Friday, April 10, 2026

„The New York Times” podaje, że znalazł Satoshiego Nakamoto, wynalazcę Bitcoina. Nie tak szybko | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Ostatnim, który zajął się tą sprawą, jest legendarny dziennikarz John Carreyrou, znany z ujawnienia ogromnego skandalu z udziałem Theranos, start-upu oszustki Elizabeth Holmes zajmującej się badaniem krwi. W szeroko zakrojonym śledztwie opublikowanym w środę w „New York Times” Carreyrou twierdzi, że rozwiązał sprawę i odkrył, że Satoshi Nakamoto to nikt inny jak brytyjski informatyk Adam Back.

Niezłe założenie. Back od dawna jest wpływową postacią w kręgach kryptowalut i jest również znany jako wynalazca Hashcash, formy cyfrowego pieniądza poprzedzającej Bitcoin. Back jest także dyrektorem generalnym jednej z pierwszych firm zajmujących się infrastrukturą Bitcoin, znanej jako Blockstream, a obecnie prowadzi firmę, która emituje akcje w celu gromadzenia skarbu Bitcoinów.

W swoim eksporcie, który składa się z olśniewających 12 000 słów, Carreyrou wykorzystuje działalność biznesową Backa i gromadzi górę poszlak, aby udowodnić, że znalazł Satoshiego. Carreyrou nie przedstawia niezbitych dowodów, zamiast tego w dużej mierze opiera się na cechach, które można przypisać zarówno Satoshiemu, jak i Backowi: używaniu brytyjskiej pisowni, przekonaniom libertariańskim, uczestnictwu w ruchu Cypherpunk i stosowaniu interpunkcji jako „dowodu pracy” użytej w białej księdze Bitcoina.

Carreyrou przyznał się do oczywistego sprzeciwu wobec tej tezy: że istnieje długi szlak dokumentalny Backa odpowiadający Satoshiemu, ale wyjaśnia to, mówiąc, że Back w rzeczywistości pisał siebie w ramach wyszukanego podstępu mającego na celu zmylenie potencjalnych demaskatorów ze szlaku.

Dowody, które dostarcza na temat zaangażowania Backa w ruch Cypherpunk i jego przekonania polityczne potwierdzają jego tezę, ale są one również cechami wspólnymi dla prawie wszystkich innych osób w początkach Bitcoina. Jeśli chodzi o cechy literackie wspólne Backa i Satoshiego, sam Carreyrou przyznaje, że nie są one decydujące.

Nawet gdy Carreyrou gorączkowo szuka każdego skrawka informacji, który mógłby potwierdzić jego tezę, szybko przeocza lepszego podejrzanego, który ma tuż pod jego nosem. Tym podejrzanym jest uczony-samotnik Nick Szabo, który spełnia wszystkie kryteria Backa i którego inicjały są wygodnym przeciwieństwem imienia Satoshi Nakamoto. Co więcej, możesz argumentować, że Szabo to Satoshi, bez konieczności wyjaśniania gór korespondencji jako wyszukanego podstępu wymyślonego wiele lat po wynalezieniu Bitcoina.

Jak na ironię, Carreyrou wskazuje na artykuł New York Timesa z 2015 roku, w którym zidentyfikowano Szabo, ale szybko go odrzuca. Nie powinienem był tego robić. Autorem artykułu jest Nathaniel Popper, który nie tylko napisał ostateczną wczesną historię kultury Bitcoin, Digital Gold, ale także spędził dużo czasu na rozmowach ze wszystkimi wczesnymi postaciami z branży kryptowalut.

Wreszcie Carreyrou zajmuje się czymś, co wygląda na kolejny poważny przypadek błędu potwierdzenia. Wykorzystuje konkretne momenty ze swoich spotkań z Backem, podczas których aspirujący wynalazca Bitcoina wydaje się tasować i unikać trudnych pytań. Carreyrou przyjmuje to jako dowód, że ma swojego człowieka, ale odrzuca inne, równie przekonujące wyjaśnienie.

Oznacza to, że Back, który w środę ponownie zaprzeczył, że jest Satoshim, w przeszłości traktował te spotkania jako okazję do odegrania roli dziennikarza i odwrócenia go od prawdziwej ścieżki. Gdyby Carreyrou był spostrzegawczy, mógłby zauważyć, że Back zachowywał się w ten sam sposób podczas filmu dokumentalnego HBO, nagle przybierając ukradkowy efekt w chwilach, gdy ankieter myśli, że znalazł dymiącą broń.

Jest też test zdrowego rozsądku. Czy twórca Bitcoina, wiedząc, że ujawnienie jego tożsamości uczyniłoby go celem wszelkich organów przestępczych i podatkowych na świecie, wielokrotnie spotykałby się z dziennikarzami, aby omówić tę kwestię? A może zrobią wszystko, co w ich mocy, aby zniknąć w cieniu?

Pokusa zdemaskowania twórcy Bitcoina jest zrozumiała. To jedna z najbardziej zachwycających tajemnic technologii, której nie udało się rozwiązać wielu prestiżowym markom medialnym. Na nieszczęście dla Carreyrou i „The Times” wydają się one najnowszymi z rosnącej listy dużych zmian i pomyłek.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł