W wieku 22 lat Khasabo balansuje na granicy, na którą niewielu może sobie pozwolić: jego nowa platforma treści generowanych przez użytkowników, Vidovo, jest na dobrej drodze, aby osiągnąć w tym roku przychody przekraczające 1 milion dolarów, ale nadal kończy ostatni rok na Uniwersytecie Massachusetts w Amherst.
W czasach, gdy wielu młodych ludzi kwestionuje wartość dyplomu (częściowo z powodu rosnącego zadłużenia z tytułu kredytów studenckich i niezbyt idealnego rynku pracy dla absolwentów), czas spędzony przez Khasabo w klasie może wydawać się oderwaniem od rozwijania swojej firmy. Przyznaje, że wielokrotnie myślał o rzuceniu nauki w szkole. W rzeczywistości czekał aż 14 godzin przed swoimi pierwszymi zajęciami w semestrze, aby wrócić do kampusu.
„Nic nie boli bardziej, gdy jest rozmach. Ludzie o tobie mówią. W końcu zdobywasz swój szacunek. To tak, jakby początkowy wysiłek w końcu zaczynał przynosić efekty, a świadomość, że we wrześniu musisz wrócić do szkoły, nic nie boli bardziej niż to” – powiedziała Khasabo.
Jednak dla niego doświadczenie to coś więcej niż tylko kreska w CV. To zastrzyk energii na resztę Twojej kariery.
Uczelnia skupia się na networkingu.
Przedsiębiorcza podróż Khasabo rozpoczęła się jako nastolatek, kiedy stworzył serwer Discord, na którym ludzie mogli dzielić się pomysłami na temat giełdy. W ciągu dwóch i pół miesiąca liczba członków wzrosła do 30 000.
Kilka lat później zaczął eksperymentować w świecie e-commerce i dropshippingu. Jednak punkt zwrotny nastąpił, gdy kupił film stworzony przez użytkowników, który stał się wirusowy i uzyskał 15 milionów wyświetleń. Wtedy zdał sobie sprawę, że istnieje znaczący, niewykorzystany rynek i narodził się pomysł na Vidovo: platformę dla użytkowników do tworzenia, udostępniania i zarabiania na krótkich treściach.
To, co zaczęło się jako projekt w akademiku podczas studiów, szybko przekształciło się w startup. Khasabo pogodził rozwój produktów, obsługę klienta i naukę prowadzenia firmy, a wszystko to podczas przeniesienia do czteroletniej instytucji, nadążania za zajęciami i codziennym rytmem życia na kampusie.
I nawet jeśli na ostatnim roku nie nauczy się żadnych ważnych lekcji, twierdzi, że zalety studiów przeważają nad wadami, w dużej mierze ze względu na ogromne możliwości nawiązywania kontaktów.
„Im więcej mogę się nauczyć od innych ludzi, tym więcej ludzi mogę poznać, prowadzić zdrowe życie społeczne i móc wnosić wartość do innych, co mnie uszczęśliwia” – powiedziała Khasabo. „Nigdy nie wiesz, gdzie student, którego wczoraj poznałem, będzie za trzy lata”.
Ponadto po spędzeniu lata w Nowym Jorku stwierdził, że zdał sobie sprawę, że zrozumienie, jak działa prawdziwy świat, przynosi „prawdziwą korzyść”, a następnie powrót do szkoły i wiedza, jak lepiej zrównoważyć swój czas.
Przewaga uczelni
Niektóre z odnoszących największe sukcesy firm mają swoje korzenie na kampusach uniwersyteckich. Na Uniwersytecie Stanforda pojawili się na przykład rozwijający się giganci technologiczni, tacy jak Databricks i SoundHound AI. I chociaż Mark Zuckerberg jest znany z tego, że porzucił szkołę, on i jego czterech współzałożycieli są prawdopodobnie najbardziej znanym przykładem tego, jak budowanie biznesu na kampusie (w jego przypadku na Harvardzie) może stać się firmą wartą 1,5 biliona dolarów.
Chociaż te doświadczenia mogą nie być typowe, są częścią rosnącego ruchu: coraz więcej młodych ludzi porzuca tradycyjne ścieżki korporacyjne, aby zostać swoimi własnymi szefami. Jedno z badań wykazało, że 50% pokolenia Z wyraziło chęć założenia własnej firmy.
Dla Khasabo kluczowy był czas. Stwierdził, że gdyby Vidovo był bardziej zaawansowany przed rozpoczęciem studiów, mógłby nie odczuwać potrzeby zdobywania dyplomu. Zamiast tego znajduje równowagę, która pozwala jej spełnić obietnicę złożoną matce, że zdobędzie dyplom, rozwija się osobiście i zawodowo, a studia traktuje jako uzupełnienie, a nie oderwanie się od ambicji biznesowych.

