Saturday, February 21, 2026

Plan B Trumpa zakładający nałożenie nowych ceł jest również nielegalny, ponieważ nie występuje deficyt bilansu płatniczego, twierdzą eksperci ds. handlu | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Zaledwie kilka godzin po tym, jak w piątek Sąd Najwyższy uchylił globalne cła prezydenta Donalda Trumpa, podpisał on zarządzenie nakładające kolejny pakiet opłat na mocy innego prawa, na które decyzja sądu nie miała wpływu.

Jednak ekonomiści i eksperci ds. handlu szybko zwrócili uwagę, że plan B Trumpa dotyczący jego systemu taryfowego również nie ma podstawy prawnej.

Po raz pierwszy Stany Zjednoczone powołują się na sekcję 122 ustawy o handlu z 1974 r., która umożliwia wprowadzenie ceł w wysokości do 15% na okres do 150 dni w celu szybkiego rozwiązania problemów związanych z płatnościami międzynarodowymi.

W sobotę Trump podniósł swoje nowe cła do 15%, niecałe 24 godziny po ustaleniu ich na 10% w rozporządzeniu. Stało się to po tym, jak Sąd Najwyższy orzekł, że prezydent nie ma uprawnień do stosowania ceł na mocy ustawy o międzynarodowych nadzwyczajnych uprawnieniach gospodarczych.

Podczas piątkowej odprawy z reporterami Trump powiedział, że sąd poparł jego zdolność do wykorzystania innych środków w celu realizacji swojego programu handlowego.

Jednak faktyczny język ustawy o handlu wymienia wymogi, które obecnie nie istnieją, w tym „duży i poważny” deficyt bilansu płatniczego.

Chociaż Stany Zjednoczone od dziesięcioleci borykają się z deficytem handlowym, został on zrekompensowany napływem kapitału, gdy zagraniczni inwestorzy wpompowują miliardy w rynki finansowe, co skutkuje zerowym saldem netto.

„Artykuł 122 ustawy o handlu z 1974 r., na którym opiera się 10% stawka celna Trumpa, nie ma zastosowania w obecnym otoczeniu makroekonomicznym” – powiedział Peter Berezin, główny globalny strateg w BCA Research, w piątkowym poście w X. „Deficyt bilansu płatniczego to nie to samo, co deficyt handlowy. Nie można mieć bilansu płatniczego (deficytu), jeśli masz elastyczny kurs wymiany, jak ma to obecnie miejsce w Stanach Zjednoczonych”.

Podobnie ekonomista Alan Reynolds, starszy pracownik naukowy w Cato Institute, zauważył, że deficyt handlowy jest w całości finansowany przez nadwyżkę na rachunku kapitałowym, dodając, że nie ma ogólnego deficytu bilansu płatniczego, który uzasadniałby nałożenie przez Trumpa nowego podatku od importu.

Bryan Riley, dyrektor Inicjatywy Wolnego Handlu Krajowego Związku Podatników, napisał w zeszłym miesiącu na blogu, że sekcja 122 ma sens jedynie przy stałym kursie wymiany, który nie obowiązuje w Stanach Zjednoczonych od ponad 50 lat.

W tamtych czasach, gdy dolar był powiązany ze złotem, nadal istniało ryzyko, że Stanom Zjednoczonym zabraknie rezerw niezbędnych do pokrycia swoich zobowiązań międzynarodowych.

Jednak zanim pod koniec 1973 r. wprowadzono ustawę o handlu zagranicznym, Stany Zjednoczone przyjęły już samodostosowujący się system płynnego kursu walutowego, eliminujący potrzebę utrzymywania rezerw w celu utrzymania stałej wartości dolara. Konkluzja jest taka, że ​​„§ 122 był w rzeczywistości przestarzały” – wyjaśnił Riley.

„Artykuł 122 zezwala na stosowanie ceł jedynie w przypadku zasadniczego problemu z płatnościami międzynarodowymi” – dodał. „Ponieważ Stany Zjednoczone nie stoją przed takim problemem, prezydent Trump nie może legalnie wykorzystać sekcji 122 do nałożenia nowych ceł”.

Trump niewątpliwie ma inne możliwości zastąpienia stawek IEEPA. W piątek powiedział także, że administracja wszczyna dochodzenie na podstawie art. 301 ustawy z 1974 r., którego celem jest zwalczanie nieuczciwych praktyk handlowych lub naruszeń umów handlowych. Taryfy te nie mogą zostać wprowadzone do czasu zakończenia dochodzeń, co w przyspieszonym procesie może zająć od dwóch do trzech miesięcy.

Oczekiwano, że Trump wykorzysta tymczasowe uprawnienia taryfowe przewidziane w art. 122, aby zyskać na czasie przed zakończeniem dochodzeń na podstawie art. 301. Jednocześnie administracja prowadzi kilkanaście dochodzeń na podstawie art. 232 ustawy o ekspansji handlu z 1962 r., które mogą prowadzić do wprowadzenia wyższych ceł ze względów bezpieczeństwa narodowego.

Tymczasem Biały Dom ogłosił także zwolnienia z nowych stawek na mocy sekcji 122, które w dużej mierze odzwierciedlają zwolnienia z dotychczasowych, w tym na samochody, kawę i elektronikę.

„Nie trzeba dodawać, że niepewność w handlu w nadchodzących miesiącach pozostanie podwyższona” – stwierdzili analitycy JPMorgan w notatce z piątku. „Naszym podstawowym scenariuszem pozostaje założenie, że średnia stawka celna ustabilizuje się wokół obecnej stawki 9–10%, ale dalszy rozwój będzie obarczony znaczną niepewnością. Oczekujemy, że większość ostatecznych stawek będzie obowiązywać zgodnie z sekcjami 301 i 232. Co ważne, wpływ ceł na podstawie sekcji 301 i 232 na określone kraje i produkty może bardzo różnić się od tych objętych taryfami IEEPA”.

- Advertisement -spot_img

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł