
Źródło obrazu: Getty Images
Akcje Rolls-Royce’a (LSE:RR) to cud świata inwestycji. W ciągu trzech lat wzrosły one o ponad 1000%. Inwestorzy na początku lat 20. zaobserwowali zmieniające życie zyski, obalając mit, że akcje indeksu FTSE 100 są nudne. Nawet nowi gracze poradzili sobie dobrze: w zeszłym roku akcje spółki wzrosły o 97%. Nowi inwestorzy mogą ulec pokusie, a weterani mogą zastanawiać się, czy nadszedł czas na wycofanie się, skoro wszystko idzie dobrze. Czy powinni uderzyć w fotel wyrzutnika?
Siła FTSE 100
Rolls-Royce’owi pomógł zły stan zapasów po pandemii. Dyrektor generalny Tufan Erginbilgic zszokował inwestorów i pracowników, publicznie zawstydzając ją jako „płonącą platformę”, kiedy objął stery w styczniu 2023 r. Ale dało mu to również swobodę podejmowania trudnych decyzji, co opłaciło się szybciej, niż mógł sobie wyobrazić. Rosną zarobki, rosną wolne przepływy pieniężne, a zadłużenie maleje. Powróciły dywidendy, a wykup akcji za 1 miliard funtów jeszcze bardziej poprawił nastroje.
Ożywienie lotnictwa cywilnego po Covid z pewnością pomogło, ponieważ firma generuje dużą część swoich przychodów z umów na konserwację silników lotniczych, które są obliczane na podstawie przebytych mil. Ale obrona również kwitnie, napędzana przez wysiłki Zachodu mające na celu przeciwstawienie się Chinom i Rosji.
Dział systemów zasilania firmy Rolls-Royce, który obsługuje silniki dla centrów danych i tworzenia kopii zapasowych, cieszy się rosnącym popytem w miarę rozwoju infrastruktury sztucznej inteligencji. Małe reaktory modułowe oferują nową szansę rozwoju. Dywersyfikacja grupy zapewnia zabezpieczenie przed niepowodzeniami w którymkolwiek z tych obszarów.
Sekcja wyceny
Im bardziej cena akcji rośnie, tym większe ryzyko. Stosunek ceny do zysku wzrósł obecnie do około 52, znacznie powyżej średniej FTSE 100 wynoszącej 18. Inwestorzy wyceniają mnóstwo dalszego wzrostu i jeśli Erginbilgic nie będzie w stanie tego osiągnąć, akcje mogą spaść. Wydaje się, że rozmowy pokojowe na Ukrainie wpływają na nastroje wobec działań obronnych. W ciągu ostatniego miesiąca Rolls-Royce stracił 5,5%, a BAE Systems – 11%.
Chociaż takie mini-nuklearnie stwarzają wspaniałe długoterminowe możliwości, budowa elektrowni jądrowych to zadanie, które zajmuje lata, a nawet dziesięciolecia i zależy od woli politycznej. Wyraźnie istnieje ryzyko i tak, jestem trochę ostrożny.
Kupować, trzymać czy sprzedawać?
Osobiście gdybym nie miał Rolls-Royce’a to dziś bym go nie kupił. Ale skoro to robię, to się trzymam. Firma jest doskonałym przykładem brytyjskiej inżynierii i uważam, że jej długoterminowe perspektywy pozostają dobre. Jednak w krótkiej perspektywie sytuacja może się skomplikować. Oczekiwania są zawrotnie wysokie. Inwestorzy mogą nadal rozważać zakup, ale sugerowałbym przyjęcie perspektywy co najmniej 10 lat i przygotowanie się na niepowodzenia po drodze. A może poczekaj, aż się wykąpiesz.
Rolls-Royce pokazuje, co się dzieje, gdy kierownictwo podejmuje trudne decyzje, koncentruje się na doskonałości operacyjnej i cieszy się też odrobiną szczęścia. Mam zamiar trzymać się tego na dłuższą metę. Inwestorzy oczekujący kolejnego dużego wzrostu mogą szukać gdzie indziej. Dziś widzę duży potencjał w indeksie FTSE 100.


