Dyrektor generalny Tesli, Elon Musk, wydał setki milionów dolarów, aby pomóc Donaldowi Trumpowi wygrać drugą kadencję na stanowisku prezydenta Stanów Zjednoczonych.
Na tym nie skończyła się jego pomoc. Musk przekształcił swoją platformę mediów społecznościowych w silnik ruchu internetowego Trumpa, odgrywając kolejną kluczową rolę w jego zwycięstwie.
Nie chcę sugerować, że mają stosunek quid pro quo, ale od chwili objęcia urzędu prezydent Trump oddał prowadzenie Muskowi, a potem jeszcze trochę.
Dostawy Tesli Q4 Q4 Dostawy Modelu 3 i Y: 406 585 Dostawy wszystkich pozostałych modeli w Q4: 11 642 Produkcja Q4 Model 3/Y: 422 652 Q4 Produkcja wszystkich pozostałych modeli: 11 706
W obliczu spadającej sprzedaży na początku ubiegłego roku prezydent zorganizował coś, co można określić jedynie jako nagranie na żywo reklamy Tesli na trawniku Białego Domu, w ramach reklamy, która nigdy nie została wyemitowana. Razem z Muskiem wskoczyli do czerwonego sedana Model S za 80 000 dolarów, który Trump wydawał się pod wielkim wrażeniem.
„Wow, to pięknie” – powiedział Prezydent Trump, wsiadając do samochodu. „To inny panel niż kiedykolwiek wcześniej; to wszystko komputer!”
I ten drobny gest blednie w porównaniu z darem prezydenta, który mianował Muska na szefa Departamentu Efektywności Rządu za pomocą mechanizmu prawnego, który pozwolił mu ominąć przesłuchanie w Senacie w drodze na stanowisko w rządzie.
Chociaż ich związek był objęty bardzo publicznymi sporami domowymi, w ostatnich miesiącach najwyraźniej udało im się wszystko naprawić i są dobrymi przyjaciółmi jak nigdy dotąd.
Pomimo odnowionej przyjaźni Trump nie myśli o Musku ani Tesli, gdy negocjuje swoją najnowszą umowę handlową z Indiami.

Tesla ogłosiła, że za kilka miesięcy zaprzestanie produkcji ukochanego przez prezydenta Donalda Trumpa Modelu S.
Zdjęcie: Andrew Harnik w Getty Images
Umowa handlowa między USA a Indiami wyklucza Teslę z równania
W kwietniu ubiegłego roku, po tygodniach opóźnienia, Stany Zjednoczone w końcu ujawniły plan wojny handlowej. Słynne było to, że prezydent trzymał tablicę przedstawiającą wszystkie cła z okazji „Dnia Wyzwolenia”, które miały zostać nałożone na amerykańskich partnerów handlowych.
Powiedział jednak również, że ramy są elastyczne i że Stany Zjednoczone będą na bieżąco negocjować cła. Niemal tydzień po rozpoczęciu negocjacji Stany Zjednoczone i Indie twierdzą, że są bliskie osiągnięcia porozumienia w sprawie polityki handlowej.
Powiązane: Rywal Tesli inspiruje dyrektora generalnego Forda, Jima Farleya, do uczynienia pojazdów elektrycznych opłacalnymi
W zeszłym tygodniu obaj ogłosili, że osiągnęli „ramy porozumienia przejściowego”, które obejmuje zniesienie lub zmniejszenie przez Indie ceł, ze szczególnym uwzględnieniem amerykańskich produktów rolnych i spożywczych, w tym suszonych ziaren gorzelnianych, czerwonego sorgo na paszę dla zwierząt, oleju sojowego i innych amerykańskich podstawowych upraw.
W zamian Stany Zjednoczone zastosują „wzajemną stawkę celną” w wysokości 18% do szerokiego zakresu branż, w tym tekstyliów, chemikaliów organicznych, maszyn i innych produktów, w porównaniu z poprzednią stawką 50%. W zamian kraj przestanie kupować ropę od Rosji.
W weekend urzędnicy powiedzieli agencji Reuters, że Indie obniżą cła na samochody amerykańskie z najwyższej półki do 30% z maksymalnie 110%. Na mocy umowy przejściowej Indie zniosą również cła na motocykle Harley-Davidson.
Z raportu wynika jednak, że Indie nie pójdą na żadne ustępstwa w sprawie pojazdów elektrycznych.
Według S&P Global Indie są obecnie trzecim co do wielkości rynkiem motoryzacyjnym po Chinach i Stanach Zjednoczonych. Rząd Indii twierdzi również, że chce zwiększyć udział w rynku pojazdów elektrycznych z obecnych 5% do 30% do 2030 r., podaje SC Johnson School of Business przy Uniwersytecie Cornell.
Elon Musk wielokrotnie krytykował indyjskie cła na importowane samochody, które wahają się od 70% do 110%.
Indie pomijają amerykańskie samochody
Jedną z zasad współczesnych działań wojennych jest koncepcja odbicia: zwycięstwa militarne na polu bitwy mogą mieć niezamierzone negatywne konsekwencje poza polem bitwy.
Niezamierzoną konsekwencją wojny handlowej prezydenta Trumpa była wzmożona współpraca między krajami, które nie są nazywane Stanami Zjednoczonymi.
Powiązane: Tesla zmuszona do usunięcia kultowego elementu konstrukcyjnego ze względu na nowe zasady bezpieczeństwa
Na przykład Indie, idąc na pewne ustępstwa w sprawie amerykańskich pojazdów, zaledwie dwa tygodnie temu ogłosiły dalekosiężne porozumienie celne z UE. Porozumienie obniża cła na import samochodów z krajów UE ze 110% do 40%, a z czasem stawka ta może spaść do 10%.
Spowodowało to natychmiastowe obniżenie cen samochodów importowanych do UE, które według Reutersa wynoszą około 15 000 euro (17 700 dolarów), oraz zmniejszenie ceł na nawet 200 000 pojazdów, chociaż negocjacje nadal trwają.
Zatem w porównaniu ze Stanami Zjednoczonymi UE była w stanie wynegocjować niższe cła na szerszą gamę samochodów. To naprawdę źle dla Tesli, bo indyjski rynek pojazdów elektrycznych grozi eksplozją.
Oto dlaczego Tesla ma trudności z przemieszczaniem pojazdów w Indiach
W przeciwieństwie do ceł amerykańskich, cła indyjskie skutecznie odizolowały krajowy przemysł samochodowy od zagranicznych konkurentów.
Tesla otrzymała zamówienia na nieco ponad 600 pojazdów w kraju od połowy lipca do września. Po tym doniesieniu firma podała, że w zeszłym roku planuje wysłać do Indii jedynie 350–500 samochodów, czyli znacznie poniżej wewnętrznych szacunków – podają źródła Bloomberg.
Tesla miała nadzieję dostarczyć do kraju cały swój roczny limit 2500 samochodów, ale popytu po prostu nie było.
Jednym z powodów braku popytu jest fakt, że podstawowy model Tesli w Indiach kosztuje ponad 6 milionów rupii (68 000 dolarów), podczas gdy krajowe pojazdy elektryczne kosztują około jednej trzeciej tej kwoty. Według Bloomberga w pierwszej połowie 2025 r. w Indiach sprzedano mniej niż 3000 pojazdów elektrycznych w cenie od 4,5 do 7 mln rupii – podała firma zajmująca się wywiadem motoryzacyjnym JATO Dynamics.
Ale to nie tak, że Indie nie dały Tesli gałązek oliwnych. W 2024 r. kraj obniżył podatki importowe na pojazdy elektryczne dla światowych producentów samochodów, którzy zobowiązali się do zainwestowania co najmniej 500 mln dolarów i rozpoczęcia lokalnej produkcji w ciągu trzech lat.
Jednak w 2025 r. HD Kumaraswamy, minister przemysłu ciężkiego kraju, powiedział, że Tesla „nie jest zainteresowana produkcją w Indiach” – podało BBC. W przeciwieństwie do innych firm samochodowych, w tym Mercedes-Benz, Skoda-Volkswagen, Hyundai i Kia, stwierdził, że wszystkie „wykazały zainteresowanie. Tesli, nie oczekujemy od nich”.
Tesla od lat flirtuje z indyjską gigafabryką, otrzymując niejasne obietnice Muska dotyczące „próby znalezienia odpowiedniego czasu” w 2023 r. Musk widzi jednak to, co wszyscy inni: Indie nie mają wystarczającego popytu na pojazdy elektryczne, aby Tesla uzasadniała budowę tam całej fabryki.
Może to jednak sprawić, że Tesla będzie patrzeć od zewnątrz do środka, podczas gdy inni producenci samochodów będą gromadzić się, aby zdobyć kawałek tego ogromnego rynku.
Powiązane: Rzeczywistość Tesli dogania obietnice Elona Muska


