ich celem jest zapobieganie wzrostowi cen ropy naftowej w czasie, gdy korytarze żeglugowe takie jak Cieśnina Ormuz pozostają zamknięte, a konflikty regionalne stanowią pułapkę dla producentów ropy z czasów Zatoki Perskiej.
Początkowo wydawało się, że zapowiedź odniesie zamierzony efekt, nawet bez określenia, kiedy beczki pojawią się na rynku. Zamiast tego w oświadczeniu napisano po prostu: „Sekretariat MAE przekaże w odpowiednim czasie dalsze szczegóły dotyczące sposobu wdrożenia tego zbiorowego działania”.
Publikacja ta następuje po tym, jak Japonia uwolniła 80 milionów baryłek, czyli 15 dni zużycia ropy, z własnych rezerw strategicznych, a wysiłek ten rozpocznie się w przyszłym tygodniu w związku z trwającym konfliktem. Oczekuje się, że więcej krajów pójdzie w ich ślady z własnymi premierami.
Jeśli jednak można kierować się ceną, wpływ ogłoszenia przez MAE 400 milionów baryłek szybko osłabł, zastąpiony przez ponowne obawy o ceny i przedłużający się konflikt w regionie. Dziś po południu cena ropy Brent wzrosła o 4,81%, do 92 dolarów. Po drugiej stronie oceanu amerykańska ropa naftowa zwyżkowała o 4,73%, do 87,40 dolarów. Obaj wrócili do poziomu sprzed ogłoszenia.
Dlaczego to nie działa?
Nawet gdyby konflikt zakończył się dzisiaj, miną tygodnie lub miesiące, zanim wszystko wróci do normy, co będzie miało wpływ na rynki długo po tym, jak rakiety lub drony przestaną latać.
Prezydent Donald Trump początkowo wzbudził entuzjazm na rynku, stwierdzając w piątek, że operacja w Iranie została „w zasadzie całkowicie zakończona”, jednak większość tego entuzjazmu osłabła, gdy uwagi prezydenta zinterpretowano jako oznaczające jeszcze co najmniej trzy tygodnie walk. Poza rozwiązaniem dyplomatycznym nie ma jasnej ścieżki przywrócenia stabilności w regionie.
W związku z tym prawie jedna piąta światowych dostaw ropy naftowej, co najmniej jedna trzecia składników nawozów i innych ważnych związków przemysłowych pozostaje w stagnacji.
Czym więc tak naprawdę jest 400 milionów baryłek?
Strategiczne uwolnienie MAE można postrzegać jako pomost prowadzący do rynków ropy naftowej, jednak jeśli pomost nie będzie wystarczająco długi, aby przetrwać trwający konflikt, konieczne mogą być dodatkowe działania.
400 milionów baryłek to około cztery dni światowych dostaw ropy. Rozłożone w czasie mogłoby pomóc ustabilizować rynek, ale przy rosnących cenach wydaje się, że jedynie zaprzestanie walk może przywrócić normalność i stabilność w regionie.


