Monday, May 18, 2026

„Nie musiało tak być”: czołowy ekonomista ostrzega, że ​​kryzys przystępności cenowej będzie się utrzymywał, ponieważ cła i ograniczenia imigracyjne podwyższą inflację | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Główny ekonomista Moody’s Analytics Mark Zandi ubolewał nad tym, co by się stało, gdyby prezydent Donald Trump nie wypowiedział wojny handlowi i imigracji.

W niedzielnym poście w mediach społecznościowych zauważył, że ceny wzrosły od czasu pandemii i nadal rosną w „niewygodnie szybkim tempie”, a kraj cierpi obecnie z powodu kryzysu przystępności cenowej.

„Inflacja cen towarów i usług konsumenckich wynosi blisko 3%, znacznie powyżej celu inflacyjnego Rezerwy Federalnej, a wszystko wskazuje na to, że inflacja będzie jeszcze wyższa” – stwierdził Zandi. – To nie musiało tak wyglądać.

To prawda, że ​​inflacja gwałtownie spadła od czasu osiągnięcia 9% w 2022 r., a cła Trumpa nie podsyciły inflacji w takim stopniu, jak oczekiwano. Jednak roczna stawka nadal rośnie, odkąd w kwietniu nałożył globalne cła.

Najnowsze dane Biura Statystyki Pracy pokazują, że ogólny wskaźnik cen towarów i usług konsumenckich wzrósł we wrześniu o 3% w porównaniu z rokiem poprzednim, przyspieszając z rocznej stopy 2,3% w kwietniu.

Biuro Statystyki Pracy

Przed kwietniem inflacja wykazywała tendencję spadkową, która była na dobrej drodze do spowolnienia, aby osiągnąć cel Rezerwy Federalnej wynoszący 2%.

„Ale wyższe cła, wysoce restrykcyjna polityka imigracyjna i ogólnie deglobalizacja zmieniły te perspektywy, a inflacja prawdopodobnie pozostanie wysoka w dającej się przewidzieć przyszłości” – dodał Zandi.

„Wysoka inflacja w połączeniu z trudnościami rynku pracy w tworzeniu miejsc pracy, rosnącym bezrobociem i spowolnieniem wzrostu płac oznacza, że ​​trudne czasy finansowe, przed którymi stoją Amerykanie o niskich i średnich dochodach, będą trwać”.

Na załączonym wykresie widać, że w przyszłym roku inflacja wzrośnie jeszcze bardziej do prawie 3,5%, a następnie nieco spadnie, ale pozostanie powyżej 3%.

Wręcz przeciwnie, alternatywny scenariusz bez ceł Trumpa i w normalnych warunkach imigracyjnych zakładałby inflację na poziomie około 2,25% do 2026 r.

Tymczasem administracja Trumpa upiera się, że ceny są pod kontrolą, ale obniżyła także niektóre cła na podstawowe produkty, takie jak kawa, owoce i wołowina.

W niedzielnym wywiadzie dla Meet the Press stacji NBC, udzielonym Kristen Welker, sekretarz skarbu Scott Bessent upierał się, że inflacja nie pogorszyła się od kwietnia, pomimo wskazujących na to danych.

„A zatem inflacja nie wzrosła” – stwierdził. „A Kristen, jedyne, czego nie zrobimy, to zrobić to, co zrobiła administracja Bidena i powiedzieć Amerykanom, że nie wiedzą, co czują”.

Bessent dodał, że importowane towary nie przyczyniają się do inflacji, a usługi, na które cła nie mają bezpośredniego wpływu, ją napędzają.

Jednocześnie niższe ceny energii powinny pomóc złagodzić presję w innych kategoriach, a umowy handlowe zawarte przez Trumpa z głównymi gospodarkami spowodują obniżkę innych cen w nadchodzących tygodniach i miesiącach – przewidywał.

A niższe podatki w przyszłym roku na mocy ustawy One Big Beautiful Bill Act zwiększą płace Amerykanów na rękę, zwiększając ogólną przystępność cenową, powiedział Bessent.

„Jestem bardzo, bardzo optymistycznie nastawiony do roku 2026. Położyliśmy podwaliny pod bardzo silną, nieinflacyjną gospodarkę wzrostu” – dodał.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł