Wednesday, April 15, 2026

Od koktajli Mołotowa po zamykanie centrów danych – reakcja sztucznej inteligencji staje się rewolucyjna | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Przez lata wydawało się, że opór wobec sztucznej inteligencji jest możliwy do opanowania. Byli naukowcy piszący listy otwarte, pisarze z Hollywood zastanawiający się nad językiem umów, a raporty think tanków ostrzegały przed przeniesieniem pracy. Dyrektorzy techniczni pokiwali głowami, obiecali odpowiedzialność i kontynuowali budowę tak szybko, jak mogli.

Potem ktoś rzucił bombę zapalającą w dom Sama Altmana.

W piątek 20-letni Daniel Moreno-Gama przyjechał ze Spring w Teksasie do dzielnicy Pacific Heights w San Francisco i rzekomo rzucił urządzenie zapalające w drzwi wartego 27 milionów dolarów domu dyrektora generalnego OpenAI Sama Altmana, wzniecając pożar przy drzwiach zewnętrznych. Nikt nie odniósł obrażeń, ale Moreno-Gama został aresztowany około godzinę później przed siedzibą OpenAI, gdzie rzekomo próbował wybić szklane drzwi budynku krzesłem i groził doszczętnie spaleniem obiektu. Obecnie grozi mu stanowy zarzut usiłowania morderstwa oraz zarzuty federalne, które mogą obejmować terroryzm krajowy.

Władze znalazły później manifest ostrzegający przed „wyginięciem” ludzkości z rąk sztucznej inteligencji i wyrażający potrzebę popełnienia morderstwa, a także niepokojący osobisty Substack. Następnego ranka Altman zamieściła na swoim koncie X apel o zachowanie rozsądku, załączając zdjęcie męża i małego syna. „Zwykle staramy się zachować prywatność, ale w tym przypadku udostępniam zdjęcie w nadziei, że odstraszy to kolejną osobę od rzucenia w nasz dom koktajlem Mołotowa, niezależnie od tego, co o mnie myślą” – napisał Altman.

To było daremne. Wczesnym niedzielnym rankiem dwóch kolejnych członków Pokolenia Z, jeden w wieku 23, a drugi 25 lat, zostało aresztowanych po oddaniu strzału w pobliżu domu Sama Altmana w Russian Hill (w tej chwili nie jest jasne, czy strzelanina była celowa).

Te komentarze są nieprzyjemne, ale dla tych, którzy zwracają uwagę na ostry sprzeciw wobec sztucznej inteligencji, wcale nie są szokujące.

Pokolenie Z nie jest fanem sztucznej inteligencji

Środkowy rozkład uczuć pokolenia Z wobec sztucznej inteligencji waha się od obaw po jawną nienawiść. Mimo że ponad połowa pokolenia Z mieszkającego w USA regularnie korzysta ze sztucznej inteligencji, według niedawno opublikowanego sondażu Instytutu Gallupa mniej niż jedna piąta pokłada nadzieję w tej technologii. Około jedna trzecia twierdzi, że technologia ich denerwuje. Prawie połowa twierdzi, że ich to przeraża.

Zach Hrynowski, badacz edukacji seniorów w firmie Gallup, przypisał złe nastroje, przynajmniej częściowo, kurczącemu się rynkowi pracy. Najstarsi Zoomerzy, powiedział Axiosowi, są najbardziej wściekli, ponieważ są „bardzo świadomi” zdolności technologii do przekształcania norm kulturowych bez namysłu, w przeciwieństwie do członka pokolenia X, który jest przeszkolony, aby postrzegać nowe technologie jako zabawki i nadal „bawi się sztuczną inteligencją”.

W rzeczywistości perspektywy zawodowe dla świeżo upieczonego pokolenia Z są fatalne; Bloomberg właśnie podał, że 43% młodych absolwentów jest „niedostatecznie zatrudnionych”, co oznacza, że ​​podejmują pracę wymagającą mniejszego wykształcenia niż oni.

Ale to nie może wyjaśnić całej jadu. Być może częścią tego jest ziewająca przepaść między obietnicą a rzeczywistością, której symbolem jest sam Altman. Dyrektor generalny OpenAI zasugerował, że sztuczna inteligencja zapoczątkuje erę „uniwersalnego podstawowego przetwarzania danych”, w której ludzie nie będą musieli prawie pracować, a przyszłość będzie niemal bezproblemowa. Nie stanie się to po 2026 roku.

Zamiast tego inflacja pozostaje uparcie nieokiełznana, tak jak to miało miejsce przez całą dekadę; Konsumenci nigdy nie czuli się gorzej ze względu na swoją sytuację finansową; a pokolenie Z ma poczucie, że wkracza w „gospodarkę start-upów” bez dużej liczby miejsc pracy i niedrogich mieszkań. Istnieje więc prawdziwy rozdźwięk, jak ujął to Alex Hanna, profesor i badacz badający społeczne skutki sztucznej inteligencji, „między zaufaniem konsumentów a kieszeniami i budżetami ludzi a tym, jak według technologów i firm zajmujących się sztuczną inteligencją powinna wyglądać przyszłość”.

Reakcja centrum danych

To nie jest tylko problem pokolenia Z. W sercu Ameryki centra danych są proponowane w tempie, którego społeczności lokalne nigdy się nie spodziewały, nigdy nie proszono ich o pozwolenie i coraz częściej je odrzucają.

Liczby są poważne. Według raportu 10a Labs’ Data Center Watch, w ciągu ubiegłych dwóch lat zablokowano projekty dotyczące centrów danych o wartości co najmniej 18 miliardów dolarów, a kolejne 46 miliardów dolarów opóźniono z powodu lokalnego sprzeciwu. Co najmniej 142 grupy aktywistów w 24 stanach aktywnie organizują się, aby blokować budowę i rozbudowę centrów danych. Z przeglądu rejestrów publicznych przeprowadzonego przez Heatmap Pro wynika, że ​​tylko w 2025 r. 25 projektów dotyczących centrów danych zostało anulowanych po odrzuceniu na szczeblu lokalnym, czyli czterokrotnie więcej niż w 2024 r., a 21 z tych anulowań miało miejsce w drugiej połowie roku wraz ze wzrostem kosztów energii elektrycznej.

Obawy napędzające ten opór mają mniej wspólnego z egzystencjalnym ryzykiem związanym ze sztuczną inteligencją, a bardziej z typowymi skargami na stół kuchenny; Społeczności konsekwentnie jako swoje główne zastrzeżenia wymieniają zwiększone rachunki za media, zużycie wody, hałas, wpływ na wartość nieruchomości i niszczenie terenów zielonych. Jak wynika z przeglądu rejestrów publicznych Heatmap Pro, zużycie wody jest głównym problemem w ponad 40% kwestionowanych projektów.

Tymczasem, jak zauważyła Hanna, firmy nadal upierają się przy groźbie zastępowania pracowników przez sztuczną inteligencję jako „dźwigni”. Dodał: „Pracodawcy robią miejsce na inwestycje w sztuczną inteligencję. Chcą pokazać, że mogą zwalniać ludzi i robić to, co obecnie robią, przy zmniejszonej sile roboczej”.

Dynamika ta stała się widoczna w lutym, kiedy firma analityczna Substack o nazwie Citrini Research opublikowała scenariusz zagłady sztucznej inteligencji, który stał się tak wirusowy, że wywołał wielomiliardową wyprzedaż na rynku. Kilka dni później Jack Dorsey spotęgował niepokój, przecinając Blocka prawie o połowę, dając do zrozumienia, że ​​cięcia wynikają z innowacji w sztucznej inteligencji, a Wall Street zgotowała mu owację na stojąco: następnego dnia akcje wzrosły aż o 25%. Blok był wyjątkiem, ale zaczął się wyłaniać wzór; Według Challenger, Gray & Christmas, sztuczna inteligencja była przyczyną ponad 55 000 zwolnień w Stanach Zjednoczonych w 2025 r., co stanowi ponad 12 razy więcej niż liczba przypisywana tej technologii zaledwie dwa lata wcześniej. To powiedziawszy, Michael Gapen z Morgan Stanley napisał na początku tego tygodnia, że ​​historia sztucznej inteligencji nie ma jeszcze makrowpływu na gospodarkę, podczas gdy ekonomiści Goldman Sachs prognozują długoterminowe zakłócenia na poziomie 6–7% miejsc pracy w USA.

Ale złość jest także bardziej intymna niż tylko praca. Wiele mówiło się o tym, że pokolenie Z uczyni rok 2026 rokiem tarć; posiadanie prawdziwych doświadczeń z prawdziwymi ludźmi, aby sprawić, że wszystko znów będzie trudne i niewygodne, zamiast optymalizować je do pierwotnego stanu istnienia strumienia świadomości. Hanna wskazała na niedawny raport TechCrunch na temat kobiety, której były chłopak użył OpenAI do sfabrykowania jej profilu psychologicznego i przesłania go przyjaciołom i rodzinie, w którym chatbot potwierdził jej skargi w sposób, który Hanna określiła jako działający „w sposób pochlebczy, mówiąc jej, że miał rację, a ona się myliła”.

Hanna argumentowała, że ​​ta reakcja nie wynika z jednej rzeczy. Są pracownicy, którzy czują się zagrożeni, konsumenci, którzy myśleli, że będzie ich więcej, i są ludzie, u których wdrożono sztuczną inteligencję. Łączenie ich wszystkich (z zagrożonym marginalnym tłumem lub protestującymi w ramach Stop AI) pomija to, co naprawdę napędza tę siłę. „Myślę, że zdecydowana większość ludzi, którzy są źli na sztuczną inteligencję, to zwykli konsumenci” – stwierdziła Hanna. „Ludzie, którym obiecywano jedno, zwłaszcza w Internecie, a teraz dostają zupełnie inne doświadczenia”.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł