Tuesday, May 19, 2026

Ponieważ Google przewiduje wykładniczy wzrost wydajności usług, jeden z analityków twierdzi, że wkraczamy w „drugi etap sztucznej inteligencji”, w którym wąskimi gardłami są ograniczenia fizyczne | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Ponieważ Google przewiduje wykładniczy wzrost wydajności usług, jeden z analityków twierdzi, że wkraczamy w „drugi etap sztucznej inteligencji”, w którym wąskimi gardłami są ograniczenia fizyczne | Fortuna

Szef infrastruktury sztucznej inteligencji w Google ostrzegł, że firma musi zwiększyć skalę swojej technologii, aby obsłużyć masowy napływ użytkowników i złożone żądania obsługiwane przez produkty AI, co może być oznaką, że obawy przed bańką spekulacyjną są przesadzone.

Amin Vahdat, wiceprezes kierujący globalnym zespołem ds. infrastruktury i sztucznej inteligencji w Google, powiedział podczas prezentacji na wspólnym spotkaniu 6 listopada, że ​​firma musi podwajać swoją zdolność świadczenia usług co sześć miesięcy, a „następne 1000 razy w ciągu 4–5 lat” – podało CNBC.

Odnosi się to do zdolności Google do zapewnienia, że ​​Gemini i inne produkty AI korzystające z Google Cloud będą nadal dobrze działać, gdy będą oglądane przez rosnącą liczbę użytkowników. Różni się to od infrastruktury obliczeniowej lub fizycznej wykorzystywanej do szkolenia sztucznej inteligencji.

Rzecznik Google powiedział Fortune, że „popyt na usługi sztucznej inteligencji oznacza, że ​​jesteśmy proszeni o zapewnienie znacznie większej mocy obliczeniowej, co osiągamy dzięki wydajności optymalizacji sprzętu, oprogramowania i modeli, a także nowym inwestycjom”, wskazując chipy Ironwood firmy jako przykład tego, jak własny sprzęt zwiększa moc obliczeniową.

W poprzednich latach wszyscy hiperskalownicy (np. Google Cloud, ale także Amazon i Microsoft Azure) spieszyli się, aby zwiększyć moc obliczeniową w oczekiwaniu na napływ użytkowników sztucznej inteligencji.

Teraz użytkownicy już tu są, powiedział Shay Boloor, główny strateg rynkowy w Futurum Equities. Jednak w miarę jak każda firma poszerza swoją ofertę sztucznej inteligencji, kolejnym dużym wyzwaniem, któremu należy sprostać, staje się łatwość obsługi.

„Wkraczamy w drugi etap sztucznej inteligencji, gdzie użyteczność ma jeszcze większe znaczenie niż możliwości obliczeniowe, ponieważ obliczenia tworzą model, ale użyteczność określa, jak szeroko i jak szybko model może faktycznie dotrzeć do użytkowników” – powiedział Fortune.

Google, dzięki ogromnym wydatkom kapitałowym i przeszłym strategicznym posunięciom mającym na celu opracowanie własnych chipów sztucznej inteligencji, prawdopodobnie będzie w stanie podwoić swoją wydajność usług co sześć miesięcy, powiedział Boloor.

Dodał jednak, że Google i jego konkurenci nadal stoją w obliczu trudnej bitwy, zwłaszcza że produkty AI zaczynają obsługiwać bardziej złożone żądania, w tym zaawansowane zapytania i filmy.

„Wąskim gardłem nie są ambicje, lecz ograniczenia fizyczne, takie jak zasilanie, chłodzenie, przepustowość sieci i czas wymagany do zbudowania wydajnych centrów danych” – powiedział.

Jednak fakt, że Google najwyraźniej stoi w obliczu tak dużego zapotrzebowania na infrastrukturę sztucznej inteligencji, że tak szybko stara się podwoić swoją wydajność usług, może być oznaką, że ponure prognozy pesymistów AI nie są do końca trafne, stwierdził Boloor.

Obawy te spowodowały, że w zeszłym tygodniu wszystkie trzy główne indeksy giełdowe spadły o 1,9% lub więcej, w tym oparty na technologii Nasdaq.

„To nie jest entuzjazm spekulacyjny, to po prostu stłumiony, niezaspokojony popyt” – powiedział. „Jeśli sytuacja zwalnia nieco bardziej, niż wiele osób się spodziewa, dzieje się tak dlatego, że wszyscy mają ograniczone możliwości przetwarzania danych i zwiększoną wydajność usług”.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł