Sunday, February 15, 2026

Rozprawa Trumpa z wizami imigracyjnymi jest skierowana przeciwko Kambodży i Tajlandii w Azji Południowo-Wschodniej, a tę decyzję eksperci nazywają „zaskakującą” | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Decyzja administracji Trumpa o zawieszeniu rozpatrywania wniosków imigracyjnych w przypadku 75 krajów wpływa na kilka krajów azjatyckich, w tym do krajów Azji Południowo-Wschodniej: Kambodży, Tajlandii, Birmy i Laosu.

Zawieszenie, które zacznie obowiązywać 21 stycznia, jest pierwszym przypadkiem, w którym Stany Zjednoczone nałożyły ograniczenia na wnioskodawców z Kambodży i Tajlandii, zaledwie kilka miesięcy po podpisaniu przez prezydenta USA Donalda Trumpa umów handlowych z obydwoma krajami na marginesie szczytu ASEAN w 2025 r. Podczas wydarzenia zapewnił przywódców Azji Południowo-Wschodniej, że postrzegają Stany Zjednoczone jako „silnego partnera i przyjaciela” na nadchodzące lata.

Zawieszenie obejmuje kilka innych krajów w Azji, w tym kraje Azji Południowej – Bangladesz i Pakistan, a także kraje Azji Środkowej i Bliskiego Wschodu. Zawieszenie obejmuje wyłącznie wizy imigracyjne; Nie ma to wpływu na wizy nieimigracyjne, takie jak wizy turystyczne i biznesowe. (Stany Zjednoczone będą w tym roku gospodarzem Mistrzostw Świata FIFA.)

„Prezydent Trump dał jasno do zrozumienia, że ​​imigranci powinni być samowystarczalni finansowo i nie stanowić ciężaru finansowego dla Amerykanów” – napisał Departament Stanu USA w poście z 14 stycznia. Następnie powiedział, że inicjuje „pełny przegląd wszystkich polityk, przepisów i wytycznych, aby mieć pewność, że imigranci z tych krajów wysokiego ryzyka nie będą korzystać z opieki społecznej w Stanach Zjednoczonych ani nie staną się oskarżeniem publicznym”. W poście wyjaśniono, że chociaż obywatele krajów dotkniętych mogą składać wnioski, w okresie zawieszenia nie będą wydawane żadne wizy.

„Biorąc pod uwagę transakcyjny charakter stosunków Stanów Zjednoczonych z innymi krajami, przerwy te można postrzegać jako kolejny sposób, w jaki Stany Zjednoczone mogą zmusić kraje do zawierania umów, na które w przeciwnym razie nie byłyby skłonne zawrzeć” – sugeruje Nona Pepito, profesor nadzwyczajny ekonomii na Singapore Management University.

Zaangażowanie Trumpa w Azję Południowo-Wschodnią skupiało się przede wszystkim na handlu, choć w zeszłym roku amerykański prezydent próbował także negocjować zawieszenie broni w brutalnym konflikcie granicznym między Kambodżą a Tajlandią.

Zawieszenie broni ostatecznie się nie powiodło i pod koniec grudnia oba kraje ponownie rozpoczęły walkę; Obydwa działają obecnie w ramach kolejnego zawieszenia broni, za którym ułatwiły Chiny. W zeszłym tygodniu Stany Zjednoczone zaoferowały obu krajom pomoc w wysokości 45 milionów dolarów, aby pomóc w utrzymaniu rozejmu.

W Laosie obowiązuje już całkowity zakaz podróżowania. Kambodża była już wcześniej na celowniku administracji Trumpa, pojawiając się w notatce Departamentu Stanu, która wyciekła w lipcu zeszłego roku i zawierała „zaniepokojenia” polityką imigracyjną tego kraju Azji Południowo-Wschodniej, chociaż nie została uwzględniona w późniejszych ograniczeniach w podróżowaniu.

Przed zawieszeniem Tajlandia nie była jeszcze celem amerykańskiej polityki imigracyjnej. Zakaz może stwarzać ryzyko „zbliżenia rządu Tajlandii i jego obywateli do Chin” – ostrzega Pepito. „Jeśli Stany Zjednoczone będą postrzegane jako niewiarygodny partner, Tajlandia, kluczowy sojusznik w traktacie, może szukać współpracy gospodarczej i w zakresie bezpieczeństwa gdzie indziej”.

Dodanie Tajlandii jest „zaskakujące” – mówi Tan Sook Rei, starszy wykładowca na Uniwersytecie Jamesa Cooka (JCU) w Singapurze, który zauważa, że ​​zarówno Filipiny, jak i Wietnam, które należą do głównych źródeł amerykańskich wiz imigracyjnych, „wyraźnie są nieobecne” na liście zawieszonych wiz. „Wydaje się, że polityka w mniejszym stopniu skupia się na zarządzaniu wolumenem migracji, a bardziej na sygnalizacji politycznej”.

Jacob Wood, profesor ekonomii na JCU, wskazuje na oskarżenia amerykańskich urzędników, że tajskie firmy wydają fałszywe świadectwa pochodzenia w celu wspierania chińskich praktyk „prania ceł”, co stanowi źródło napięć między Waszyngtonem a Bangkokiem.

Od objęcia urzędu rok temu Trump rozpoczął szeroko zakrojone działania przeciwko imigracji. W zeszłym miesiącu Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego Stanów Zjednoczonych, stwierdzając, jak to określił, „historyczny postęp w zakresie bezpieczeństwa wewnętrznego”, stwierdził, że Stany Zjednoczone opuściło ponad 2,5 miliona „nielegalnych cudzoziemców”.

Stany Zjednoczone zawężają także ścieżki legalnej migracji do tego kraju. Trump zawiesił amerykański program przyjmowania uchodźców (USRAP), który zapewniał bezpieczne schronienie osobom za granicą „ze szczególnymi względami humanitarnymi”.

Ponadto prezydent zaostrzył kontrolę przeszłości studentów zagranicznych starających się uczęszczać do szkoły w USA. Według Instytutu Edukacji Międzynarodowej liczba nowych studentów zagranicznych rozpoczynających naukę w amerykańskiej szkole wyższej lub na uniwersytecie jesienią 2025 roku spadła o 17%.

Stany Zjednoczone podwyższyły także opłaty za wizy pracownicze H-1B, z których często korzystają wysoko wykwalifikowani pracownicy w sektorach takich jak technologia, do 100 000 dolarów.

- Advertisement -spot_img

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł