Mówi się, że Warren Buffett stworzył kiedyś wykres przedstawiający szczegółowo obciążenia podatkowe osób pracujących w jego biurze.
Poprosił każdego pracownika o obliczenie ułamka: licznikiem była kwota płacona przez niego w postaci federalnego podatku dochodowego plus podatki od wynagrodzeń na ubezpieczenie społeczne i opiekę medyczną, a mianownik stanowił dochód podlegający opodatkowaniu. Mówi się, że większość tych pracowników, choć nie wyłącznie, stanowili sekretarze i pracownicy administracyjni.
To, co ujawniło to ćwiczenie, było zaskakujące. Pomimo tego, że Buffett zarabiał ogromne sumy dzięki dywidendom i zyskom kapitałowym, próg podatkowy samego Buffetta był znacznie niższy niż próg jego personelu: niższy niż sekretarek, urzędników i wszystkich innych pracowników biura.
Powiązane: Prognozy Berkshire Hathaway Warrena Buffetta Kluczowe zmiany na rynku mieszkaniowym
Buffett zauważył, że nie korzystał ze skomplikowanych ulg podatkowych ani luk prawnych. Po prostu zapłacił tyle, ile wymagał Kodeks Podatkowy. „Jak to może być sprawiedliwe?” podobno pytał. „Jak to może być prawdą?”
Pisząc o tej historii w „New York Times” w 2006 roku, Ben Stein wyjaśnił, że kiedyś wspomniał Buffettowi, że za każdym razem, gdy pojawiała się ta rozbieżność podatkowa, osoba, która o niej wspomniała, była oskarżana o walkę klas.
„To prawda, toczy się walka klasowa” – rzekomo odpowiedział Buffett – „ale to moja klasa, klasa bogata, toczy wojnę i wygrywamy”.
Scott Galloway wyjaśnia problem bogactwa pokoleniowego
Scott Galloway, profesor na Uniwersytecie Nowojorskim i autor bestsellerów, utrzymuje, że od tego czasu niewiele się w tej kwestii zmieniło, dodaje jednak do debaty element pokoleniowy.
Zasadniczo zamożne osoby generują dużą część całkowitych dochodów podatkowych kraju, ale w porównaniu ze swoimi dochodami płacą znacznie mniej, niż mogą sobie pozwolić.
Z perspektywy Gallowaya starsi Amerykanie są coraz zamożniejsi, podczas gdy młodsi Amerykanie ciężko pracują za niewielką nagrodę.
„Parafrazując Warrena Buffetta” – napisał Galloway w wydaniu swojego biuletynu „No Mercy/No Malice” z 14 listopada – „w Ameryce toczy się wojna pokoleniowa i moje pokolenie wygrywa”.
„Budżety rzucają światło na krajowe priorytety i wartości” – napisał Galloway. „Nasze trzy największe wydatki (ubezpieczenia społeczne, opieka medyczna i odsetki od zadłużenia) stanowią prawie połowę budżetu federalnego i przynoszą korzyści przede wszystkim 18% Amerykanów w wieku powyżej 65 lat”.
„Departament Edukacji i SNAP – wydatki, z których w przeważającej mierze korzysta 30% Amerykanów poniżej 25 roku życia – stanowią odpowiednio 4% i 1,5% budżetu” – dodał.
Powiązane: 5 najważniejszych wskazówek Scotta Gallowaya dotyczących budowania bogactwa dla młodych ludzi
Galloway proponuje służbę krajową dla młodych ludzi
Powołując się na sondaż Instytutu Gallupa, który wykazał, że młodsze pokolenia są mniej dumne z bycia Amerykanami niż starsi Amerykanie, Galloway proponuje służbę krajową jako sposób rozwiązania problemu.
„Dla pokolenia moich chłopców ich współobywatele są obcy” – napisał. „Nasza tkanka łączna się strzępi”.
Galloway sugeruje, że zaciągnięcie się do wojska nie jest jedynym sposobem, w jaki młodzi Amerykanie mogą służyć swojemu krajowi i rozwinąć poczucie dumy ze swojej społeczności i narodu.
„Stany Zjednoczone mają długą historię krajowych programów służby cywilnej” – napisał. „Chociaż misja każdego programu jest różna, Kongres historycznie określił dwa cele służby narodowej: zaspokajanie potrzeb społeczności oraz rozwijanie zdolności i charakteru uczestników”.
„Republikański senator Bill Cassidy był współwnioskodawcą projektów ustaw mających na celu wzmocnienie AmeriCorps i zapewnienie ulg podatkowych wolontariuszom” – dodał Galloway. „Republikański senator Todd Young był współwnioskodawcą ustawy o jedności poprzez służbę. W 2016 roku kandydat Trump powiedział, że służba narodowa ma „coś pięknego”. W tej kwestii się zgadzamy”.
Więcej o Scottze Gallowayu:
Scott Galloway odważnie mówi Amerykanom na temat zabezpieczenia społecznego Scott Galloway ostrzega Amerykanów przed ustawą 401(k), zagrożeniem dla amerykańskiej gospodarkiScott Galloway Net Worth
Galloway uważa, że niedoinwestowanie w te programy jest błędem.
„Wyższy poziom odpowiedzialności obywatelskiej, głosowanie, wolontariat, zatrudnienie, poszanowanie różnorodności i ogólne umiejętności życiowe, takie jak podejmowanie decyzji i zarządzanie czasem, są powiązane z uczestnictwem w AmeriCorps” – podsumowuje raport Narodowego Instytutu Zdrowia.
„Jeśli chcemy, aby nasi młodzi ludzie czuli się zaangażowani w swój kraj, Ameryka musi inwestować w swoją młodzież” – napisał Galloway.
Powiązane: 15 cytatów Scotta Gallowaya na temat finansów osobistych i pieniędzy
Argumenty Scotta Gallowaya na rzecz służby narodowej Służba narodowa zapewnia korzyści wszystkim uczestnikom. Korzyści mogą być szczególnie znaczące w przypadku dzieci, które w ostatnich latach doświadczyły znacznych niepowodzeń. Dzieci często rozwijają się fizycznie szybciej niż dojrzewają intelektualnie i emocjonalnie. Ustrukturyzowany okres jednego lub dwóch lat po ukończeniu szkoły średniej mógłby pozwolić dzieciom na dojrzewanie bez bezpośredniej presji akademickiej lub zawodowej. Okres ten może również dać niektórym dzieciom drugą szansę na sukces. W raporcie Brookingsa oszacowano, że rozszerzenie służby krajowej do 600 000 młodych ludzi będzie kosztować 19 miliardów dolarów rocznie. Rozszerzenie służby narodowej na 3,9 miliona uczniów w szkołach średnich w 2025 r. podniosłoby koszty do 123 miliardów dolarów. Liczba ta stanowi około 17% z prawie 700 miliardów dolarów rocznej luki fiskalnej pomiędzy należnymi a pobranymi podatkami. Analiza programów AmeriCorps za rok 2020 przewidywała 17-krotny zwrot z inwestycji dzięki rozszerzonym możliwościom świadczenia usług.
Powiązane: Scott Galloway ostro krytykuje duże firmy technologiczne i rynek nieruchomości

