Niewiele rzeczy oddaje podejście Brooksa Tingle do bycia wojownikiem długowieczności, jak obserwowanie go na scenie w ciemnej marynarce i niestandardowych tenisówkach Air Force 1 na początku tego miesiąca. Dyrektor generalny Johna Hancocka rozpoczął trzecie doroczne sympozjum brokerów „Dłużej, zdrowiej, lepiej”, wykazując się zdrowym rozsądkiem, jakiego można oczekiwać od kogoś, kto większość swojej kariery spędził w ubezpieczycielu na życie założonym w Bostonie 164 lata temu. Nie dla niego magiczne eliksiry i fanaberie jego biohackujących braci. Tingle (60 l.) to człowiek, który myśli o danych aktuarialnych i prawdopodobieństwie, o tym, jak przekształcić biznes w dużej mierze transakcyjny, który stawia na średnią długość życia, w partnera w poprawie Twojego zdrowia lub tego, jak długo będziesz dobrze żyć. „Oczywiście jest to dobre dla biznesu” – mówi – „ale jestem też pasjonatem tego tematu”.
Długowieczność to gorący temat w miarę starzenia się kraju. Mediana wieku zbliża się obecnie do 40 lat, a przewiduje się, że odsetek Amerykanów w wieku powyżej 65 lat wzrośnie z obecnych 17% do prawie jednego na czterech Amerykanów w 2050 r. Co trzeci Amerykanin będzie w wieku powyżej 50 lat, a liczba ta może wzrosnąć w przypadku spowolnienia imigracji, ponieważ współczynnik dzietności wynoszący 1,6 urodzeń jest znacznie poniżej poziomu zastępowalności pokoleń. Politycy martwią się, jak za to zapłacić. Część konsumentów przeprowadza się za granicę lub z tego powodu opóźnia przejście na emeryturę.
Ale są też możliwości. Biorąc pod uwagę, że Amerykanie w wieku powyżej 55 lat kontrolują prawie trzy czwarte bogactwa kraju, inwestują duże środki, aby żyć nie tylko dłużej, ale i lepiej. Następuje eksplozja nowych technologii, zabiegów spa oraz rzeczywistych lub wątpliwych sposobów, w jaki ludzie mogą biohakować sposób na ich zachowanie. Oczekuje się, że w ciągu najbliższych czterech lat światowy rynek biohakowania podwoi się do 69 miliardów dolarów, a przedsiębiorca Bryan Johnson przewiduje, że do 2039 r. będzie on w stanie zapewnić ludziom nieśmiertelność.
Jednak większość Amerykanów nie jest w pełni przygotowana na normalne życie, a tym bardziej na takie, które trwa do 100 lat lub więcej. Jak zauważył na konferencji autor i ekspert ds. długowieczności Ken Dychtwald w skróconych komentarzach dla magazynu Fortune: „po raz pierwszy w historii ludzkości dziesiątki milionów z nas może zasadnie oczekiwać, że dożyje lat 80., 90. i później, a mimo to dopiero zaczęliśmy wprowadzać innowacje w zakresie tego, jak powinny wyglądać i czuć się te dodatkowe dekady”.
Indeks gotowości długowieczności
Tingle dużo o tym myśli. Dlatego właśnie nawiązał współpracę z Joe Coughlinem, założycielem i dyrektorem MIT AgeLab, aby stworzyć wskaźnik gotowości na długowieczność. Mierzy gotowość ludzi do starzenia się w oparciu o osiem „dziedzin” strategii, które, jak wykazano, poprawiają długość i jakość życia. Podejmowanie kroków w celu poprawy zdrowia i bogactwa to tylko dwa z nich. Inne obszary obejmują planowanie listy działań, nawiązywanie kontaktów społecznych, tworzenie planu opieki, wybór odpowiedniej społeczności, znajdowanie optymalnego zakwaterowania i przygotowanie się do trudnych zmian życiowych. W ankiecie przeprowadzonej wśród 1300 dorosłych Amerykanów średni wynik wyniósł 60 na 100. (Kliknij tutaj, aby samodzielnie rozwiązać quiz). Amerykanie uzyskują szczególnie niskie wyniki, jeśli chodzi o planowanie ciągłej opieki, mimo że 70% prawdopodobnie jej potrzebuje.
Diane Brady z „Fortune”, Joe Coughlin, dyrektor AgeLab w MIT i Brooks Tingle, dyrektor generalny John Hancock, rozmawiają podczas sympozjum firmy „Dłużej, zdrowiej, lepiej”.
Dzięki uprzejmości Johna Hancocka
„Nie zawsze można kontrolować sposób, w jaki się starzejesz” – mówi Coughlin, która stworzyła słynny kombinezon AGNES (Age Gain Now Empathy System), który pozwala ludziom poczuć, jak to jest poruszać się po świecie w starym ciele. O ile nie zdarzy się cud, większość z nas w późniejszych latach życia nie będzie robić pompek ani biegać po schodach. Aspiracja i przygotowanie są różne. Coughlin zwraca uwagę, że posiadanie dostępnego domu oraz osoby, z którą można porozmawiać i zabrać ją na spotkania, to sprawdzone czynniki, które decydują nie tylko o tym, jak dobrze żyjesz, ale także jak długo. „Zapytaj mnie, czy wierzę, że śmierć jest czymś, co można lub należy wyleczyć” – powiedział Coughlin, biegając w jasnopomarańczowych spodniach, zanim odpowiedział na to egzystencjalne pytanie. „Mamy wiele dowodów na to, jak prawdopodobnie się starzejemy”.
Tingle dodała: „Nie chciałam być kolejną firmą świadczącą usługi finansowe, która przeprowadza coroczną ankietę, która wytyka wszystkim Amerykanom, że nie oszczędzają wystarczająco dużo na emeryturę. Zdrowie i bogactwo są potrzebne, ale przygotowanie się na długie życie to znacznie więcej”.
„Co ja do cholery zrobię?”
Z drugiej strony myślenie o śmierci jest bolesne. Wiele osób kupuje ubezpieczenie na życie jako ochronę przed najgorszym, mając nadzieję, że nigdy nie będą musiały z niego korzystać lub że otrzymają zapłatę po długim i szczęśliwym życiu. W ten właśnie sposób brokerzy firmy John Hancock sprzedawali polisy od 1864 r. do dnia dzisiejszego, osiągając 8,6 miliarda dolarów przychodów z ubezpieczeń rocznie jako spółka zależna kanadyjskiego Manulife Financial.
W ten sposób zarabiają wszyscy ubezpieczyciele na życie: sprzedając Ci polisy, za które możesz zapłacić więcej, niż oni kiedykolwiek będą musieli Ci zapłacić. Jest to relacja, którą klienci zwykle utrzymują przez ponad dwie dekady, a mimo to rzadko wykracza poza sam akt zakupu polisy. Jak to ujął: „Wielu z tych planistów zwykle mówi o transakcji lub, jeśli chodzi o planowanie, chodzi o planowanie wokół jednego wymiaru tego, co naszym zdaniem stanowi pełne przygotowanie do lepszego, dłuższego i zdrowszego życia”.
Celem Tingle jest zachęcenie tych sprzedawców, aby stali się czynnikami zapewniającymi długowieczność i budowali głębsze (i bardziej dochodowe) relacje z klientami poprzez oferowanie im zachęt do inwestowania we własną długowieczność. Nawiązała współpracę z firmami zajmującymi się technologiami w zakresie zdrowia konsumenckiego, takimi jak Oura i Prenuvo, a także wprowadziła ClearCardo, a także założyła Damar Hamlin, zawodnika Buffalo Bills, który trzy lata temu doznał zatrzymania krążenia podczas meczu, w ramach którego finansuje szkolenia z zakresu resuscytacji krążeniowo-oddechowej i zewnętrzne defibrylatory w sporcie młodzieżowym. „To naprawdę zmieniło moje spojrzenie na życie” – powiedział Hamlin Tingle podczas konferencji. „Wszyscy mamy swoje platformy… musisz przewodzić tam, gdzie jesteś”.
Dla Tingle trzy lata budowania platformy na rzecz długowieczności wywołały wewnętrzne refleksje na temat tego, co to znaczy się starzeć. „Jestem w Hancock od ponad 35 lat” – powiedział. „Prosta matematyka mówi, że jeśli chodzi o tę wersję mojej kariery, mniej lat jest przede mną niż za mną i zamierzam zostać tak długo, jak mnie będą mieli”.
„Mamy ten dar, którego, szczerze mówiąc, nie miała większość naszych dziadków, a także ich rodziców i dziadków, a mianowicie dziesięciolecia życia po pierwszym występie zawodowym” – powiedział mi. „Jeśli odejdę w wieku 65, 67 lat i dożyję 87 lub 97 lat, myślę: «Co ja do cholery zrobię?»”.
Czy masz odpowiedź? Jeszcze nie. Ale żyj zdrowiej i „na pewno będę przygotowany”.


