Tuesday, May 19, 2026

Trump usuwa Maduro, ale na razie pozostawia władzę swojemu reżimowi | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Trump usuwa Maduro, ale na razie pozostawia władzę swojemu reżimowi | Fortuna

Kilka godzin po tym, jak prezydent Donald Trump zszokował świat stwierdzeniem, że Stany Zjednoczone planują „rządzić” Wenezuelą, nad narodem Ameryki Południowej zawisła niepewność co to oznacza i kto będzie rządził.

Obalony prezydent Wenezueli Nicolás Maduro był oskarżonym więźniem w samolocie lecącym do Nowego Jorku, kiedy jego wiceprezydent Delcy Rodríguez (który według Trumpa miał współpracować z Waszyngtonem, aby „uczynić Wenezuelę znowu wielką”) potępił interwencję jako „barbarzyńską” i „porwanie”.

Zamieszanie pogłębiało to, że Biały Dom podał niewiele szczegółów na temat tego, co oznacza rządzenie krajem produkującym ropę, liczącym około 30 milionów ludzi. Urzędnik amerykański powiedział, że sekretarz stanu Marco Rubio, który przez całą karierę krytykował Maduro i jego poprzednika Hugo Chaveza, obejmie rolę przywódczą w administracji.

Na razie nie ma szczegółowych planów umieszczenia amerykańskich żołnierzy ani administratorów w Wenezueli. Trump zauważył jednak, że jest bardzo skupiony na krajowej ropie i powiedział, że Stany Zjednoczone będą „obecne w Wenezueli, jeśli chodzi o ropę”. Może to oznaczać większą rolę Chevron Corp., która nadal działa w Wenezueli w ramach zwolnień z sankcji, a także innych dużych amerykańskich koncernów naftowych.

Opór Trumpa wobec utrzymywania wojsk amerykańskich na miejscu i zwolnienie przez niego przywódczyni wenezuelskiej opozycji Marii Coriny Machado jako „dobrej kobiety”, która nie jest gotowa do przejęcia władzy, sugerują, że zdecydował się dać Rodriguezowi i innym lojalistom Maduro drugą szansę na pełną zmianę reżimu. Według osoby zaznajomionej ze sprawą, która prosiła o anonimowość, Maduro przebywał w amerykańskim areszcie na Manhattanie w sobotę wieczorem.

Trump „zasadniczo próbuje kontrolować wiceprezydenta i otaczających ją ludzi za pomocą marchewki i kija, aby uzyskać rezultaty, jakich chcą Stany Zjednoczone” – powiedział Matthew Kroenig, wiceprezes i starszy dyrektor Scowcroft Center for Strategy and Security przy Radzie Atlantyckiej. – Zobaczymy, czy to zadziała.

Trump zdawał się potwierdzać to podejście w swoich komentarzach dla „New York Post” tego samego dnia, w których stwierdził, że wojska amerykańskie na miejscu nie będą potrzebne, dopóki Rodriguez „robi, co chcemy”.

Taka strategia to ogromne ryzyko, szczególnie dla prezydenta, który w 2016 r. prowadził kampanię na rzecz zakończenia „wiecznych wojen” w Ameryce, ale od tego czasu wykorzystuje armię amerykańską do ataków na cele w Iranie, Jemenie, Nigerii i na Morzu Karaibskim.

Wenezuela przez dziesięciolecia doświadczyła złego zarządzania, które zniszczyło infrastrukturę naftową kraju, spowodowało przedłużające się napady hiperinflacji i było świadkiem ucieczki milionów migrantów ekonomicznych i politycznych do krajów sąsiednich i Stanów Zjednoczonych. Całkowity upadek rządu wywołany porannym atakiem USA może spowodować jeszcze większe niepokoje.

Rodríguez, przez wielu uważany za najpotężniejszą osobę w kraju po Maduro, w swoich sobotnich komentarzach publicznych przekazał sprzeczne przesłania. Wezwał do powrotu obalonego prezydenta, ale powiedział też, że Wenezuela może nadal utrzymywać „stosunki pełne szacunku”, być może oferując drogę do odprężenia ze Stanami Zjednoczonymi, jeśli uda jej się skonsolidować władzę, a obie strony będą współpracować.

Trump ostrzegł przed możliwą drugą falą amerykańskich ataków, jeśli ta współpraca nie nastąpi.

„Wszyscy osobistości polityczne i wojskowe w Wenezueli muszą zrozumieć, że to, co przydarzyło się Maduro, może ich spotkać i przydarzy się”, jeśli nie będą „sprawiedliwi” wobec narodu wenezuelskiego, powiedział.

„Uruchom poprawnie”

W perspektywie krótkoterminowej, o ile nie dojdzie do załamania się zarządzania, posunięcie administracji mogłoby dać mu szansę na ożywienie słabnącego przemysłu naftowego Wenezueli, na czym Trump wydawał się szczególnie skupiony, ogłaszając schwytanie Maduro.

Według analizy Bloomberg Economics wieloletnie ożywienie wydobycia ropy w Wenezueli może z czasem oznaczać 4% spadek światowych cen ropy. Pomogłoby to prezydentowi USA rozwiać obawy wyborców dotyczące przystępności cenowej, ale analitycy ds. energii dodali, że ożywienie przemysłu naftowego w Wenezueli, nękanego złym zarządzaniem, korupcją i sankcjami, może zająć lata.

„Zarówno scenariusz byka, jak i scenariusz niedźwiedzia mają znaczące implikacje dla perspektyw Wenezueli, rynków długu, globalnych dostaw ropy oraz pozycji Stanów Zjednoczonych w regionie i na świecie” – napisała analityk Bloomberg Economics Jimena Zúñiga.

Jednak niepewność co do tego, co faktycznie stanie się dalej, zawisła nad Caracas, które spędziło pierwszą noc bez Maduro od ponad dziesięciu lat, a wielu lojalnych zwolenników jego reżimu nadal przebywało w kraju.

Ta rzeczywistość oraz długa historia Delcy Rodrígueza z Maduro sprawiają, że „jestem trochę sceptyczny, czy to może zadziałać w dłuższej perspektywie” – powiedział Ryan Berg, dyrektor Americas Program i szef Venezuela Future Initiative w Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych w Waszyngtonie.

Przez cały dzień Wenezuelczycy ustawiali się w kolejkach przed sklepami spożywczymi i stacjami benzynowymi w obawie o przyszłość kraju.

„Większym zmartwieniem byłoby tak naprawdę to, że cała sprawa się rozpadnie i że nie dołoży się wszelkich starań, aby transfer się powiódł” – powiedział Matt Terrill, partner zarządzający w Firehouse Strategies.

Irak, Afganistan

Choć Trump starał się emanować optymizmem, manewr wojskowy przypominał wcześniejsze wysiłki USA na rzecz zmiany reżimu, które przyniosły mieszane rezultaty.

Pod rządami prezydenta George’a W. Busha Stany Zjednoczone zaatakowały dwa kraje: Afganistan po atakach z 11 września 2001 r. i Irak, aby obalić Saddama Husajna w 2003 r. Zarówno konflikty, jak i powstania, które wywołały, pogrążyły Stany Zjednoczone w krwawych i kosztownych okupacjach na lata. Frustracja związana z tymi rozmieszczeniami i chaotycznym wycofywaniem się z Afganistanu pomogły Trumpowi dwukrotnie zostać prezydentem.

Teraz ryzykuje, że będzie to dziedzictwo, które on (i być może Rubio, potencjalny kandydat na prezydenta w 2028 r.) przyjmie.

„To jest, parafrazując Winstona Churchilla, nie początek końca, ale koniec początku” – napisał w sobotę Berg z CSIS. „Wenezuela wejdzie w długi okres przejściowy z jeszcze większym udziałem Stanów Zjednoczonych w kształtowaniu nadchodzącego rządu”.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł