Trwa debata na temat tego, czy plan prezydenta Donalda Trumpa dotyczący wznowienia wydobycia ropy w Wenezueli zakończy się sukcesem. Podczas gdy fani twierdzą, że w grę wchodzą po prostu zbyt duże pieniądze, aby duże koncerny naftowe mogły je zignorować, krytycy wskazują na dekadę „niegdyś ugryzionych, dwa razy nieśmiałych” niepowodzeń, które pozostawiły blizny w bilansach E&P.
Jednak wkrótce będziemy mieli ostateczny pogląd na to, czy rzeczywiście znajdujemy się u progu gorączki ropy w Wenezueli. Giganci usług energetycznych Halliburton (HAL) i SLB (SLB), „złoty standard” globalnej infrastruktury pól naftowych, opublikują kwartalne zyski odpowiednio w środę 21 stycznia i piątek 23 stycznia.
Odkąd zacząłem inwestować na początku lat 90., widziałem wiele wzlotów i upadków na rynku ropy naftowej, a dziesięciolecia doradzania niektórym z największych funduszy inwestycyjnych i funduszy hedgingowych nauczyły mnie, że Wall Street uważa te firmy za najlepszych liderów; Nie tylko będą świadkami reformy w Wenezueli: oni ją zbudują.
Nie byłoby zaskakujące, gdyby kierownictwo podczas rozmów telefonicznych o zarobkach rozważyło skalę, zakres i realność tej pojawiającej się możliwości.
„Wyjechaliśmy tylko ze względu na nałożone przez USA sankcje i od tego czasu skutecznie zastanawiamy się, jak wrócić” – powiedział dyrektor generalny Halliburton, Jeff Miller, według „Wall Street Journal”.
Ponowne uruchomienie dostaw ropy w Wenezueli może być skomplikowane
Widzieliśmy już linie narysowane na piasku. Dyrektor generalny ExxonMobil (XOM), Darren Woods, nazwał niedawno Wenezuelę „nie do inwestowania” bez radykalnych reform prawnych, co spotkało się z ostrą krytyką ze strony prezydenta Trumpa, który odpowiedział, że jeśli duże firmy nie będą grać, zrobią to „dzikusy”.

Największe firmy świadczące usługi związane z polami naftowymi mogą odnotować falę wzrostu sprzedaży związaną z Wenezuelą w latach 2026 i 2027.
Shutterstock
Z kolei Chevron (CVX), który utrzymuje strategiczny zasięg poprzez swoje wspólne przedsięwzięcie z Petróleos de Venezuela (PDVSA), zasygnalizował obranie bardziej oportunistycznej ścieżki. Chevron sugeruje, że mógłby podwoić produkcję dzięki stosunkowo prostym „poprawkom” w infrastrukturze pomimo amerykańskich sankcji zeszłego lata, które według Reutersa ograniczyły wydobycie z 250 000 baryłek dziennie do zaledwie 100 000 baryłek dziennie.
Dla gigantów usługowych nie jest to tylko debata polityczna; Jest to wydarzenie generujące ogromne przychody. Halliburton (HAL) specjalizuje się w wymaganej tu „brudnej pracy”: odnawianiu starych, zamkniętych odwiertów i instalowaniu sztucznych podnośników do transportu ciężkiej ropy z płytkiego, piaszczystego Pasa Orinoko. Tymczasem SLB (SLB) zapewnia przewagę w zakresie zaawansowanych technologii dzięki mapowaniu złóż i zaawansowanej technologii kompletacji odwiertów.
Ale blizny historii są głębokie. Obie firmy zostały spalone, gdy Wenezuela znacjonalizowała swój przemysł naftowy w 1976 r., za prezydentury Carlosa Andrésa Péreza i ponownie w 2007 r. za Hugo Cháveza.
Dziś stawka jest dosłownie: według Morgan Stanley Halliburton nadal jest winien 754 mln dolarów, a SLB 469 mln dolarów. To, czy analitycy kwestionują kierownictwo w związku z „należnościami zombie” podczas sesji pytań i odpowiedzi, będzie ostatecznym sprawdzianem zaufania inwestorów do ponownego uruchomienia w 2026 r.
Od jesieni Wall Street kupuje akcje spółek z branży energetycznej
Akcje spółek energetycznych przez większą część 2025 r. traciły na wartości w związku ze spadkiem cen ropy naftowej, co spowodowało spadek przychodów i wzrostu zysków. Wyglądało na to, że OPEC+ miał misję przetestowania gleby łupkowej w Teksasie, zwiększając produkcję, aby zagrozić rentowności basenu permskiego.
Rozbieżność gospodarcza pomiędzy obydwoma regionami jest oszałamiająca. Według Rezerwy Federalnej w Dallas średni próg rentowności dla nowego odwiertu w permie wynosi około 61 dolarów za baryłkę. Dla kontrastu, najnowsza książka danych Saudi Aramco ujawnia wiodący w branży koszt wydobycia na poziomie zaledwie 3,50 dolara za baryłkę, przy całkowitych kosztach gotówkowych produkcji, łącznie z rozwojem, znacznie poniżej 10 dolarów.
Powiązane: Najpopularniejsze akcje spółek energetycznych do kupienia w obliczu chaosu w Wenezueli
Mimo to we wrześniu sektor odzyskał równowagę, a akcje gwałtownie wzrosły, gdy wokół narracji prezydenta Trumpa o „resetowaniu w Wenezueli” zaczęło robić się głośno. Najważniejszymi graczami, wybieranymi przez zarządzających funduszami i polujących na okazje inwestorów indywidualnych, nie były same spółki poszukiwawczo-wydobywcze, ale dostawcy usług.
Podczas gdy udziały głównej firmy poszukiwawczo-wydobywczej ExxonMobil (XOM) wzrosły o około 15%, dominowały akcje typu „pick i łopata”. Od 30 września Halliburton (HAL) wzrósł o 32%, a SLB (SLB) o 36%, ponieważ rynek zaczyna wyceniać supercykl infrastrukturalny na rok 2026. Te zyski nie ograniczały się do gigantów; Jednocześnie wzrosła liczba akcji spółek z branży usług energetycznych o średniej i małej kapitalizacji, sygnalizując szerokie stawianie na globalną zmianę produkcji.
Rentowność wybranych usług energetycznych (stan na 30.09.2025): TechnipFMC (FTI): +32%Helmerich & Payne (HP): +47%Oil States International (OIS): +35%Patterson-UTI (PTEN): +38%Core Laboratories (CLB): +57%Wall Street waży na Halliburton i Schlumberger
Po powrocie do Wenezueli Halliburton przyjął już optymistyczny ton. W przeciwieństwie do firm poszukiwawczych, ich sprzęt i personel mogą szybko przemieszczać się do i z obszarów, w zależności od tego, gdzie zyski są największe.
„Wenezuela jest ważna; ma największe potwierdzone zasoby ropy naftowej na świecie. Jest więc oczywiste, że interesuje się nią wielu operatorów, zarówno małych, jak i dużych” – powiedział dyrektor generalny Miller „Financial Times”. „Myślę, że możesz dość szybko wywrzeć wpływ, naprawiając znajdujące się tam studnie”.
Wall Street zgadza się i w dużej mierze modernizuje SLB i Halliburton przed rampą naftową w Wenezueli.
Według TheFly analityk Goldman Sachs, Neil Mehta, podniósł cenę docelową SLB z 43 dolarów do 49 dolarów, częściowo ze względu na potencjał przychodów w Wenezueli. Mehta ma 4,7 gwiazdki w rankingu TipRanks. Bank of America jest równie optymistyczny. Analitycy ustalili cenę docelową na poziomie 50 dolarów.
Wall Street jest także fanem Halliburtona. 14 stycznia Goldman Sachs podniósł cenę docelową swoich akcji Halliburton do 35 dolarów z 29 dolarów. Cel Bank of America został podniesiony do 36 dolarów z 30 dolarów.
To, czy te cele wzrosną, będzie zależeć od tego, co w tym tygodniu ogłoszą dyrektorzy SLB i Halliburton w rozmowach o wynikach. Jeśli przedstawią twarde dane liczbowe na temat potencjału przyspieszenia wydobycia ropy w Wenezueli, analitycy mogą być zmuszeni ponownie poprawić swoje prognozy.
Powiązane: Debata na temat ropy naftowej w Wenezueli odkrywa wielką tajemnicę


