Giełda w USA zbliża się do jednego z najgorszych dni od wiosennej wyprzedaży, ponieważ akcje Nvidii i innych supergwiazd sztucznej inteligencji w czwartek nadal spadają w związku z obawami, że ich ceny wzrosły zbyt wysoko. Wall Street zastanawia się także, czy kolejne obniżki stóp procentowych, na które liczyła, rzeczywiście nastąpi.
Indeks S&P 500 spadł o 1,5% i jeszcze bardziej oddalił się od najwyższego poziomu w historii ustanowionego pod koniec ubiegłego miesiąca. Jest na dobrej drodze do najgorszego dnia od miesiąca i drugiego najgorszego od kwietniowego spadku po tym, jak prezydent Donald Trump zaszokował świat ogłoszeniem ceł z okazji „Dnia Wyzwolenia”. Indeks Dow Jones Industrial Average stracił 565 punktów, czyli 1,2%, w stosunku do własnego rekordu ustanowionego poprzedniego dnia, podczas gdy indeks Nasdaq spadł o 2,4% od 13:29. ET.
Nvidia była największą wagą rynku po tym, jak firma produkująca chipy straciła 4,7%. Inni faworyci AI również mieli problemy, w tym spadki o 7,6% w przypadku Super Micro Computer, 6,6% w przypadku Palantir Technologies i 4,7% w przypadku Broadcom.
Pojawiły się pytania, o ile więcej akcji supergwiazd AI może dodać do i tak już spektakularnych zysków. Na przykład na początku tego miesiąca Palantir wzrósł w tym roku o prawie 174%.
Te rewelacyjne wyniki były jednym z głównych powodów, dla których rynek amerykański osiągnął rekordy pomimo spowolnienia na rynku pracy i wysokiej inflacji. Jednak ceny akcji AI poszybowały w górę tak bardzo, że porównuje się je również do bańki internetowej z 2000 r., która w końcu pękła i sprowadziła S&P 500 w dół o prawie połowę.
Tymczasem akcje spadały na Wall Street w związku z obawą inwestorów, że Rezerwa Federalna nie dokona w grudniu kolejnej obniżki stóp procentowych, jak zakładali.
Wall Street uwielbia obniżki stóp procentowych, ponieważ mogą pobudzić gospodarkę i ceny inwestycji, ale mogą też pogorszyć inflację. Wstrzymanie cięć mogłoby osłabić ceny akcji w USA po tym, jak osiągnęły już rekordowe poziomy, częściowo w związku z oczekiwaniami na serię kolejnych obniżek.
Oczekiwania, że Rezerwa Federalna obniży główną stopę procentową na kolejnym posiedzeniu w grudniu, gwałtownie spadły w ostatnich dniach. Według danych CME Group inwestorzy widzą obecnie mniej szans niż w rzucie monetą (47,6%), w porównaniu z prawie 70% tydzień temu.
Ostatnie komentarze urzędników Rezerwy Federalnej pomogły rozwiać wątpliwości.
Susan Collins, prezes Banku Rezerw Federalnych w Bostonie, powiedziała w środę wieczorem, że prawdopodobnie właściwe będzie pozostawienie stóp procentowych na niezmienionym poziomie „przez jakiś czas”. Oznaczało to zmianę w porównaniu z jego przemówieniem w zeszłym miesiącu, kiedy popierał kolejną obniżkę stóp.
Zadanie Rezerwy Federalnej stało się ostatnio trudniejsze ze względu na sześciotygodniowe zawieszenie działalności rządu USA, co opóźniło wiele ważnych aktualizacji z rynku pracy i innych sygnałów o sile gospodarki.
W okresie zamknięcia giełda notowała głównie wzrosty, jak to często bywało w przeszłości, ale Wall Street przygotowuje się na potencjalne wahania, w miarę jak rząd ponownie publikuje te aktualizacje. Istnieje obawa, że dane mogą przekonać Rezerwę Federalną do wstrzymania się z obniżkami stóp procentowych, co może pobudzić gospodarkę, ale także pogorszyć inflację. Wall Street ma
Według Douga Beatha, globalnego stratega dotyczącego akcji w Wells Fargo Investment Institute, „nieuchronna lawina danych może wygenerować dodatkową zmienność w nadchodzących tygodniach”.
Na Wall Street spółka The Walt Disney Co. pomogła rynkowi spaść po spadku o 7,8%. Gigant branży rozrywkowej podał, że zyski za ostatni kwartał były lepsze od oczekiwań analityków, ale jego przychody były niższe.
Pomogło to zrównoważyć wzrost Cisco Systems o 4,9% po tym, jak gigant technologiczny zapewnił wyższe zyski i przychody, niż szacowali analitycy.
Na rynku obligacji wzrosły rentowności obligacji skarbowych, wywierając presję na ceny akcji i innych inwestycji.
Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych wzrosła do 4,10% z 4,08% pod koniec środy.
Na zagranicznych giełdach indeksy w Europie spadły po umiarkowanych wzrostach w Azji.
Indeks Nikkei 225 w Tokio wzrósł o 0,4%, mimo że japoński gigant technologiczny SoftBank Group stracił kolejne 3,4%. Firma boryka się z problemami od czasu, gdy na początku tygodnia ogłosiła, że sprzedała cały swój udział w Nvidii o wartości 5,8 miliarda dolarów.
___
Wnieśli swój wkład autorzy AP, Teresa Cerojano i Matt Ott.

