Zastępca prokuratora generalnego Todd Blanche stanowczo sprzeciwił się potencjalnym konsekwencjom prawnym nieujawnienia w pełni akt Departamentu Sprawiedliwości dotyczących zmarłego handlarza ludźmi w celach seksualnych Jeffreya Epsteina.
W niedzielnym wywiadzie z Kristen Welker w programie Meet the Press stacji NBC zapytano ją o komentarze członków Kongresu dotyczące możliwych zarzutów impeachmentu lub pogardy oraz o to, czy poważnie podchodzi do gróźb.
„Ani trochę. Śmiało” – odpowiedziała Blanche. „Robimy wszystko, co powinniśmy, aby zastosować się do tego statutu”.
Ustawa o przejrzystości plików Epsteina wymagała od administracji Trumpa udostępnienia wszystkich plików Epsteina do piątku, z pewnymi wyjątkami mającymi na celu ochronę informacji ofiar.
Jednak dokumenty, które wypłynęły, stanowią jedynie niewielki ułamek całości, a wiele z nich zostało mocno zredagowanych.
To skłoniło posła Ro Khannę, jednego z przywódców stojącego za w przeważającej mierze dwupartyjną ustawą o przejrzystości akt Epsteina, do ostrzeżenia, że Departament Sprawiedliwości nie przestrzega prawa.
Kongresmen Thomas Massie, który również kierował wysiłkami zmierzającymi do udostępnienia akt Epsteina, w poście w mediach społecznościowych oznajmił, że przyszły Departament Sprawiedliwości może skazać prokurator generalną Pam Bondi i inne osoby, dodając: „ROBIĄ UCZNIAMI PRAWA”.
W piątek Khanna powiedział, że on i Massie rozpoczęli już pracę nad opracowaniem artykułów impeachmentu i nieodłącznej pogardy wobec Bondiego, chociaż nie zdecydowali jeszcze, czy kontynuować tę decyzję.
„Impeachment jest decyzją polityczną i czy Izba Reprezentantów ma poparcie? To znaczy, Massie i ja nie zamierzamy robić czegoś tylko na pokaz” – Khanna powiedziała CNN.
W niedzielę Blanche powiedziała, że członkowie Kongresu krytykujący wysiłki Departamentu Sprawiedliwości „nie mają pojęcia, o czym mówią”, wyjaśniając, że istnieje około miliona stron dokumentów i „praktycznie wszystkie zawierają informacje o ofiarach”, które należy chronić.
Argumentował również, że udostępnianie akt Epsteina w sposób ciągły przez kilka tygodni, a nie wszystkich na raz w piątkowym terminie, nadal jest zgodne z prawem przyjętym przez Kongres.
„Jak powinniście wiedzieć, istnieje ugruntowane prawo, które stanowi, że w przypadku takim jak ten, w którym jesteśmy zobowiązani do przedstawienia dokumentów w określonym terminie, ale także przestrzegania innych przepisów, takich jak redakcja, czas ten znacznie przewyższa… określony w statucie termin” – stwierdziła Blanche.

