Wednesday, April 1, 2026

Pomimo swojej „bezgranicznej” przyjaźni Rosja płaci prawie 90% marży za produkty z Chin objęte sankcjami, w porównaniu z 9% w przypadku innych krajów. Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Na początku 2022 roku Rosja i Chiny oświadczyły, że ich przyjaźń „nie zna granic”, tuż przed zarządzeniem przez Władimira Putina inwazji na Ukrainę na pełną skalę.

Ponad trzy lata później stosunki te wydają się coraz bardziej nierówne i najwyraźniej nie obejmują przyjaznych rabatów, ponieważ Moskwa w dużym stopniu polega na Pekinie w zakresie łagodzenia ciosu zachodnich sankcji.

Z niedawnego raportu Instytutu Gospodarek Wschodzących Banku Finlandii wynika, że ​​średnia cena, jaką Rosja płaciła za chiński eksport towarów objętych sankcjami, wzrosła w latach 2021–2024 o 87%. Jednak w przypadku eksportu z innych krajów ceny towarów objętych sankcjami wzrosły w tym czasie jedynie o 9%.

Badacze zwrócili uwagę na łożyska kulkowe, które znajdują się na unijnej liście artykułów o wysokim priorytecie. Podczas gdy wartość chińskiego eksportu łożysk kulkowych do Rosji wzrosła o 76% w latach 2021–2024, tak naprawdę wielkość eksportu spadła o 13%, co wskazuje na podwojenie ceny jednostkowej.

Natomiast w przypadku łożysk stożkowych cena jednostkowa wzrosła niemal czterokrotnie. Obydwa rodzaje produktów stanowią krytyczne surowce przemysłowe, które można by wykorzystać także w rosyjskim sektorze zbrojeniowym.

„Nasze ogólne wyniki, zilustrowane tutaj dwoma prostymi przykładami, prowadzą nas do wniosku, że sankcje handlowe spełniły swój cel, jakim jest ograniczenie dostępu Rosji do kluczowych towarów” – stwierdził Bank Finlandii.

Trzeba przyznać, że Chiny nie były jedynym krajem, któremu udało się uzyskać wyższe ceny od Rosji. Z raportu wynika, że ​​tureckie ceny eksportowe towarów objętych sankcjami do Rosji wzrosły o 25% do 55% w porównaniu z pozostałym eksportem.

Ogólnie ceny produktów objętych sankcjami były o 40% wyższe od cen produktów nieobjętych sankcjami.

W osobnej notatce Capital Economics podano, że całkowity dwustronny handel między Rosją a Chinami spadł o 9% w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy 2025 r. w porównaniu z rokiem ubiegłym. To po tym, jak handel wzrósł ponad dwukrotnie w latach 2020–2024.

Chiny odpowiadają obecnie za 30% rosyjskiego eksportu towarów i 50% importu. Z drugiej strony na Rosję przypada zaledwie 3% chińskiego eksportu towarów i 5% importu.

Ponieważ chińskie firmy obawiają się potencjalnych konsekwencji zachodnich sankcji nałożonych na Moskwę, niewiele wskazuje na to, że Chiny rozszerzają łańcuchy dostaw w Rosji, podczas gdy bezpośrednie inwestycje zagraniczne pozostają ograniczone.

„Ogólnie rzecz biorąc, stosunki Rosja-Chiny są i nadal będą asymetryczne” – stwierdziło Capital Economics. „Chiny są ważniejsze gospodarczo dla Rosji niż Rosja dla Chin. A Rosja chce i potrzebuje więcej w ramach stosunków, niż Chiny są skłonne zaoferować”.

Doniesienia te pojawiają się pośród sygnałów, że Kreml zaproponował umowy handlowe ze Stanami Zjednoczonymi w ramach rozmów mających na celu zakończenie wojny na Ukrainie i zniesienie sankcji.

Tymczasem wojenna gospodarka Putina uderza w mur, ponieważ wąskie gardła w produkcji, niedobory siły roboczej, zaostrzanie wydatków rządowych i brak zachodniej technologii powodują rosnące napięcia.

„Aby wyprodukować znacznie więcej sprzętu lub zrekrutować i wyszkolić znacznie więcej żołnierzy, Moskwa musiałaby przyjąć bardziej wszechstronną postawę wojenną, kierując wszystkie dostępne zasoby na potrzeby wojskowe, tak jak to miało miejsce podczas II wojny światowej, lub zarekwirowując cywilne linie produkcyjne do celów wojskowych” – napisała w zeszłym miesiącu w „Foreign Affairs” Aleksandra Prokopenko, pracownik Carnegie Russia Eurasia Center i była doradczyni rosyjskiego banku centralnego.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł