Thursday, April 2, 2026

Tim Wu wie, skąd wzięła się jego „resentyment ekonomiczny” i „dziwne uczucie, że coś, co lubi, staje się coraz gorsze”: to „era ekstrakcji” | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Tim Wu, wpływowy profesor Columbia Law School, który wcześniej pracował w administracji Bidena, powraca z przesłaniem: nowoczesny amerykański kapitalizm stał się systemem definiowanym przez akumulację siły rynkowej i „ekstrakcję”, generując głębokie poczucie „resentymentu gospodarczego” w całym kraju.

W rozmowie z „Fortune” po opublikowaniu swojej najnowszej książki „The Age of Extraction” Wu powiązał obecną niestabilność polityczną z powszechnym poczuciem, że „nasz system nie jest sprawiedliwy”. Sugeruje, że ten powszechny gniew wynika z tego, że ludzie czują się „raczej przewyższeni, niż pokonani”, co rodzi znacznie więcej urazy niż przegraną w uczciwej walce.

Wu definiuje podstawowy problem jako zmianę celów biznesowych: od tworzenia „dobrego produktu, który ludzie chcą kupić, ponieważ jest dobry” w kierunku modeli, które starają się „znaleźć nad kimś władzę i wchłonąć od niego jak najwięcej”. Wu zgodził się, że jego opinia ma wiele podobieństw do niedawnych pism jego starego przyjaciela, Cory’ego Doctorowa; Chociaż fabuła Doctorowa kręci się głównie wokół technologii, przyznał, że mają one wiele wspólnego z DNA. „Myślę, że to problem całej gospodarki. Wszystko się przeciąga. To dziwne uczucie, że coś, co lubisz, staje się coraz gorsze”.

Przypisując to „brakowi dyscypliny”, Wu stwierdził, że zbyt wiele firm pozwala, aby we współczesnej epoce wydobycia sprawy dryfowały. Silni konkurenci, organy ścigania i pracownicy firmy mogą podkreślać poczucie dyscypliny, powiedział, „ale żaden z nich nie jest obecnie zbyt silny na tak wielu rynkach… brak dyscypliny pozwala firmom uniknąć pogarszania jakości swoich produktów i usług”. Patrząc nieco dalej, trend ten podważa podstawową ideę amerykańskiego postępu, szczególnie w przemyśle technologicznym, który ma być „przemysłem wynalazków”, który nieustannie napędza doskonalenie.

„Moim zdaniem Stany Zjednoczone są miejscem, w którym sytuacja powinna się poprawić” – powiedział Wu. Życie w czasach, gdy wiele rzeczy się pogarsza, „wpływa na sedno idei Ameryki, ale także na (ideę) postępu przemysłu technologicznego” – argumentował, ale widzi mało prawdopodobne rozwiązanie.

Jako fan sportu Wu stwierdził, że istnieje wyraźny przykład struktury rynku charakteryzującej się dyscypliną, na której sytuacja tak naprawdę nie ulega pogorszeniu i gdzie nie wydobywa się dóbr. To dobry produkt, który ludzie chcą kupować, ponieważ jest dobry: National Football League. Powiedział, że NFL ilustruje znaczenie uczciwych zasad i „agresywnego przywracania równowagi” osiąganego za pomocą takich mechanizmów, jak kapitalizacja rynkowa, projekt i dostosowane harmonogramy.

Jak NFL może naprawić gospodarkę

Chociaż liga NFL pozostaje konkurencyjna i merytokratyczna, zapewnia to, że nawet najgorsza drużyna „ma szansę na wywalenie świetnego rozgrywającego” i ponownie stać się konkurencyjnym, jak Kansas City Chiefs, którzy odnieśli historyczny sukces ze swoimi graczami franczyzowymi Patrickiem Mahomesem i Travisem Kelce. Wu argumentował, że rutynowe dominowanie drużyn z mniejszych rynków, takich jak Kansas City, nad drużynami z większych rynków, takich jak Nowy Jork, byłoby nie do pomyślenia w „tylko grze ekonomicznej”. Dla kontrastu Wu wskazuje na Major League Baseball, która została „zniekształcona przez niekontrolowane wydatki”. Skutkuje to „absurdalnym” niedopasowaniem zasobów, w którym mniejsze zespoły są ograniczane przez deficyty zasobów, a nie słabą grę. (Wielki klub Los Angeles Dodgers, z największą liczbą płac w historii baseballu, właśnie świętował swoje drugie z rzędu zwycięstwo w World Series).

Sukces NFL służy jako model funkcjonowania amerykańskiej gospodarki. „Nie jestem socjalistą” – Wu powiedział Fortune. „W pewnym sensie jestem tutaj, aby nie zniszczyć kapitalizmu, ale przywrócić go do stanu, w jakim może być”. W swojej nowej książce Wu pisze o „ekstraktorach” i „ekstraktorach” językiem, który brzmi podobnie do gospodarki w kształcie litery K, która będzie dominować na pierwszych stronach gazet w 2025 r., co jest skrótem od gospodarki, w której bogaci się bogacą, a biedni biednieją. „Myślę, że to blisko ze sobą powiązane” – powiedział Wu, dodając, że nie było jego zamiarem łączenie ich bezpośrednio w swojej książce.

„Myślę, że skierowaliśmy się w stronę gospodarki, w której modele biznesowe skupiają się na akumulacji siły rynkowej, a następnie na wydobyciu, co z definicji, niemal zgodnie z podstawową mikroekonomią, doprowadzi do dużej (w górę) redystrybucji bogactwa”. Wu dodał, że jego zdaniem wiele branż, które zapewniały styl życia klasie średniej, a nawet wyższej, „jest burzonych na rzecz kilku branż, które przynoszą ogromne zyski”, w tym skoncentrowanych domów maklerskich, niektórych części platform finansowych i technologicznych.

Skoro Amerykanie tak uwielbiają NFL w każdej niedzieli w telewizji, argumentował, dlaczego nie zastosować tych samych zasad ligi do struktury naszego społeczeństwa? W końcu, jak zauważa Wu, miał już rację w niektórych kwestiach, co było korzystne dla społeczeństwa.

Neutralność sieci i uwaga

Wu, wybitny profesor Uniwersytetu Columbia, którego „The New York Times” określił jako „architekta polityki antymonopolowej Bidena”, ma na swoim koncie nie jeden, ale kilka wielkich pomysłów. Jednym z nich jest „neutralność sieci” – koncepcja stworzona przez Wu ponad 20 lat temu, zgodnie z którą dostawcy usług internetowych muszą być agnostyczni w stosunku do treści, które przez nich przepływają. Było to wyraźne zwycięstwo, ponieważ prawo nadal obowiązuje. Inny dotyczy „ekonomii uwagi” – tezy i książki (The Attention Merchants), którą Wu opublikował około 10 lat temu, alarmując o tym, jak uwaga staje się towarem w epoce Internetu i jest coraz bardziej wykorzystywana.

Wu powiedział, że chce być pokorny, ale naprawdę wierzy, że dziesięć lat temu miał rację co do ekonomii uwagi. „Być może było to oczywiste” – powiedział, ale zasób ludzkiej uwagi staje się coraz rzadszy i cenniejszy, a „firmy bardzo wyrafinowane są w odbieraniu nam tego zasobu po bardzo niskiej cenie”.

Jako ojciec (jego dzieci mają 9 i 12 lat) Wu stwierdził, że zauważa, że ​​„ludzie są znacznie bardziej wrażliwi” na to, że ich dzieci korzystają z produktów oszczędzających uwagę, i uważa, że ​​pojawił się ruch przeciwny domagający się uwagi. Zauważa, że ​​modele z dużymi językami stają się popularne w podobny sposób i że na razie nie ma ich reklam, więc „nie chodzi o to, że problem zniknął i nie jest tak, że możemy odejść od telefonów. Po prostu myślę, że jest to lepiej rozpoznawane”.

Taniec z polityką i „piwnymi wojnami”

W rozmowie z „Fortune” Wu wspominał czas spędzony w Białym Domu Bidena i stwierdził, że było to „wspaniałe i ważne doświadczenie”, ale chciałby, aby władze mogły zrobić więcej w kwestii prywatności dzieci, ponieważ wierzy, że 99% Amerykanów poprze ustawodawstwo w tej dziedzinie. Jednak kiedy pracował w Białym Domu, „niemożliwe było uzyskanie głosowania w jakiejkolwiek sprawie”. Kongres „nie chce dopuścić, aby wszystko doszło do głosowania” – stwierdził, przypisując znaczną część impasu faktowi, że „wpływ Big Tech na politykę stał się bardzo silny”.

Zapytana, czy jest zainteresowana ponowną pracą w rządzie, być może u boku swojej starej przyjaciółki Liny Khan w biurze burmistrza Nowego Jorku Zohrana Mamdaniego, Wu odpowiedziała jedynie, że „bardzo wspiera nowego burmistrza”. Powiedział, że być może ponownie w jakiejś mierze zaangażuje się w politykę, ale obecnie „bardziej skupia się na rodzinie”. Wu ma być może zaskakująco długą historię w służbie publicznej, pracował nad egzekwowaniem przepisów antymonopolowych w Federalnej Komisji Handlu i nad polityką konkurencji dla Narodowej Rady Gospodarczej za administracji Obamy. W 2014 roku Wu był kandydatem Demokratów w prawyborach wicegubernatora Nowego Jorku, gdzie poznał Khana.

Wu rzeczywiście wdał się ostatnio w pewne wewnątrzlewicowe spory gospodarcze, kiedy stanął po stronie Khana w debacie na temat planów obniżenia cen hot-dogów i piwa na stadionach sportowych w Nowym Jorku. Na Twitterze wybuchły „piwne wojny”, w których Wu i Khan opowiadali się za niższymi cenami, a Matt Yglesias i Jason Furman po stronie bardziej centrowej, opowiadając się za pozwoleniem, aby wolny rynek ustalał ceny. Wu nazwał to „dziwną bitwą” i stwierdził, że wydaje się, że na lewicy panuje napięcie wokół gospodarki, którego nie do końca rozumie, dodając, że w przeszłości produktywnie współpracował z Furmanem. Ogólnie rzecz biorąc, stwierdził, że jego zdaniem „nasza polityka jest bardzo wściekła, częściowo z powodu urazy ekonomicznej… wyraża się w dziwny sposób i zmierza we wszystkich kierunkach”. Odnosząc to do swojej nowej książki, uważa, że ​​ogólnie „pozwoliliśmy, aby sprawy zaszły za daleko” i „po prostu straciliśmy kontakt z tradycją powszechnego bogactwa, jaką cechowała Ameryka”.

Zapytany o wrzawę wśród nowojorskiej społeczności biznesowej na temat Mamdaniego i terminu „demokratyczny socjalizm”, Wu odpowiedział, że stało się to określeniem „parasolowym”, ponieważ „prawdziwy socjalista wierzy, że wszystkie środki produkcji powinny należeć do państwa”, a demokratyczni socjaliści Mamdaniego niekoniecznie to popierają. Powiedział, że być może niektórzy na lewicy chcieliby bardziej bezpośredniej własności rzeczy publicznych, ale jest to raczej mieszanka tego samego poczucia, że ​​„posunęliśmy się za daleko”. Wu dodał, że osobiście czuje się najbardziej powiązany z Louisem Brandeisem, sędzią Ruchu Postępowego, który wywarł wpływ na rozwój współczesnego prawa antymonopolowego i koncepcji „prawa do prywatności”.

„Jeśli chcemy mówić o tym, że Stany Zjednoczone zmierzają w stronę czegoś bardziej przypominającego komunizm, to bardziej chodzi o tę ideę realnego i bardzo aktywnego udziału państwa”, którą widać w administracji Trumpa, która nabyła np. udziały w dużych amerykańskich firmach, takich jak Intel. „To właściwie bardziej przypomina socjalizm” i to, co widać w „gospodarce nakazowej” – powiedział Wu. Porównał to do stalinizmu lub faszyzmu pod rządami Mussoliniego, „zdaję sobie sprawę, że żadna z tych etykiet nie jest najbardziej pochlebna”. Oczywiście jest to również podobne do chińskiego komunizmu, powiedział Wu.

Wu powiedział, że ma nadzieję, że tak się nie stanie. Mogłaby istnieć Ameryka, w której ideą prowadzenia biznesu byłaby ekstrakcja (próba zdobycia nad kimś władzy i wchłonięcia jak najwięcej) i jakiś inny, lepszy sposób. „Myślę, że możemy zrobić lepiej. Szczerze mówiąc, bardzo wierzę w biznes. Myślę, że musimy wrócić do idei, że możesz zebrać to, co zasiałeś, i że twoje inwestycje gdzieś cię zaprowadzą”.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł