Wednesday, March 11, 2026

Trump obiecał uzupełnić amerykańskie rezerwy ropy „po brzegi”. Rok później ropa przekroczyła 100 dolarów, a nadal jest na poziomie niecałych 60% swoich mocy produkcyjnych Fortuna

Koniecznie przeczytaj

W styczniu 2025 r. nowo wybrany prezydent Donald Trump podczas swojego przemówienia inauguracyjnego ogłosił „krajowy stan nadzwyczajny energetyczny”. Zaproponowane przez niego lekarstwo obejmowało obietnicę uzupełnienia awaryjnych rezerw ropy w kraju.

„Obniżymy ceny, ponownie uzupełnimy nasze rezerwy strategiczne i będziemy eksportować amerykańską energię na cały świat” – powiedział Trump.

Prezydent nie określił terminu, w którym to nastąpi, ale z perspektywy czasu przydałby się dogodniejszy termin. Nieco ponad rok po jego oświadczeniu Stany Zjednoczone są głęboko zaangażowane w konflikt na Bliskim Wschodzie, który pozostawił dziurę w dostawach ropy naftowej będącej przedmiotem światowego handlu i spowodował gwałtowny wzrost cen amerykańskiego gazu. Natomiast Strategiczna Rezerwa Ropy, poduszka podażowa mająca na celu łagodzenie szoków cenowych poprzez przechowywanie awaryjnych rezerw ropy naftowej, wciąż jest daleka od zapełnienia.

Jak wynika z najnowszego raportu Departamentu Energii z 18 lutego, rezerwy obejmują obecnie 416 milionów baryłek ropy naftowej, przy maksymalnej pojemności wynoszącej 714 milionów baryłek, co stanowi około 58%. Od rozpoczęcia drugiej kadencji Trumpa wielkość rezerw wzrosła tylko o około 5%.

Biały Dom i Departament Energii nie odpowiedziały natychmiast na prośby „Fortune” o komentarz.

Szok naftowy powtarza się

Rezerwy ropy naftowej w Stanach Zjednoczonych zostały utworzone w 1975 roku przez byłego prezydenta Geralda Forda w następstwie kolejnego kryzysu naftowego spowodowanego cięciami dostaw na Bliskim Wschodzie. Embargo na ropę naftową, na które kraje eksportujące zgodziły się na początku lat 70. XX wieku, doprowadziło do lat wysokiej inflacji i powolnego wzrostu w Stanach Zjednoczonych, a urzędnicy uznali rezerwę strategiczną za konieczność radzenia sobie z nieoczekiwanymi zakłóceniami w dostawach i szokami cenowymi.

Teraz wydaje się, że Stany Zjednoczone na nowo przeżywają ten ból. Szeroko zakrojona kampania wojskowa w Iranie, trwająca drugi tydzień, w dużej mierze uniemożliwiła dostawom ropy opuszczanie Bliskiego Wschodu. Aby dotrzeć ze swoimi tankowcami na rynki światowe, regionalni eksporterzy energii korzystają przede wszystkim z Cieśniny Ormuz, wąskiej drogi wodnej łączącej Zatokę Perską z otwartym oceanem. W normalne dni przez cieśninę przepływa około 20% światowych dostaw płynnej ropy, ale irańska Gwardia Rewolucyjna skutecznie blokuje przejście od początku wojny.

Producenci ropy na Bliskim Wschodzie, w tym Irak, Kuwejt i Zjednoczone Emiraty Arabskie, zaczęli w weekend ograniczać wydobycie w związku z zamknięciem cieśniny. Światowa cena referencyjna ropy Brent przekroczyła w poniedziałek 100 dolarów za baryłkę po raz pierwszy od 2022 roku, kiedy rosyjska inwazja na Ukrainę wywołała szał na rynkach energii, a analitycy ostrzegają, że ceny mogą dalej rosnąć.

„Nie ma ograniczeń” – powiedział w poniedziałek CNBC Neil Atkinson, były dyrektor ds. ropy naftowej w Międzynarodowej Agencji Energetycznej. „Znajdujemy się w bezprecedensowym i potencjalnie zmieniającym reguły gry kryzysie energetycznym”.

Amerykanie już zaczynają odczuwać ból na pompie. Według danych AAA ceny benzyny wzrosły w całym kraju średnio o 14% do 3,41 dolara za galon.

Rezerwa strategiczna jest nieaktywna

Pomimo coraz bardziej niestabilnego stanu rynków energii administracja Trumpa wstrzymuje się od publicznych dyskusji na temat uwolnienia rezerwy kraju.

W weekend Trump rozmawiając z reporterami, stwierdził, że Stany Zjednoczone posiadają „ogromną ilość” ropy i że rosnące ceny gazu „bardzo szybko się zagoją”. Urzędnicy administracji również uznali rosnące ceny ropy i pomp za problem krótkoterminowy.

„Mamy tymczasowy okres wysokich cen energii, ale nie będzie on długi” – powiedział w niedzielę CBS sekretarz ds. energii Chris Wright. Wright stwierdził również, że na półkuli zachodniej „nie brakuje energii” i że wzrost cen ropy wynika z „reakcji emocjonalnych i obawy, że to wojna długoterminowa”, dodając: „To nie jest wojna długoterminowa”.

Rzeczywistość jest jednak taka, że ​​zapasy awaryjne w Ameryce pozostają znacznie niższe, niż byłoby idealnie w czasie kryzysu dostaw. Rezerwa strategiczna była prawie pełna przez większą część ostatnich dwudziestu lat, aż do czasu, gdy były prezydent Joe Biden zezwolił na prawie 50% redukcję, począwszy od 2022 r., kiedy wojna na Ukrainie i sankcje zablokowały dostęp większości rosyjskiej ropy do światowego rynku i spowodowały gwałtowny wzrost cen benzyny w USA.

W sumie Biden podczas swojej kadencji sprzedał prawie 300 mln baryłek ropy z rezerw. Po uwolnieniu w 2022 r. w rezerwach znajdowało się około 350 mln baryłek ropy w najniższym punkcie, najbardziej pustym od początku lat 80. XX wieku. Trump skrytykował swojego poprzednika za zarządzanie rezerwą, twierdząc, że w 2023 r. zezwolono na wypłatę środków przede wszystkim w celu zdobycia punktów politycznych przed wyborami śródokresowymi w 2022 r.

Jeśli wojna w Iranie przeciągnie się znacznie dłużej, a ceny gazu pozostaną wysokie, Trump może nie mieć innego wyjścia, jak tylko pójść w ślady Bidena. Według Politico Biały Dom omawia możliwość uwolnienia, powołując się na anonimową osobę zaznajomioną z rozmowami, która stwierdziła, że ​​uwolnienie „jest rozważane”. W obliczu zbliżających się wyborów śródokresowych Biały Dom mógłby również ulec presji politycznej, aby to zrobić. W niedzielę senator Chuck Schumer (D-Nowy Jork) publicznie zwrócił się do Trumpa z prośbą o zezwolenie na publikację postu X.

Sojusznicy mogą również wywierać presję na Stany Zjednoczone, aby podjęły tę decyzję. W poniedziałek ministrowie finansów krajów G7 (Stany Zjednoczone, Kanada, Niemcy, Włochy, Francja, Wielka Brytania i Japonia) spotkali się, aby omówić możliwe skoordynowane uwolnienie rezerw ropy naftowej w celu uprzedzenia dalszych zakłóceń.

Według Departamentu Energii, jeśli uwolnienie zostanie zatwierdzone, ropa na rynek amerykański zajmie 13 dni, a maksymalne dzienne wydobycie wyniesie 4,4 miliona baryłek. Bez względu na decyzję Trumpa, uzupełnienie rezerw zgodnie z obietnicą prawdopodobnie zajmie znacznie więcej czasu, niż sugerował podczas swojego przemówienia inauguracyjnego, ze względu na konieczne istotne ulepszenia.

Raport DOE z 2016 r. wykazał, że co najmniej 70% infrastruktury i wyposażenia rezerwatu „przekraczało okres użytkowania”. W zeszłym roku w zeznaniach przed Kongresem Wright powiedział, że gwałtowny spadek środków w 2022 r. jeszcze bardziej uszkodził strukturę rezerwy i że naprawa obiektów i przywrócenie ich do pełnej wydajności będzie kosztować ponad 100 milionów dolarów.

- Advertisement -spot_img

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł