
Źródło obrazu: Getty Images
Akcje Uber Technologies (NYSE:UBER) generowały solidne zyski od czasu dołączenia do S&P 500 w grudniu 2023 r. Ich akcje wzrosły o około 50%, wyprzedzając i tak już dobre wyniki indeksu.
Jednak do niedawna Uber leciał jeszcze wyżej, a cena jego akcji przekroczyła 100 dolarów. Teraz cena spadła do 85 dolarów, myślę, że warto rozważyć tę opcję jako okazję do zakupu. Oto dlaczego.
Rośnij w siłę
Ubera, światowego lidera w zakresie wspólnych przejazdów i dostaw, prawdopodobnie nie trzeba przedstawiać. Zasadniczo ułatwia przemieszczanie ludzi, żywności, paczek i ładunków z punktu A do B.
Jej silna marka napędza potężny efekt sieciowy (więcej pasażerów przyciąga więcej kierowców i odwrotnie).
Oczywiście Uber nie jest dziś nowością, więc inwestorzy mogą zastanawiać się, ile wzrostu pozostało tutaj w zbiorniku.
Cóż, firma zakończyła trzeci kwartał ze 189 milionami aktywnych użytkowników miesięcznie na swojej platformie, czyli o 17% więcej niż w roku poprzednim. W ciągu tych 13 tygodni odbyło się oszałamiające 3,5 miliarda podróży na całym świecie (wzrost o 4%).
Tymczasem wzrost przychodów zanotował 20% (13,5 miliarda dolarów), a skorygowana EBITDA wzrosła o 33% do 2,3 miliarda dolarów. Wolne przepływy pieniężne wyniosły solidne 2,2 miliarda dolarów.
W czwartym kwartale, który Uber opublikuje na początku lutego, zarząd przewiduje wzrost liczby rezerwacji brutto o 17% do 21%, a także wzrost skorygowanej EBITDA o 31% do 36%.
Niski współczynnik penetracji
Liczby te mówią nam, że silnik wzrostu Ubera działa bardzo dobrze. Zarząd uważa, że sytuacja ta będzie się utrzymywać przez (co najmniej) następne dwa lata, przy rocznym wzroście liczby rezerwacji w przedziale procentowym średniej i wysokiej klasy nastolatków, wraz ze wzrostem skorygowanej EBITDA o 35% do 40%.
Kolejną rzeczą wartą odnotowania jest to, że według kierownictwa liczba dorosłych korzystających z Ubera w 10 największych krajach wynosi około 15%. W pozostałych 60 krajach wskaźnik penetracji jest często nadal znacznie niższy.
Innymi słowy, Uber nadal ma długą drogę potencjalnego wzrostu na większości swoich rynków, w tym na rynkach dojrzałych. Z łatwością mogę sobie wyobrazić przyszłość, w której zgarnę, powiedzmy, 20% lub nawet więcej.
Widzimy, że w nadchodzących latach rentowność będzie rosła szybciej niż przychody. Prashanth Mahendra-Rajah, dyrektor finansowy Ubera
Ryzyko czy szansa w Robotaxi?
Głównym długoterminowym zagrożeniem dla Ubera jest robotaxis Tesli i Waymo Google’a. Może to spowodować, że konsumenci będą rezerwować przejazdy pojazdami autonomicznymi bezpośrednio w aplikacjach tych firm, a nie w aplikacji Ubera. Tego ryzyka nie należy ignorować.
Jednak Tesla i Waymo nie są jedynymi istniejącymi firmami audiowizualnymi. Nic podobnego. Brytyjski Wayve ma podobne podejście oparte na sztucznej inteligencji do Tesli, natomiast WeRide uruchomił już robotykę z Uberem w Abu Zabi, Riyadzie i Dubaju.
Do końca 2026 r. będzie co najmniej 10 miast, w których będzie można zarezerwować robotaxis w Uberze, a Uber współpracuje z ponad 20 partnerami AV. Należą do nich chińskie Baidu i Pony.ai, a także Waymo w trzech amerykańskich miastach.
Moim zdaniem większość przejazdów robotami zostanie ostatecznie zarezerwowana w Uberze, gdzie zapotrzebowanie klientów jest już ogromne.
Nie przereklamowany
Mam już ważne stanowisko w Uberze, które zbudowałem w zeszłym roku. Nie mam więc zamiaru kupować kolejnych akcji (przynajmniej na razie).
Jednak przy 85 dolarach mnożnik ceny akcji do zysku w roku 2027 wynosi około 19. Przy tej cenie widzę dużą wartość i uważam, że zasługuje ona na miejsce na radarze inwestorów.


