
Supermicro ostatnie trzy lata spędziło na fali sztucznej inteligencji w Dolinie Krzemowej, ale przed ostatnimi zarzutami dotyczącymi współzałożyciela przemycającego chipy Nvidii naruszyło już przepisy dotyczące kontroli eksportu.
Współzałożyciel producenta sprzętu, Yih-Shyan „Wally” Liaw, został w czwartek oskarżony o spiskowanie mające na celu przemycenie do Chin bardzo poszukiwanych procesorów graficznych Nvidia o wartości około 2,5 miliarda dolarów. Prokuratorzy zarzucają, że Liaw wraz z dyrektorem generalnym Supermicro na Tajwanie, Ruei-Tsangiem „Stevenem” Changiem i „naprawiaczem” nazwiskiem Ting-Wei „Willy” Sun, przekierowywali serwery z zakazanymi procesorami graficznymi Nvidia H200 i B200 za pośrednictwem anonimowej firmy z Azji Południowo-Wschodniej do chińskich nabywców, którzy chcieli chipy. Władze aresztowały Liaw i Sun w zeszłym tygodniu. Według Departamentu Sprawiedliwości Chang pozostaje na wolności. Firma nie została oskarżona o niewłaściwe postępowanie, ani współzałożyciele Charles Liang, dyrektor generalny i prezes, ani jego żona Sara Liu, nie byli członkiem zarządu i współzałożycielem.
W oświadczeniu Supermicro poinformowało, że Liaw zrezygnował w piątek ze stanowiska w zarządzie i wraz z Changiem pozostaje na urlopie administracyjnym. Słońce zostało odrzucone. Notowania akcji Supermicro spadły w piątek, co przyniosło nieoczekiwany zysk osobom sprzedającym krótką pozycję, którzy łącznie postawili przeciwko spółce 2,6 miliarda dolarów. Według firmy zajmującej się danymi finansowymi S3 Partners firma Short zarobiła około 860 milionów dolarów w ciągu jednego dnia po tym, jak akcje spółki spadły o 33%. Dzień ten podniósł marcowe zyski do prawie 1 miliarda dolarów. Supermicro oświadczyło, że współpracuje z władzami i nie zostało wymienione w akcie oskarżenia.
Nie jest to jednak pierwszy kontakt Supermicro z tego typu naruszeniami kontroli eksportu.
Z akt sądowych i ujawnień własnych firmy wynika, że najnowsze zarzuty dotyczące przemytu na rynek objęty ograniczeniami wykazują uderzające podobieństwa do działań egzekucyjnych prowadzonych od 20 lat, w których uczestniczyła również firma, założona w 1993 r. przez Liawa, Lianga i Liu. Żaden z nich nie został wymieniony podczas egzekucji w 2006 roku ani oskarżony o popełnienie przestępstwa.
W 2006 roku Supermicro przyznała się w sądzie federalnym do nielegalnego eksportu sprzętu komputerowego do Iranu i zapłaciła Departamentowi Sprawiedliwości grzywnę w wysokości 150 000 dolarów. Odrębnie firma Supermicro rozstrzygnęła równoległy pozew obejmujący 12 zarzutów związanych ze sprzedażą serwerów, płyt głównych i obudów komputerów wniesiony przez Biuro Przemysłu i Bezpieczeństwa (BIS) Departamentu Handlu, płacąc karę cywilną w wysokości 125 400 dolarów. Firma zapłaciła także dodatkowe 179 327 dolarów Biuru Kontroli Aktywów Zagranicznych (OFAC) Departamentu Skarbu w celu rozstrzygnięcia zarzutów wynikających z irańskiego rozporządzenia w sprawie transakcji, co stanowi naruszenie, którego OFAC stwierdził, że Supermicro dobrowolnie nie ujawniło organowi regulacyjnemu.
Obie sprawy, oddzielone dwiema dekadami i znacznie różniące się zakresem, mają podobno podobny wzór. Znajdź sąsiadujący kraj, w którym sprzedaż jest legalna, ukryj prawdziwego nabywcę i wyślij zastrzeżoną technologię na nielegalny rynek.
Przedstawiciel Supermicro odmówił komentarza w sprawie naruszeń Iranu.
Schemat
Sprzedaż technologii do Iranu miała miejsce między wrześniem 2001 r. a marcem 2003 r., jak wynika z akt sądowych, około dziesięć lat po założeniu Supermicro przez Liawa, Lianga i Liu, który pełni funkcję starszego wiceprezesa i członka zarządu.
Zgodnie z dokumentem dotyczącym opłat BIS z 2006 r. Supermicro sześciokrotnie eksportowało serwery, płyty główne i obudowy komputerów ze Stanów Zjednoczonych przez Zjednoczone Emiraty Arabskie, a następnie do Iranu, bez wymaganych licencji OFAC. Pośrednikiem dla zespołu był dystrybutor w Dubaju. Urzędnicy powiedzieli, że „starszy dyrektor ds. sprzedaży strategicznej Supermicro wiedział lub miał powody, aby wiedzieć” o embargu na sprzedaż do Iranu. BIS postawił spółce trzy zarzuty dotyczące sprzedaży produktów ze świadomością, że wystąpią naruszenia eksportu oraz trzy przypadki fałszywego przedstawienia rządowi USA oświadczeń eksportowych spedytorów w oparciu o twierdzenie, że nie potrzebuje ona licencji na sprzedaż sprzętu.
Z danych wynika, że Supermicro rozwiązało sprawę we wrześniu 2006 roku i współpracowało podczas rządowego dochodzenia. Wdrożyła także program wewnętrznej kontroli eksportu, zanim BIS i Departament Sprawiedliwości złożyły formalne zarzuty. W memorandum wyroku stwierdzono, że grzywny „wystarczą, aby powstrzymać inne firmy od popełniania podobnych przestępstw”.
Departament Sprawiedliwości: chiński spisek
Akt oskarżenia ujawniony w tym tygodniu stwierdza, że trio oskarżonych, w skład którego wchodzą Liaw, Sun i Chang, rzekomo spiskowało w celu skierowania serwerów zawierających chipy Nvidia w 2024 r. Oskarżeni rzekomo wysłali serwery za pośrednictwem anonimowej firmy z Azji Południowo-Wschodniej przed przybyciem do Chin. Nie udało nam się skontaktować z Liaw, Sun i Changiem, aby uzyskać komentarz.
Mechanizmy zarzucane w akcie oskarżenia odzwierciedlają naruszenia, jakie Iran popełnił 20 lat temu. W ramach rzekomego programu stosowanego w Chinach firma z Azji Południowo-Wschodniej składała firmie Supermicro powtarzające się zamówienia, rzekomo na własny użytek. Zamiast tego, gdy serwery dotarły po złożeniu w USA, firma z Azji Południowo-Wschodniej rzekomo wysłała je do rzeczywistych nabywców w Chinach. Akt oskarżenia twierdzi, że aby wszystko ukryć, serwery rzekomo przepakowano w nieoznakowane pudełka.
Zgodnie z aktem oskarżenia firma z Azji Południowo-Wschodniej stała się jednym z największych klientów Supermicro, zajmując 11. miejsce na świecie w roku finansowym 2024 z przychodami na poziomie 99,7 mln dolarów. Urzędnicy twierdzą, że ostatecznie łączna wartość sprzedaży serwerów wzrosła do 2,5 miliarda dolarów.
Akt oskarżenia twierdzi, że przez całą falę Liaw rzekomo kierował działaniami za kulisami.
W styczniu 2025 r., kiedy administracja Trumpa ogłosiła, że nowe ograniczenia eksportu sztucznej inteligencji mają się rozpocząć 13 maja 2025 r., Liaw napisał SMS-a do dyrektora firmy z Azji Południowo-Wschodniej: „Musimy przyspieszyć ich wprowadzenie do 13 maja!” Kilka dni później, jak czytamy w akcie oskarżenia, ponownie wysłał SMS-a: „Wszystkie wasze 512 x B200 możemy wysłać w lutym. Pospieszmy się przed 13 maja!” – napisał, odnosząc się do procesorów graficznych Nvidii.
W akcie oskarżenia zauważono, że w miarę obowiązywania nakazów oskarżony rzekomo pracował ciężej, aby utrzymać wszystko w tajemnicy. Jak wynika z aktu oskarżenia, zespół ds. zgodności Supermicro rozpoczął audyt pod koniec 2024 r., czyli mniej więcej w czasie, gdy Supermicro zajmowało się szeregiem problemów w USA. Audytor EY złożył rezygnację w październiku, Departament Sprawiedliwości wszczął dochodzenie w sprawie spółki na podstawie zarzutów księgowych podniesionych przez byłego pracownika i groziło jej usunięcie z giełdy Nasdaq. Później zatrudnił BDO, a własne wewnętrzne dochodzenie w sprawie jego księgowości nie znalazło żadnych dowodów na nieprawidłowości. BDO nie zostało oskarżone o żadne przestępstwo w sprawie przemytu. BDO odmówił komentarza.
Akt oskarżenia stwierdza, że podczas audytu w 2024 r., w tym intensywnym okresie, Chang rzekomo zorganizował „przyjaznego” audytora wynajętego przez Supermicro w celu przeprowadzenia kontroli. Kiedy na sierpień 2025 r. wyznaczono drugi, bardziej rygorystyczny audyt, Sun i Chang rzekomo skonfigurowali setki, jak władze określiły, „fałszywych” serwerów, które zdefiniowali jako niedziałające fizyczne repliki pudełek Supermicro.
Fałszywe serwery rzekomo zostały zainstalowane w magazynach firmy w Azji Południowo-Wschodniej, aby audytorzy mogli potwierdzić ich przybycie. Firma Sun stwierdziła, że do operacji przygotowawczej potrzeba będzie około 100 osób, operatorów wózków widłowych, przygotowane posiłki i „20-osobowy autobus, który umożliwi łatwe podróżowanie między hotelem a magazynem, umożliwiając krótkie przerwy” – czytamy w akcie oskarżenia. Jednakże w trakcie faktycznego audytu w akcie oskarżenia zarzucono, że pracownik Supermicro ds. zgodności przebywał poza siedzibą firmy, „bawiąc się rozrywką” za pieniądze spółki z Azji Południowo-Wschodniej – twierdzi akt oskarżenia.
Firma Sun wysłała SMS-a do Liawa z informacją, że audyt przebiegł sprawnie i objął 2107 jednostek w trzech magazynach. Liaw odpowiedział: „To spektakularne!” – czytamy w akcie oskarżenia, a kilka dni później nadal składał nowe zamówienia. W grudniu 2025 r. BIS wysłał jednego ze swoich inspektorów w celu przeprowadzenia weryfikacji powysyłkowej. W akcie oskarżenia zarzucono, że Sun rzekomo dokonał ponownej konfiguracji fałszywych serwerów, używając suszarki do włosów do usunięcia etykiet i naklejek z numerami seryjnymi, co zostało uchwycone przez kamery monitorujące. Władze twierdzą, że Sun rzekomo przedstawił się jako „Michael” i powiedział, że pracował w kancelarii prawnej firmy w Azji Południowo-Wschodniej, odpowiadając na pytania federalnego urzędnika BIS.
W przypadku Iranu ówczesny dyrektor finansowy Supermicro, Howard Hideshima, zatwierdził jego porozumienia z władzami. W latach 2006–2018 pełnił funkcję dyrektora finansowego, zanim Nasdaq zawiesił działalność spółki i formalnie wycofał ją z giełdy w marcu 2019 r. W 2020 r. Komisja Papierów Wartościowych i Giełd oskarżyła Hideshimę i Supermicro o kwestie związane z księgowością. Hideshima został ukarany grzywną w wysokości 50 000 dolarów przez organ regulacyjny i opuścił firmę.
Liaw również opuścił firmę po skandalu księgowym w 2018 roku. Firma zatrudniła go ponownie jako doradcę ds. rozwoju biznesu w maju 2021 r., a w sierpniu 2022 r. powrócił na pełnoetatowe stanowisko kierownicze wyższego szczebla. W grudniu 2023 r. ponownie dołączył do zarządu, przed złożeniem w tym tygodniu rezygnacji.
W piątek Supermicro poinformowało, że mianowało DeAnnę Lunę tymczasowym dyrektorem ds. zgodności. Luna dołączyła do Supermicro w 2024 roku jako wiceprezes ds. handlu światowego i zgodności z sankcjami.


